Pomóż mi wygrać z rakiem i być zdrową mamą ID: 8yx9pb

Pomóż mi wygrać z rakiem i być zdrową mamą ID: 8yx9pb

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki

159 451 zł z 149 999 zł

106%

159 451 zł

159 451 zł

z 149 999 zł

62 dni

62 dni

do końca

6248

6248

wspierających
106%
Wpłać na zrzutkę

Opis zrzutki

Moja historia zaczyna się w miejscu w którym nigdy nie myślałam, że się znajdę. Mam na karku 30 lat, od 6 biegam, uprawiam sport, zdrowo się odżywiam. Wielokrotnie zbierałam datki dla fundacji Maraton Warszawski na cele hospitalizacyjne dla osób chorych na raka oraz autyzm. Nigdy nie pomyślałabym, że taką zbiórkę będę musiała utworzyć również dla siebie…

W kwietniu 2020 roku dowiedziałam się, że zostanę mamą. Radość była ogromna, współmierna do dolegliwości jakie szybko zaczęły mi szybko towarzyszyć. Lekarze bagatelizowali moje permanentne od początku ciąży dziwne objawy - zawroty i bóle głowy, osłabienie, długo ciągnące się wymioty,czkawkę, omdlenia. Sugerowali, że to zwykłe objawy ciążowe i kazali się nie martwić na zapas. Ponieważ to moja pierwsza ciąża założyłam, że taka uroda mojego stanu i trzeba to jakoś wytrzymać. Większość ciąży przeleżałam w łóżku ponieważ codzienne czynności sprawiały mi co raz więcej trudności. W 24 tygodniu ciąży zemdlałam w domu, było to poprzedzone seriami mroczków w oczach, problemami z utrzymaniem równowagi i co raz większymi trudnościami z chodzeniem. Migreny zaczęły mi dokuczać codziennie, zaczęłam mieć problemy z przełykaniem oraz zgagi i wymioty co w połączeniu z cukrzycą ciążową bardzo ograniczyło pulę rzeczy które mogłam zjeść. W 24 tygodniu ciąży moja waga była ponad 10 kg niższa niż przed ciążą. Padła decyzja, że jadę do szpitala i nie wypiszę się póki lekarze nie ustalą dlaczego czuję się tak źle. 

Po tygodniowych badaniach przy pomocy rezonansu magnetycznego odkryto przyczynę. Był to prawie 4 cm nowotwór robaka móżdżku, który już dawał cechy wodogłowia. To był szok. Urodzenie zdrowego dziecka, moje przyszłe życie oraz macierzyństwo stanęły pod znakiem zapytania. Na daną chwilę jedynym wyjściem bezpiecznym dla mojej córeczki i dla mnie było wstawienie zastawki odbarczającej mózg z płynu,którego nadmiar powodował podciśnienie i wodogłowie.

Obecnie jestem po operacji w szpitalu, mamy się z Alą całkiem nieźle choć bez leków nie jestem w stanie normalnie się poruszać i funkcjonować. Idealnym planem jest operacja po rozwiązaniu w tygodniu, który zapewni Ali większe szanse jako wcześniakowi. Wiąże się to oczywiście z operacją jedna po drugiej ,ale mam dla kogo walczyć a Ala na pewno będzie równie silna co mama. W końcu już tyle razem przeszłyśmy:). Bez podania kontrastu lekarze nie mogą ocenić stopnia złośliwości nowotworu ani też dokładnych wymiarów guza, wszystko rozwiąże się już w najbliższym czasie,miejmy nadzieję że szczęśliwie. Jednak nie wykluczam potrzebnej terapii onkologicznej. Moja zrzutka jest na potrzebę rehabilitacji,opieki położniczej i pielęgniarskiej po wyjściu ze szpitala oraz ewentualne dodatkowe koszta leczenia onkologicznego. Po porodzie oraz operacji nie będę mogła podjąć pracy aby zapewnić sobie pokrycie kosztów luksusu jakim jest zdrowie i bezpieczeństwo moje i mojego dziecka , stąd moja ogromną prośba o choć minimalne wsparcie finansowe. Jeszcze raz dziękuję za wsparcie zbiórki i danie mi szansy na wygraną, a Alicji na to by miała zdrową mamę.h0cf9c4d836dd955.jpegr9ac24273c062819.jpegf06f82f053bf0f07.jpegj2d0b3141ad9cbdb.jpeg

Wpłacający6248

 
Dane ukryte
10 zł
A
Angelika Nu
ukryta
 
Dane ukryte
10 zł
 
Dane ukryte
ukryta
 
Dane ukryte
30 zł
OC
Ola Ch
40 zł
 
Dane ukryte
25 zł
 
Dane ukryte
50 zł
 
Dane ukryte
10 zł
 
Dane ukryte
200 zł
Zobacz więcej

Komentarze149

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

575 074 zrzutki

i zebrali

314 830 083 zł


A ty na co dziś zbierasz?