id: 893auc

Zdrowie Małej Gai

Zdrowie Małej Gai

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki
Zrzutka została wyłączona przez organizatora
Wpłaty nieaktywne - wymagane działanie Organizatora zrzutki. Jeśli jesteś Organizatorem - zaloguj się i podejmij wymagane działania.

Aktualności11

  • Kochani,

    Tak u nas wygląda codzienność. Dodaję przykładowe paragony - za maści, żele, plastry hydrokoloidowe, pierwsze ubranko uciskowe, wizyty prywatne, benzynę itp.. Jest tego dużo więcej. Walka z bliznami, to też walka z czasem. Nie możemy pozwolić na ciągłe czekanie w kolejkach. Rehabilitacja jest niezbędna, ale nie wiadomo czy Gaja odzyska pełną kontrolę w lewej rączce. Przykurcz obręczy barkowej, z którym idzie również przykurcz łokcia i dłoni to jeden z wielu, chociaż największy problem. Do tego przeszczep klatki piersiowej i przykurcz zaciska klatkę co uniemożliwia swobodny, pełny oddech, a lewe płuco jest mocno ograniczone. Gajuszka jakoś radzi sobie oddechem przeponowym, ale to tworzy nam kolejne komplikacje.f7417c38e25c4c92.jpegsbb929741cf0e92c.jpeg

    Wydatki dotyczące córeczki znaczenie przekraczają nasz budżet, zwłaszcza na najbliższe 2 lata.. Jak wiecie, przypadek Gai jest trudny, a rehabilitacja i leczenie obejmuje też lata późniejsze, jako nastolatka, czy wchodząc w dorosłość. Nawet nie myślę tu o samej plastyce, a wielu innych rzeczach jak np. sama pielęgnacja. Gaja rośnie, to wszystko co używamy obecnie, będzie potrzebne nam podwójnie. Zebraliśmy ogromną sumę, jednak niewystarczającą, aby pokryć wszystkie koszta w najbliższych latach. To tylko wierzchołek góry lodowej. Staramy się jak możemy, aby wróciła do jak najlepszej sprawności, jednak gromadzenie tak potężnej sumy jest poza naszym zasięgiem.

    Utworzyliśmy zrzutkę i licytację, co świetnie wystartowało.. Jesteśmy mega wdzięczni za pomoc! ❤ Sami też odkładamy wiele do jej skarbonki.

    Ale obecnie wszystko stanęło w miejscu.. 🤕 Kończą się nam pomysły, co możemy jeszcze zrobić, aby jej pomóc.. o, że dodajemy zdjęcia uśmiechniętej Gai, czy filmiki, na których bawi się i cieszy, nie świadczy o tym, że jest już po wszystkim. Cała zdrowa, bez problemów, jakby nic złego jej nie spotkało. Nie chcemy zabierać jej tego uśmiechu, cudownej dziecięcej radości i siły walki. Przeszła prawdziwe piekło, jeden z najgorszych bóli jaki może spotkać człowieka. Wygrała walkę o życie. My rodzice, chcemy ją wesprzeć i wygrać z nią walkę o pełną sprawność. 👨‍👩‍👧‍👦 g35bc4a366ef8363.jpeg

    Prosimy z całego serca o udostępnienie, któregoś linku. Jeżeli ktoś posiada jakaś niepotrzebną rzecz, może wrzucić na licytację dla Gai usługę lub hobbystycznie coś tworzy, jakieś robótki, obrazy.. Może robi przetwory, czy piecze pyszności.. Cokolwiek, co mogłoby się przydać drugiej osobie, która wylicytuje to chociaż za złotówkę, byliśmy dozgonnie wdzięczni za pomoc. ❤

    Z dobrych informacji możemy Wam zdradzić, że dzięki jednemu z cudownych lekarzy Gaja dostała się na turnus rehabilitacyjny, który rozpoczynamy we wtorek 24.08.2021r. Chociaż jest już późno i wszystko graniczy z cudem, ktoś dał nam nadzieję,n a rozpracowanie skutków wypadku, bez kierowania prosto na operacje. Trzymajcie kciuki! ✊


    https://zrzutka.pl/893auc


    "Licytacje dla oparzonej Gai" - https://www.facebook.com/groups/347989706922659/?ref=share

