10 338 zł z 30 000 zł

34%

10 338 zł

z 30 000 zł

zakończona

31.07.2019r

52

wspierających
34%
Wpłać na zrzutkę

Opis zrzutki

Gramy dla Frania!

Zbiórka pieniędzy organizowana w ramach turnieju koszykówki ulicznej Back to the Roots, który odbędzie się 29 czerwca w Mogilnie.

Co roku grać będziemy dla osób potrzebujących pomocy. Więcej o turnieju na naszych profilach social media i na naszej stronie www.streetball-mogilno.pl

W tym roku zbieramy pieniądze dla dzielnego 8 miesięcznego wojownika z naszego miasta Frania. Apelujemy do wszystkich by odłożyć na bok wszelkie niezgody i zjednoczyć się by zrobić coś dobrego.

Walkę i starania o życie Frania postanowiło wesprzeć wiele osób, w tym sławni sportowcy, kluby, artyści czy zespoły muzyczne, oraz fundacje które podarowały nam przedmioty na charytatywne aukcje (Marcin Gortat, Jurek Owsiak, Iga Świątek, Borys Mańkowski, Perfect, Andrzej Pluta, KoszKadra i wiele innych). Licytować można tutaj:

https://streetball-mogilno.pl/licytuj-dla-frania#content

Franiu dzielnie toczy swoją walkę, ale potrzebuje naszej pomocy.

Piłka KoszKadra

Piłka z autografami kosz kadry to tylko jeden z wielu przedmiotów przeznaczonych na charytatywne licytacje.

Poruszmy wspólnie nasze serca by poruszyć serduszko Franka!

Oddajemy głos naszemu bohaterowi:

Wszystkim Cześć.

Mam na imię Franek i opowiem Wam dziś swoją historię. A zaczęła się ona tak:

Pewnego dnia moi rodzice postanowili, że moja starsza siostra będzie miała braciszka lub siostrzyczkę. Jak powiedzieli tak zrobili. Tym sposobem po jakimś czasie w brzuszku mamy pojawiła się maleńka fasolka, czyli ja. Rosłem i rosłem aż pewnego dnia mama postanowiła pójść na badanie USG, w czasie którego lekarz stwierdził, że moje maleńkie serduszko nie pracuje prawidłowo. W tej sytuacji mamie zlecono kilka dodatkowych badań, żeby potwierdzić lub wykluczyć diagnozę.

Niestety kilka dni później okazało się, że lekarz miał rację. Miałem przyjść na świat z chorym serduszkiem. Było to AVSD, Tetralogia Fallota. Gdy mama usłyszała, że urodzę się bardzo chory na początku załamała się, ale na szczęście na swojej drodze pewną Panią Doktor, która powiedziała, że będę miał chore serduszko, ale jeśli przejdę operację będzie ono miało szansę bić normalnie.

Nie mogłem tylko urodzić się za wcześnie. Gdybym urodził się jako wcześniak miałbym dużo mniejsze szanse na przeżycie. Na szczęście tak się nie stało. Przyszedłem na świat 29 maja 2018 roku o godzinie 11:20 w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Zaraz po urodzeniu ważyłem 2700g i mierzyłem 50cm. Mama usłyszała mój pierwszy krzyk. Potem zabrano mnie na kolejne badania. Z mamą spotkałem się dopiero następnego dnia. Uważam, że była bardzo dzielna.

Pierwsze dni swojego życia spędziłem na Oddziale Wad Wrodzonych, gdzie poddano mnie dokładnej diagnostyce, która wykluczyła pierwszą diagnozę. Okazało się, że otrzymałem tylko pół serduszka na całe życie (HLHS). Dawniej już bym nie żył, ale dziś takim dzieciom jak ja podaje się lek Prostin. To właśnie on pozwolił mi doczekać do 12 czerwca.

Tego dnia przeszedłem I etap korekcji wady. Operacja trwała aż 5 godzin. Po zabiegu jeden z lekarzy wyszedł do rodziców i powiedział, że wszystko zostało zrobione, a teraz trzeba czekać. Z bloku operacyjnego trafiłem na POP (sala pooperacyjna), na którym spędziłem dwa tygodnie, ponieważ nie oddychałem samodzielnie i potrzebowałem tlenu. Po pewnym czasie zostałem przeniesiony na oddział kardiochirurgiczny, na którym uczyłem się wszystkiego.

Niestety któregoś dnia rozpoznano u mnie krwiaka IV stopnia umiejscowionego w płacie czołowym. To były trudne chwile, ale zwyciężyłem i po 49-dniowym pobycie w szpitalu wróciłem do domu, w którym przez cały czas czekała na mnie moja starsza siostra. Była ona tak samo dzielna jak ja.

Teraz jestem już po drugiej operacji która odbyła się 05,11, 2018r i dwóch cewnikach serduszka z balonoplastyką i mam wstawiony stęt ponieważ mam dodatkowo zwężone tętnice płucne. Bardzo potrzebowałem już tej drugiej operacji byłem w bardzo złym stanie. Moje serduszko było tak niewydolne, że miałem już sinice centralną byłem niedotleniony i miałem zakwaszony organizm, moje paluszki u stópek były już fioletowe.

Teraz jestem silniejszy i bardzo szczęśliwy, bo mieszkam z kochającą rodziną która o mnie walczy, ale potrzebuję Waszej pomocy w zbiórce środków na kolejną operacje serduszka, niezbędną rehabilitację, leki oraz dojazdy i wizyty lekarskie. Mój tata sam utrzymuję naszą rodzinę i nie jest w stanie pokryć wszystkich dodatkowych kosztów mojego leczenia.

Dziękuję za każdy odruch serca i każdy wpłacony grosik.

Franek z rodzicami i siostrą.

Wpłacający52

 
Dominik Nowakowski
2 500 zł
KF
Kornel Furmańczyk
890 zł
KT
Konrad Trokowski
800 zł
Ł
Łukasz przygodzki
800 zł
Ł
Łukasz
465 zł
ŁC
Łukasz Czaplicki
370 zł
PC
Paweł Cierpisz
320 zł
DN
Dominik Nowakowski
320 zł
TS
Tomasz Sztanga
300 zł
RM
Rafał Mądry
260 zł
Zobacz więcej

Komentarze5

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

385 346 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?