"NIGDY NIE PUSZCZAJ!" wydanie powieści dla kobiet ID: 95zpug

"NIGDY NIE PUSZCZAJ!" wydanie powieści dla kobiet ID: 95zpug

5 000 zł z 5 000 zł

100%

5 000 zł

5 000 zł

z 5 000 zł

zakończona

zakończona

21.11.2017r

65

65

wspierających
100%
Wpłać na zrzutkę

Opis zrzutki

Dzięki Waszemu wsparciu, książka w moich rękach prawdopodobnie na początku grudnia 2017! Ostateczny termin tej zrzutki do końca listopada. Ostatnia szansa na wybór nagrody i wsparcie mnie w finalizacji wydawania książki :) PIERWSZE SPOTKANIE AUTORSKIE i bezpośrednia możliwość zakupu książki już 9 grudnia 2017! Szczegóły na profilu Facebooka "Nigdy nie puszczaj". Pierwsze rozliczenia nagród jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia 2017. Moja debiutancka powieść, którą chcę wypuścić w świat pt.: "Nigdy nie puszczaj!" Lekka, miła i przyjemna. Powieść z myślą o kobietach, stworzona ze zlepków różnych wątków z życia wziętych, z historii zasłyszanych, z marzeń, ze wspomnień oraz fascynacji życiem w górach. Okraszona szczyptą humoru, optymizmu i pikanterii. O pracy w korporacji i w schronisku. O marzeniach i trudach codzienności. O miłości i nienawiści. O rozdrożach na szlakach i w życiu. O nieustannej wędrówce po swoje spełnienie. Z Sudetami w tle. Dom na skale z fabuły istnieje naprawdę. Dobroć i życzliwość napotkanych ludzi jest również autentyczna. Nieprzyjemności z korporacji również. Bohaterowie są wymyśleni, ale inspirowani kilkoma osobowościami z życia. Książkę zaczęłam pisać na pewnym długim "bezrobotnym", między jedną a drugą pracą w korporacji, kilka lat temu. Ostatnie dwa lata, dojrzewała, "głęboko ukryta w szufladzie". W zamian za pomoc w sfinansowaniu wydania moich pierwszych 300 egzemplarzy, na co potrzebuję 5 tys zł, oferuję kilka prezentów :) Jeśli zbiórka przekroczy zakładaną kwotę, wydam odpowiednio większą ilość książek. Ludzie dzielą się na tych co zawsze marzyli o tym, aby napisać i wydać swoją książkę oraz na tych co nigdy tego nie planowali, a to zrobili ( lub nie). Ja należę do tej pierwszej grupy osób. Wspierając moją zrzutkę wspierasz moje jedne z pierwszych w życiu marzeń! Spełnianie swoich marzeń to przyprawa życia! Przyprawiajcie swoje życie marzeniami! Najlepiej tak z rozmachem, aby usypało Wam się jeszcze dookoła ;) Już teraz pełna wdzięczności! - autorka ;) Na zachętę fragment z książki: "Jesteś przyprawą mojego życia, którą dosmaczam codzienność. Energią, która krąży w powietrzu, którym oddycham. Chemią wybuchową. Lepiej się nie zbliżać! Zagadką, której nie chcę rozwiązywać. Irytującą lawiną namiętności. Nieustannie jesteś. Niczym dobry duch moich kroków. I w to chcę wierzyć." A także: " (...) Zamykam komputer, wyskakuję z łóżka, zmęczenie mi przeszło jak ręką odjął. Zaczynam pakować dwa plecaki, szykować trapery. Rano budzę Inkę i oświadczam, że wyjeżdżamy w góry obejrzeć nasze przyszłe miejsce zamieszkania. Inka patrzy na mnie zdziwionym, zaspanym spojrzeniem. - Boże! Mamo co ty się tak tłukłaś w nocy? W jakie góry? Co Ty znowu wymyśliłaś? Ja jestem umówiona. - Za pół godziny wyjeżdżamy. Już jesteśmy spakowane, tylko zjedz śniadanie, ogarnij się i lecimy. Dośpisz w aucie. Może uda się szybciej wrócić to jeszcze będziesz miała kawałek soboty dla siebie w tym zabetonowanym mieście. Cztery godziny później wraz z opiekunem chatki, dochodziliśmy na miejsce. Sama się zdziwiłam, że ona znajduje się tak wysoko w górach. Góral całą drogę mówił, że to nie dla samotnej kobiety, bo trzeba drzewo rąbać, śnieg odgarniać, wodę wiadrami nosić ze strumienia, prądu nie ma, na zwierzynę trzeba uważać, bo ona u siebie. W ogóle nie chciałam go słuchać. Chciałam najpierw zobaczyć jak to miejsce wygląda. W głowie miałam zdjęcia z Internetu i wizję jak tam mieszkamy. Gdy dotarliśmy, przekroczyliśmy drewniany, wysoki próg – zabezpieczenie od nawiewanego śniegu w zimie. Oniemiałam. Pięknie tu. Będzie ciężko, ale poczułam nagle życie pustelnicze stojące przede mną otworem. Wszystko zależy tylko od mojej decyzji. Codzienność zależy tylko