    Czytaj więcej
  • Jak wygląda nasza walka? A no tak :m0ba8adbc809b28c.jpeg

    l59fc402336dc986.jpege2710232bb897033.jpegz6ca536b47117df2.jpegzc966a87729d076e.jpegTeraz walczymy dla niej, aby była w pełni sprawna, nie czuła dyskomfortu. Chcemy zminimalizować skutki oparzenia - przykurcze, zrosty itp, a także w miarę możliwości usunąć blizny.


    Na pierwszej wizycie kontrolnej lekarz kazał wstrzymać się z nowinkami, ze względu na niezagojone rany, a więc ciągle robimy to, co zlecili po wyjściu ze szpitala - smarujemy, kąpiemy, nawilżamy, natłuszczamy, masujemy i uciekamy przed słoneczkiem.

    Z racji iż Gaja przeszła bardzo ciężką chorobę, dzięki Wam wspierać jej organizm także od środka - probiotyki na brzuszek. Zapewniamy jej także witamionowe, wysokobiałkowe "magiczne eliksiry" na oparzenia, aby rany lepiej się goiły. 🤗

    Czytaj więcej
  • Kochani,

    Od 17.06.2021 r Gajuszka jest już w domu. 🥰 Malutka początkowo była trochę wystraszona, ale szybko wróciła do normalności. s3edca56dbb2cdf2.jpeg

    Najbardziej lubi towarzystwo braciszka Olafka, który bardzo za nią tęsknił. Razem bawią się, cieszą i rozrabiają. Pierwsze zapłakane noce mocno dały nam w kość. Gaja przebudzała się z panicznym krzykiem, myśląc, że ciągle jest w szpitalu. Teraz już śpi spokojnie, bez lęków. i16919f83c5e5ed5.jpegZostały z nią jednak częściowo rany, blizny, a także niezagojona skóra , o którą my jako rodzice na tym etapie musimy dbać najbardziej. Obecne zalecenia lekarskie to 2 x dziennie kąpiele w emoliencie, natłuszczanie skóry maściami typu linomag, alantan itp, unikanie słońca przez najbliższy rok/2lata. Pierwsza kontrola po szpitalna odbywa się dnia 30.06.2021 r w Krakowie, u lekarzy, którzy ratowali Gaję na oddziale oparzeniowym. Jest jeszcze za wcześnie na laseroterpię, ubranka uciskowe i inne zabiegi. Dopiero przed nami przykurcze, a także część skutków wypadku. Robimy co możemy, aby czuła się komfortowo i zdrowiała jak najszybciej. s7bc44881f5e5ab1.jpegm25505efeeee1700.jpegseada4ec55ceb13c.jpeg

    Skóra podczas pielęgnacji blednie, jednak przeszczepy i zrosty zostają. Na ten moment nie martwimy się tym. Nie możemy przestać cieszyć się, że poradziła sobie w najgorszej sytuacji w życiu.. A do tego wciąż jest tak samo uśmiechnięta! oedc60cf8a99176e.jpeg

    Czytaj więcej
  • Gajusia ostatecznie wygrała walkę o życie❗


    Najgorsze jest już za nami. Przeszczepy przyjęły się, Malutka potrafi się cieszyć. ❤ Miała też spotkanie z tatą i ukochanym braciszkiem. mfb97e155906e15f.jpegj384cb563f7e0b49.jpeg

    Jednak to dopiero połowa naszej drogi..

    Gaja przebywa ze mną (mamą) w szpitalu, tu razem bawimy się, zdrowiejemy, uśmiechamy, opiekujemy i otaczamy miłością.

