Pomoc dla psów na Ukrainie. Na pompę infuzyjną. ID: 2mp6d3

Pomoc dla psów na Ukrainie. Na pompę infuzyjną. ID: 2mp6d3

2 523 zł z 2 500 zł

100%

2 523 zł

2 523 zł

z 2 500 zł

zakończona

zakończona

18.10.2018r

35

35

wspierających
100%
Wpłać na zrzutkę

Opis zrzutki

Drodzy Darczyńcy- przeogromnie Wam dziękuję!! Po milionkroć (tak mówi Marina :)). Dzięki Waszej hojności- BĘDZIE POMPA!!! Rozważałyśmy z Mariną co zrobić- czy kupić tu u nas pompę i dać Marinie- czy lepiej żeby Marina kupiła tam na Ukrainie. Wybór zdecydowanie padł na 2 opcję: - ceny pomp w Polsce i na Ukrainie są porównywalne (przy czym tańsze są na Ukrainie); - kwestia gwarancji- jeśli damy gotowy sprzęt to jak sie zepsuje, będzie problem, żeby go reklamować- Marina musiałaby jechać z nim do Polski?! ( i to w sumie przesądza o wszystkim, jeszcze gdyby cena w Polsce była dużo niższa można by było zaryzykować, ale tak to uznałyśmy, że to bez sensu), lepiej, żeby Marina kupiła tam i miała gwarancję bezproblemową; - kwestia językowa- wiele pomp kupowanych w Polsce ma polską instrukcję i polskie menu na wyświetlaczu (to akurat najmniej istotna kwestia, ale dodatkowa komplikacja przy wyborze pompy). Marina zamówiła już pompę, przyjeżdża do mnie 2 listopada, odbierze pieniądze (euro) na pompę, za którą zapłaci po przyjeździe na Ukrainę. Sprawozdania będą po 2 listopada dostępne pod linkiem: https://www.facebook.com/groups/2061831827433938/ Zamieszczę tam zdjęcia pompy, zdjęcia z przekazania pieniędzy (po 2 listopada :))). Jeśli ktoś miałby jakieś wątpliwości- proszę pytać - wyjaśnię. Można też spytać bezpośrednio Mariny (nick na FB- Marina Dilly lub Marina Friend- https://www.facebook.com/shelterFriendDnepr/ Wiem, że jest wielu oszustów, chcę, żebyście mieli pewność, że wasze pieniądze w całości pomagają zwierzakom!!! Dlatego staram się jak mogę, żeby wszystko było wierzytelne. Zwracam się do Was z wielką prośbą o pomoc dla psów z Ukrainy. Pilnie potrzebna jest pompa infuzyjna. Przy takiej ilości okaleczonych psów- nie można bez niej ich ratować. Dla schroniska to kwota nie do zdobycia. Błagam- pomóżcie. Marina będzie u mnie pod koniec października. Mam dla niej zgromadzone trochę karmy, chemii. Ze zbiórki pięniężnej zostaną zakupione najpilniejsze leki. Zostało nam 500 zł i gdyby..gdyby.. wiem, że czasu bardzo mało...ale gdyby udało się uzbierać jeszcze 2500 zł to moglibyśmy spełnić marzenie Mariny- pompa infuzyjna da szansę na skuteczne ratowanie życia.. Proszę nie odwracajcie wzroku, dramat da się przerwać, każda złotówka zmniejsza cierpienie!! https://www.facebook.com/shelterFriendDnepr/ Zbliża się straszny czas dla zwierząt. Zima. Wschodnia zima i One tam na ulicy.. Zagłodzone, trute, postrzelone, okaleczane. Chore, ślepe, łyse, z połamanymi łapami.. Mają tylko strach..i czasem wolę życia..często dlatego, że są mamami..łysych, chorych, głodnych... Tam, gdzie odruchy człowieczeństwa są rzadkością a obojętność zabija..nie, nie od razu..powoli i okrutnie.. JEST ONA. Marina (Marina Dilly, Marina Friend). Niezwykła, wykształcona, piękna i mądra. Mogła mieć inne życie z dala od tego piekła.. Mogła.. Ale... Marina jest naprawdę piękna, naprawdę mądra i naprawdę wrażliwa (nie, nie tą "wrażliwością" na swoim punkcie). Wybrała ratowanie tych najbardziej cierpiących..tych, które już nie dają rady na ukraińskich ulicach, tych, które umierają z szoku, cierpienia i bólu.. Walczy o nie, za nie..Jest przy nich, kiedy już można tylko pozwolić odejść bez bólu i upodlenia.. Nie może pomóc wszystkim. Nie ma za co. Reszta psów, tych w lepszej formie, musi sama walczyć o każdy dzień, o każdą spleśniałą kromkę, o w miarę bezpieczne miejsce na nocleg, poród... Marina pomaga też pokiereszowanym kotom. Na co zbieramy ( sama nic bym nie zrobiła, gdyby nie znalazło się wokół mnie wiele CUDOWNYCH osób- które zechciały dodać mi skrzydeł). Na najpilniejsze potrzeby schroniska. Tu nasza wspaniała grupa (to bazarek, ale tam będę publikować sprawozdania z zebranych pieniędzy, z darów rzeczowych, aktualności): https://www.facebook.com/groups/2061831827433938/ Kilka słów o mnie: Mam na imię Ola. Mieszkam na Śląsku. Facebook’a założyłam w maju 2016 r.- szukałam psa do adopcji. Znalazłam. Tu nasza historia: https://www.facebook.com/events/1738201389730093 Pielgrzyma przywiozła mi Iwona Kwaśnik- i z nią kontakt mam do dzisiaj. Marinę poznałam już po śmierci Pielgrzyma. Przywiozła mi Milanę. Starszą, dużą sunię z potężną, zaawansowaną dysplazją. Znalezioną jako chodzący szkielet. Dziś Milana nie biega, ale cieszy się życiem. Od tej pory Marina była u mnie już 4 razy (po drodze z transportem psów)- a ja staram się ogarniać zbiórki i odkładać ze swojej skromnej pensji, żeby pomóc jej pomagać.

Wpłacający35

M
Marzanna
20 zł
M
Marica Oroshaza
100 zł
MM
Marta Malisz
50 zł
 
Dane ukryte
50 zł
 
100 zł
 
Dane ukryte
25 zł
KK
Kinga K
50 zł
MK
Michal Kowalski
500 zł
M
Marzena
7 zł
 
Dane ukryte
25 zł
Zobacz więcej

Nasi użytkownicy założyli

534 357 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?