Powrót do życia. Rehabilitacja Aleksandra Milinkiewicza
Powrót do życia. Rehabilitacja Aleksandra Milinkiewicza
Opis zrzutki
Aleksander Milinkiewicz, znany białoruski działacz i opozycjonista, walczy o powrót do zdrowia po ciężkich powikłaniach operacyjnych i obrzęku mózgu. Jako uchodźcy polityczni w Polsce, pozbawieni domu na Białorusi, pilnie potrzebujemy pomocy finansowej na opłacenie specjalistycznj kliniki rehabilitacyjnej, leków i opieki medycznej. Każda złotówka to krok Aleksandra do samodzielności.
Kim jest Aleksander?
Mój mąż, Aleksander Milinkiewicz, to człowiek, który całe swoje życie poświęcił walce o wolność, demokrację i europejską przyszłość Białorusi. W 2006 roku był wspólnym kandydatem zjednoczonej opozycji demokratycznej w wyborach prezydenckich. Za swoją działalność i odwagę w obronie praw człowieka został uhonorowany przez Parlament Europejski prestiżową Nagrodą im. Sacharowa za wolność myśli.
Aleksander ma również głębokie więzi z Polską i wspólnym dziedzictwem historycznym. Ponad 30 lat temu dokonał niezwykłego odkrycia w kryptach kościoła w Wołczynie na Białorusi, odnalazł grobowiec ostatniego króla Rzeczypospolitej — Stanisława Augusta Poniatowskiego. Za to wybitne osiągnięcie został wyróżniony polską odznaką państwową „Zasłużony dla Kultury Polskiej”.
Mimo upływu lat i wieku, Aleksander nigdy nie zwalniał tempa i przed chorobą pozostawał niezwykle aktywny. Jest twórcą i założycielem Wolnego Uniwersytetu Białoruskiego, uczelni kształcącej kadry dla przyszłej, demokratycznej transformacji kraju, gdzie pełnił obowiązki Kanclerza. Służył również swoją wiedzą i ogromnym doświadczeniem jako doradca ds. integracji europejskiej Swiatłany Cichanouskiej — liderki białoruskich sił demokratycznych.
Dziś ten silny i niestrudzony człowiek sam staje do najważniejszej, osobistej walki — walki o własne zdrowie i powrót do sprawności.



Operacja, która zmieniła wszystko
Pięć miesięcy temu, 24 listopada, Aleksander przeszedł planową operację. Tomografia wykazała, że jego prawa tętnica szyjna była zatkana przez zakrzep w 80%. Lekarze ostrzegali: operacja jest konieczna, by uniknąć udaru. Zaufaliśmy specjalistom. Niestety, po operacji wydarzył się dramat — ciężki obrzęk mózgu. Przez trzy tygodnie na oddziale intensywnej terapii Aleksander balansował między życiem a śmiercią. Lekarze uratowali mu życie, ale to był dopiero początek drogi do powrotu do zdrowia. Kolejne miesiące to wycieńczająca walka z infekcjami szpitalnymi: powtarzające się zapalenia płuc i zakażenia jelitowe. Aleksander wytrzymał to wszystko. Pokazał, jak silny ma organizm i ducha.
Stan obecny i wyzwanie Mózg Aleksandra ucierpiał niesymetrycznie. Lewa półkula, odpowiedzialna za intelekt, mowę i pamięć, jest całkowicie sprawna. Aleksander wszystko rozumie i mówi. Jednak prawa strona, odpowiedzialna za ruch, została uszkodzona. Obecnie mąż ma sparaliżowaną lewą rękę i niedowład nóg. Dla człowieka tak aktywnego i pełnego energii bycie osobą leżącą to ogromne cierpienie psychiczne. Mąż nie może jeszcze wrócić do domu. Wciąż jest nosicielem groźnych bakterii, które wymagają całodobowego nadzoru lekarskiego oraz ciągłej specjalistycznej rehabilitacji.
Dlaczego prosimy o pomoc? Z powodów politycznych nie możemy wrócić na Białoruś. Nasz dom rodzinny pod Grodnem po rewizjach został opieczętowany przez reżim, a przeciwko nam wszczęto sprawę karną. Polska stała się naszym drugim Domem, ale nie mamy tu wypracowanych emerytur. Żyjemy tylko z tego, co sami zarobimy.