    Codziennie dwukrotnie kąpana jest w specjalnych środkach, przyspieszających gojenie. To nie jest dla niej łatwe, kontakt z wodą przypomina jej wypadek, choć wszystko ładnie się goi. Dalej jednak pozostaje stres, uraz i ból.

    Lekarze poinformowali nas już o koniecznej rehabilitacji, szczególnie ręki i dłoni, aby mogła sprawnie nią poruszać. Ubranko uciskowe także będzie nam niezbędne, nie wiemy jak długo, bo wszystko zależy od tego jak obrażenia mogą się zabliźniać. Leczenie takim ubrankiem dla Gai to koszt ok. 1500 zł, zmiana co 2 miesiące, może to trwać rok, 2 lata lub dłużej. Do tego lasery, inne podobne zabiegi, unikanie słońca i pielęgnacja.

    Nie poddajemy się, wiemy, że będzie ciężko, ale przez jej zapał i wolę walki jesteśmy zmotywowani do działania. w88f0537a05d6e08.jpeg

    Czytaj więcej
  • Przyjaciele,

    Gaja w piątek 4.06.2021r wykonywany miała przeszczep. W poniedziałek 7.06 pierwszy raz po przeszczepie zmieniono bandaże, lekarze do tej pory nie mówili nic złego. Nie chce zapeszać, ale mam cichą nadzieję, że córeczka wygrywa tę walkę. Dalej co prawda dostaje leki przeciwgrzybicze, ze względu na incydent z sepsa, dalej na obserwacji na innym oddziale - chirurgia, ale wygląda już dużo lepiej i mogę być z nią. ❤ Jutro mamy następna zmianę opatrunków, lekarze ocenią ostatecznie efekty leczenia ran i przeszczep.

    Dziś Gaje odwiedziły "Czerwone Noski", którzy umilili jej trochę pobyt w szpitalu. Pan z czerwonym noskiem grał na gitarze, a pani śpiewała piosenki razem z maskotką.

    b26fb5a0c667aef1.jpegTata razem z Olafkiem od wczoraj przebywają w jednym z warszawskich szpitali. Dziś Olaf pod znieczuleniem ogólnym wykonywany miał zabieg usuwania mięczaka zakaźnego. Synek czuje się dobrze. Już chwilę po wybudzeniu miał siłę na zabawę i dokuczanki. 😄 Chłopaki prawdopodobnie jutro po południu opuszczają szpital. ge1a045900c490b5.jpeg

    Czytaj więcej
  • Kochani,

    jd73b10bfa2d0516.jpegGaja w piątek rano (4.06.2021) miała wykonywany przeszczep skóry. W końcu badania wyszły tak, jak powinny! 💪 Dalej leży na OIOMie, ponieważ ciagle jest na obserwacji. Na poniedziałek lekarze zaplanowali zabieg zmiany opatrunku, sprawdzą czy przeszczepy się przyjęły i jak wygląda reszta ran. Wierzymy w NIĄ mocno ! ❤


    Malutka była w bardzo, bardzo ciężkim stanie, gorszym niż przewidywali lekarze, ale ostatnie dni pokazały jak silną jest dziewczynką. Mimo bandaży dużo się rusza, ładnie je i toleruje pokarmy. Cieszymy się niezmiernie z tych informacji , ale również ze względu na to, że ma tutaj najlepszą opiekę na jaką mogła trafić.

    y27b4d7105743774.jpeg

    z779df3cac941632.jpeg

    Czytaj więcej
  • j035a10cfde65ec5.jpegk5e681b3453cb1c4.jpeg

    Dodajemy części dokumentów, które otrzymaliśmy z poprzedniego szpitala.


    Ostatnie dni stan Gai utrzymywał się bez większych zmian - oddycha samodzielnie, krążeniowo wydolna, ładnie je. Jest na lekach uspokajajacych, ponieważ źle przechodzi pobyt w szpitalu bez rodziców. Od kilku dni posiewy wychodzą jałowe, jednak lekarze nie tracą czujności. Wszystko jest pod stałą kontrolą, w szczególności krew i rany. Jeżeli do piątku nic się nie zmieni, a stan Malutkiej utrzyma się jak dotychczas chirurdzy planują wykonać przeszczep skóry (modlimy się i bardzo mocno trzymamy kciuki), po którym mama prawdopodobnie będzie mogła leżeć już z nią na oddziale chirurgicznym. 🙏

    u3c31d2c949c6bfc.jpeg

    Czytaj więcej
  • Hej, 

    Gaja dalej jest na Oddziale Intensywnej Terapii w Krakowie. Stan ogólny stabilny, co bardzo podnosi nas na duchu, ale.. W posiewie krwi wyszła grzybica.. Tak cieszyliśmy się w piątek na wieść o operacji, która na ten moment jest niemożliwa. Trwa leczenie, lekarze robią co mogą, jednak chirurdzy przez zakażenie mają związane ręce, przeszczep tymczasowo odwołany. Zmieniono Malutkiej opatrunki, aby jak najlepiej zabezpieczyć ranę przed wdaniem się bakterii z zewnątrz. Gaja oddycha samodzielnie, bez pomocy respiratora. Ma widoczne niedobory odporności, które prawdopodobnie będą kontrolowane przez immunologa. w58f2e80b5cdded7.jpeg

    Grzybica we krwi (sepsa) jest ciężką do wyleczenia chorobą, zwłaszcza w stanie Gai. Zajmuje sporo czasu, oporna na leki, właściwie przez nią stan Córeczki może natychmiastowo się pogorszyć. e63d31018505b533.jpeg


    Czekamy na dalszy rozwój sytuacji. Głęboko wierzymy, że poradzi sobie ze wszystkimi przeciwnościami i szybko wróci do zdrowia. Odwiedzamy ją tak często jak tylko możemy.


    Dzięki Wam możemy przywieźć jej niezbędne rzeczy i widywać ją częściej, niż pozwoliłaby nam na to sytuacja finansowa. ❤

    Czytaj więcej
  • Cześć,

    byliśmy w Krakowie u Gai, która miała planowany na dziś przeszczep skóry. Niestety, przeszczep poszedłby na marne, ze względu na zakażenie growcem (rany muszą być jałowe). Malutka ma też zmiany w płucach, które trzeba definitywnie wyleczyć, aby zminimalizować powikłania podczas operacji. Lekarze usunęli do końca martwicze fragmenty skóry i założyli nowy bandaż ze srebrem, który zapobiega rozprzestrzenianiu się zakażenia, ale także pomoga w regeneracji obrażeń.

    Powiedzieli nam, że mimo ich przewidywaniom rana ładnie się goi, co wiąże się z MOŻLIWE mniejszym obszarem do przeszczepiania podczas następnego zabiegu. Z tego co wiemy, dzieci mają większe zdolności regeneracyjne, niż dorośli, dlatego często potrafią zaskoczyć. Przypadek córeczki jest ciężki, ale obecnie stan oceniają na stabilny, organizm poprawił swoją pracę przez ostatnie dni. Planowane jest rozintubowanie w najbliższym czasie, ponieważ Gajuszka prędko dochodzi do siebie i operacja, gdy już wszystkie badania wyjdą dobrze. Na ten moment Malutka zostaje na Intensywnej Terapii pod obserwacją, ponieważ wszystko zmienia się z dnia na dzień.

    Jest w świetnych rękach ! Pod okiem specjalistów, którzy chętnie udzielają nam informacji. Jesteśmy w ciągłym kontakcie ze szpitalem. Sama wizyta ze względu na stan zdrowia dziecka jest zagrożeniem, staramy się odwiedzać ją w miarę możliwości, aby jej nie zaszkodzić. Dziś zrobiliśmy jej paczuszkę z niezbędnymi artykułami, przekazaliśmy pielęgniarkom i zobaczyliśmy malutką.d03ad68b5e11f4cd.jpeg



    Dziękujemy wszystkim wspierającym, za modliwę i wiarę, nie przestawajcie, ONA DZIAŁA CUDA!