Koszty, z którymi mierzymy się dzisiaj przekraczają nasze możliwości:
- Opłacenie pobytu w specjalistycznym centrum rehabilitacyjnym;
- Drogie leki i materiały medyczne;
- Koszty transportu medycznego i codziennych dojazdów do szpitala;
- Wynajem mieszkania w którym razem mieszkamy.
Zwracam się do Was — przyjaciół, znajomych oraz wszystkich ludzi dobrej woli, którzy trafili na tę zbiórkę przypadkowo. Głęboko wierzę w ludzką solidarność. Skoro Bóg ocalił życie Aleksandra, musimy walczyć dalej.
Dziękuję za każdą wpłatę, udostępnienie zbiórki dobre słowo i modlitwe. Wasza pomoc to nasza nadzieja.
Па-беларуску
Аляксандр Мілінкевіч змагаецца за вяртанне да жыцця пасля цяжкай аперацыі і ацёку мозгу. Мы знаходзімся ў вымушанай эміграцыі ў Польшчы. Просім вашай дапамогі на аплату дарагой рэабілітацыі, лекаў і медыцынскага дагляду, якія здольныя паставіць Аляксандра на ногі.
Дарагія сябры і неабыякавыя людзі,
Мы просім вашай падтрымкі для Аляксандра Мілінкевіча — чалавека, які заўсёды верыў у салідарнасць і дапамагаў іншым, а сёння сам апынуўся ў бядзе. Пяць месяцаў таму, 24 лістапада, Аляксандр прайшоў планавую аперацыю на шыйнай артэрыі, якая была закрытая тромбам на 80%. Дактары настойліва раілі не адкладаць, каб пазбегнуць фатальных наступстваў. Мы даверыліся спецыялістам. Але наступствы аперацыі аказаліся трагічнымі: у Аляксандра здарыўся ацёк мозгу. Тры тыдні ён знаходзіўся ў рэанімацыі паміж жыццём і смерцю. Ён выжыў, але наперадзе чакалі доўгія месяцы барацьбы з цяжкімі бальнічнымі інфекцыямі, паўторнымі запаленнямі лёгкіх і знясільваючым лячэннем у неўралогіі і спецыялізаваных цэнтрах.
Што з Аляксандрам зараз?
Левая частка мозгу, якая адказвае за інтэлект, маўленне і памяць, на шчасце, цэлая. Аляксандр усё памятае і размаўляе. Але правая частка, якая кіруе рухам, пашкоджана: не працуе левая рука, дрэнна слухаюцца ногі. Для такога актыўнага чалавека быць ляжачым хворым — гэта цяжкае выпрабаванне, але ў яго моцны дух. Цяпер Аляксандр застаецца носьбітам бактэрый, якія патрабуюць пастаяннага нагляду лекараў. Ён пакуль не можа вярнуцца дадому, яму патрэбная спецыялістычная рэабілітацыя.
Чаму нам патрэбна дапамога?
Мы не можам вярнуцца на Радзіму. Наш дом пад Горадняй пасля вобшукаў апячатаны, заведзена крымінальная справа. У эміграцыі мы не маем пенсій і прывыклі разлічваць на тое, што зараблялі самі. Але цяпер выдаткі на арэнду жылля, аплату рэабілітацыйнага цэнтра, лекі і транспарт цалкам вычарпалі нашыя магчымасці.
Я звяртаюся да кожнага — да сяброў, паплечнікаў і да тых, хто проста праходзіў міма і гатовы працягнуць руку дапамогі. Я веру ў сілу талакі і чалавечую дабрыню. Калі Бог захаваў Аляксандру жыццё, мы павінны змагацца за яго далей.
Нізкі паклон і шчырая падзяка за кожны ваш унёсак, рэпост і малітву!
Życzę powrotu zdrowia i sił na długie lata.
Хутчэйшага акрыяння!
Здароў'я. Жыве Беларусь!
У 2006 годзе я з'ехаў з краіны на вучобу па праграме Каліноўскага. Гэта поўнасцю перавярнула маё жыццё. Дзякуючы Аляксандру і Інне ў мяне з'явілася будучыня, і мой лёс у выніку склаўся вельмі добра. Здароўя вам і дзякуй за ўсё, што вы зрабілі.
Няхай усё атрымаецца! Абдымаем!