    Dokumentacje Gai, ze szpitala, potrzebne do zweryfikowania zbiórki uzyskamy dopiero po zakończeniu jej hospitalizacji (niestety nie znamy dokładnej daty), wtedy też poznamy przebieg i koszty leczenia.

    Z tego co dowiadywaliśmy ubranko uciskowe będzie niezbędne, koszt całego ubranka plus/minus 1500 zł, zmieniane co 2 - 3 miesiące, noszone codziennie przez ok roku do 2 lat. Potrzebna będzie również rehabilitacja (maści, kremy i inne różności), której kosztów nie znamy. Więcej informacji na ten moment nie mamy.

    Czytaj więcej
  • i5a573fa41e7c014.jpegGaja dnia 20.05.2021 została przewieziona do Krakowa - obecnie jej stan zdrowia oceniają specjaliści z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego (Prokocim) na oddziale oparzeniowym.r030ebbe569e965a.jpeg Po dzisiejszej operacji - usunięciu części martwych tkanek skóry, przeniesiona została na oddział Intensywnej Terapii, gdzie leży ponownie wspomagana przez maszyny. Stan zdrowia oceniany jest jako ciężki. Zlecono wszystkie badania, niezbędne do wykonania przeszczepu skóry. Czekamy na dalszy rozwój sytuacji. Wierzymy, że poradzi sobie ze wszystkimi trudnościami, w najlepszych rękach, jakie mogliśmy jej zapewnić.

    Czytaj więcej
  • Byliśmy dziś u Gajusi we dwójkę, tylko osobno, w końcu tata mógł pierwszy raz ją odwiedzić. Cała jest w bandażach, oprócz głowy i to będzie wyglądać tak dłuższy czas. Oddycha samodzielnie od wczoraj, już bez pomocy respiratora. Prawdopodobnie jutro , w znieczuleniu ogólnym beda zmieniać jej bandaż. Informacja z dziś - " stan stabilny, oddycha sama, jutro możliwe opatrunki ".. Malutka otworzyła w końcu oczka, dalej jest na lekach, dlatego często odpływa, ale widziała, że byliśmy przy niej. Powiedziałam jej, że ją mocno kocham, ze tata, braciszek i wielu innych ludzi kocha. Wyszeptałam jej to, że każdy tęskni i poruszyła nie tylko Stalową Wolę, ale również świat..Wszyscy trzymają za nią kciuki i bardzo ją wspierają. Trochę przysypiała, gdy głaskałam ją po główce, wyciszyła się. Ogólnie zdrową rękę ma przywiązaną do łóżeczka, bo wyrywa sobie rurki i podczas śpiączki, i w trakcie wybudzania. Już niedługo zmienia oddział, narazie nie znamy dokładnej daty prawdopodobnie pojutrze,, choć tam wszystko jest pod znakiem zapytania. Już niebawem będę mogła osobiście być już przy niej ,ale to tylko kwestia czasu.


    Nie poddaje się! To jest teraz najważniejsze.. ! ❤



    Dokumentacja medyczna będzie połączona z przekazaniem Gai na oddział chirurgii dziecięcej, a to kwestia paru dni. Udostępnimy wszystko, gdy będzie to tylko możliwe.


    Niestety nie znamy jeszcze opinii lekarzy co do rehabilitacji i leczenia Gajuszki. Prawdopodobnie przeszczep nie będzie wykonywany, jednak to też tylko przypuszczenia 1 lekarza.


    Dziękujemy wszystkim za pomoc, wsparcie i udostępnianie zrzutki. Nie spodziewaliśmy się takiego odzewu.. JESTEŚCIE WIELCY! 🙏❤

    Czytaj więcej
Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

Cześć,

jestem Gaja, jeszcze nie mówię, bo mam zaledwie 10 miesięcy, ale już niebawem - dnia 8 lipca skończę pierwszy rok! va8b1ddcd31d699b.jpeg

Każdego dnia wstawałam zadowolona, z uśmiechem na twarzy, rozśmieszyłam wszystkich i nie mogłam doczekać się zabawy ze starszym braciszkiem Olafkiem, który 8.05.2021r skończył 2 latka. Nie odstępujemy się nawet na krok. Zawsze wszędzie byliśmy razem. g67a0906e0a55ab8.jpeg

Trochę mu dokuczałam, szczypałam go.. Ale tylko dlatego, że on zabierał mi zabawki! Opierałam się o niego, gdy próbowałam wstać, by postawić pierwsze kroki. Czasami uciekał, gdy było mu ciężko.. ale ja zawsze pełzałam w jego stronę. Ważę całe 9 kg, a to nie mało, nie? kfd114b90b89dd72.jpeg


Bardzo się kochamy i nie potrafimy bez siebie żyć! Mamusia i tatuś też bardzo nas kochają! Codziennie chodziliśmy razem na spacery, plac zabaw, czy organizowaliśmy rodzinne wycieczki. Malowaliśmy z mamą obrazki, a z tatą układaliśmy klocki. Było świetnie ! Ale.. y7cbc589b942327f.jpeg


13.05.2021r. w wyniku wypadku, gorąca wodą oparzyłam sobie 25/30% ciałka.. Zapięta pasami w krzesełku pociągnęłam za kabel od czajnika.. Nikt nie spodziewał się, że wygrzebię go tak schowanego. Zabezpieczone w domu mamy wszystko.. Byliśmy wtedy wszyscy razem jak zawsze, nie mogło się stać nic złego!

A jednak..


Mamusia szybko udzieliła mi pierwszej pomocy i zdjęła ciuszki, a tatuś zadzwonił na pogotowie. Przyjechało 2 panów, którzy uśmierzyli ból specjalnym opatrunkiem i zabrali karetką do Nowosielca, gdzie czekał helikopter. Wszystko działo się bardzo szybko, 5 min wcześniej bawiłam się w basenie z kulkami.. Do zdarzenia doszło ok 8 rano. Widział to też mój brat Olafek, ciągle jest smutny i tęskni za mną..

Teraz nie ma mnie już w domu.. Obecnie przebywam w Klinicznym Wojewódzkim Szpitalu nr. 2 w Rzeszowie, na oddziale intensywnej terapii (OIOM). Ciągle śpię i nie czuję już tak bólu dzięki lekom.


Lekarze mnie uratowali, jednak sama walczę o to, by przeżyć każdą sekundę.. NIE PODDAM SIĘ!

Wszędzie mam dziwne rurki, słyszę krzyki, nowe dźwięki i płacz innych dzieci, nie czuję już rodzinnego domu. Boję się.. Mama codziennie mnie odwiedza , jednak nie może ze mną zostać.. Chcę znowu być z braciszkiem, który sam często choruje. Tęsknię za nimi, oni za mną też. Fajnie byłoby znów się z nim bawić i rozweselać rodziców.. Nie mogę się poddać, CHCĘ ŻYĆ!w44c82d6f6c0aecd.jpeg


Od rodziców :

Gaja była zdrową, bardzo wesołą i szybką dziewczynką. Wcześnie stanęła na nóżki , próbowała już nawet chodzić. W dniu wypadku poparzyła sobie 25/30% ciała, klatkę piersiową, brzuch, lewą nogę i rękę. Z dotychczasowych informacji lekarzy stopień głębokości rany to II i II B. Wczoraj tj. 15.05.2021r Gaja miała już chirurgicznie zmieniane specjalne opatrunki ze srebrem, które zapobiegają infekcji i wspomagają leczenie się ran. Stan naszej córeczki dalej jest ciężki/bardzo ciężki. Gajuszka leży w śpiączce farmakologicznej, podpięta do respiratora, prawdopodobnie będzie miała wykonywany przeszczep skóry. Pracę organizmu wspomagają maszyny.. Głęboko wierzymy, że PORADZI sobie z obecnym stanem i będziemy mogli być przy niej , pomóc jej i ją wesprzeć. Robimy co w naszej mocy, aby widywać ją codziennie.


Za i przed nami bardzo ciężki okres, nieprzespane noce, natłok nerwów i informacji. Obecnie jesteśmy zmuszeni w jak najszybszym czasie wyleczyć Olafa, który choruje na zakaźną chorobę skóry - mięczak złośliwy, aby Gaja nie zaraziła się i mogla bezpiecznie wrócić do domu. Po odwiedzeniu 4 specjalistów nie uzyskaliśmy konkretnej pomocy. Krostki rozsiewają się po całym ciele syna, ręce, brzuch , pojedyncze na barku, ale najwięcej umiejscowione jest na twarzy. W szczególności to okolice oczu, które są możliwe są tylko do leczenia chirurgicznego, pod okiem okulisty i dermatologa. Borykamy się z tym od września 2020 r, w obecnej sytuacji nie możemy pozwolić na jakie kolwiek zagrożenie Gai wirusem. Dodatkowo Olaf ma podejrzenie celiakii, problemy brzuszkowe, leczymy się także prywatnie u gastrologa dziecięcego, co również jest kosztowne. Dnia 26.05.2021r na NFZ skierowani zostaliśmy do poradni chirurgii dziecięcej w Lublinie, jednak nie mamy gwarancji na to iż ktoś zajmie się usunięciem mięczaka. Podejmujemy kolejną próbę w tej walce. vc36f93192c5cd6f.jpeg


Mąż jest jedynym żywicielem rodziny, wynajmujemy mieszkanie. Ze względu na to , iż zaszłam w ciążę rok po roku zostałam bezrobotna. Do tej pory finansowo dawaliśmy radę, jednak okoliczności drastycznie się zmieniły i nie jesteśmy w stanie wszystkiego sami finansować. Ciagłe wyjazdy do innych miast, często bezskuteczne wizyty u specjalistów z Olafem "dały nam w kość", a także staramy się odwiedzać Malutką w Rzeszowie tyle razy ile to możliwe. Nikt ze względu na powagę sytuacji i zagrożenie nie może być z nią tam na miejscu. Musimy przygotować się na leczenie i rehabilitację Gai, a także efektownie i szybko rozprawić się z przypadłościami Olafa. Będziemy zmuszeni zakupić nową odzież, ponieważ nie wiadomo kiedy Gaja wyjdzie ze szpitala, a bardzo szybko rośnie. Musimy zaopatrzeć się w specjalne kremy, ubrania uciskowe i wiele innych potrzebnych rzeczy, które wspomogą ją do powrotu do zdrowia.

u677ea11d88dacc6.jpegp73df4a78781695b.jpeg


Czekamy na udostępnienie dokumentacji medycznej Gai, którą na bieżąco upublicznimy na zrzutce. Do końca nie wiemy jakie koszta nas czekają..


Prosimy o jakie kolwiek wsparcie, każdy grosz się liczy.

q827861ea2de7ed3.jpegm6474822e53a3e2a.jpegr6b4e21f95855763.jpeg

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Przyjmuj wpłaty gdziekolwiek jesteś.
Dowiedz się więcej

Skarbonki

Nikt nie założył jeszcze skarbonki do tej zrzutki lub żadna z założonych skarbonek nie zebrała środków.

Wpłacający 706

AB
Anna Adamczyk
40 zł
AB
Anna Adamczyk
20 zł
JI
Jacek Idec
380 zł
MC
Mateusz Ciupak
750 zł
GS
Gabriela Sulowska
150 zł
KK
Klaudia Świątek
50 zł
AS
Agata Szewczyk
50 zł
MM
Manolas
70 zł
 
Dane ukryte
50 zł
 
Dane ukryte
50 zł
Zobacz więcej

Komentarze 28

 
2500 znaków

Lokalizacja

37-450

Stalowa Wola, Poland

Zobacz na mapie
map pin

Nasi użytkownicy założyli

851 607 zrzutek

i zebrali

736 238 502 zł

A ty na co dziś zbierasz?