od urodzaju lasu w jagody, grzyby i mojej siły w plecach ile dam radę przynieść tu rzeczy z miasta. Inka zaczęła krzyczeć: - Mamo! Mamo Hello! Nie śpimy....zwiedzamy!" KOLEJNY FRAGMENT POWIEŚCI: "Weszliśmy do głównej, jeszcze pustej i pogaszonej salki schroniska. Błażej wszedł za bar i zaczął robić herbatę. Ja usiadłam przy oknie, już oglądając zdjęcia na aparacie zrobione przed chwilą ze wschodu. Błażej postawił dwa duże kubki z herbatą na stole, jeden podsuwając mi bliżej: - Proszę, z miodem sokiem imbirowym i cytryną, na szybką rozgrzewkę. Jeszcze raz zobaczę cię taką porozbieraną na takim zimnie, to uszy natrę - pogroził palcem i chwycił za moje skostniałe ręce - Ładnie, ładnie! Musisz się szybko uczyć, bo przepadniesz w tych górach – powiedział z uśmiechem i rozgrzewając swoimi ciepłymi dłońmi moje. Aż mnie fala motyli ogarnęła w środku. - Dobrze tatusiu – odpowiedziałam, z wielkim rozbawieniem - Chyba nie chciałabyś, żebym był twoim ojcem – zaczął zabawę w słowa - No oczywiście, że nie! Wówczas byś mnie nie całował – powiedziałam z uśmiechem, patrząc znacząco raz na usta a raz w oczy. - Wiesz co, ja cię chyba muszę jednak odprowadzić do Twojego pokoju – powiedział z poważną miną podnosząc się i zabierając nasze dwa kubki – Chodź!-rozkazał. - Co? A dlaczego nie możemy tu posiedzieć – totalnie zbita z tropu. - Możemy, ale chodź!- warknął, bynajmniej takie miałam wrażenie i prowadził pospiesznym krokiem. Skąd ta nagła zmiana nastroju? Otworzyłam mu drzwi mojego schroniskowego pokoju, wszedł za mną, za nim zdążyłam odłożyć aparat, on zdążył już postawić kubki gorącej herbaty na stole i mnie czule przytulać! Jego groźny nastrój błyskawicznie stopniał. - Może oddasz mi już to co moje – zaczął szeptać mi do ucha ściągając ze mnie kurtkę, w której cały czas byłam i nie zdążyłam jeszcze sie rozebrać – Muszę szybko cię rozgrzać i natrzeć, żebyś mi się nie rozchorowała – mówił całując mnie w podniecającym pośpiechu po szyi. Poddałam się tej chwili od jego pierwszego oddechu na mojej skórze, które niesamowicie mnie hipnotyzują. Również zaczęłam niewinnie rozbierać go z polaru, koszulki, próbowałam rozpiąć pasek, guzik w spodniach....już go czułam, napiętego, podnieconego, choć jeszcze przez spodnie i bieliznę. Boże! Jakie on ma fantastyczne slipy! Białe, z szeroką gumą, markowe, fantastycznie skrojone! Ten widok jeszcze bardziej mnie podkręcił. Faceci z którymi kiedyś się spotykałam, w ogóle o to nie dbali co mieli na tyłku. Zazwyczaj coś w stylu ciemnych majtek w kratkę z bazaru za pięć złotych i najlepiej za trzy sztuki! Sami chcieli mieć kobiety w pięknych koronkach, a w ogóle nie dbali o ładne obrazki jakie ja chciałam widzieć. A tym czasem....przyjemne zaskoczenie. Czułam, że byłam cała mokra i trochę tym zawstydzona, przyjemnie podniecona, zachłanna tej chwili, ciekawa finału. Gdy staliśmy tak już w samej bieliźnie, on pieścił, podszczypywał moje pośladki, szeptając: - Jejku jakie one zimne. Nieźle cię przewiało... - W ogóle nie czuję zimna - odpowiedziałam tym samym tonem, drażniąc zębami i wargami jego brzegów uszu... Delikatnie oderwał się ode mnie, wziął za rękę i weszliśmy pod prysznic. Odkręcił ciepłą wodę ..."

Wpłacający65

IR
Irena Rudnicka
500 zł
Jolanta Śledzińska
330 zł
 
Użytkownik niezarejestrowany
200 zł
AM
Anna Malinowska
200 zł
L
Lukasz
180 zł
Jolanta Śledzińska
150 zł
JD
Jolanta Dziuba
150 zł
 
Dane ukryte
150 zł
TI
Tomasz i Małgorzata Dudowie
150 zł
MA
Marek Alina Koczarscy
100 zł
Zobacz więcej

Komentarze15

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nagrody

Wpłać 15 zł i więcej

Indywidualne foto podziękowania dla Ciebie na Facebooku!

Każda kwota się liczy ;)


wybrano 5 razy

Wpłać 30 zł i więcej

Książka "Nigdy nie puszczaj!" w pliku z rozszerzeniem .pdf

wybrano 14 razy

Wpłać 60 zł i więcej

Książka "Nigdy nie puszczaj!" w wersji papierowej po wydaniu

z podpisem ( jeśli ktoś sobie życzy)

wybrano 22 razy

Wpłać 80 zł i więcej

Książka "Nigdy nie puszczaj!" w wersji papierowej po wydaniu

z podpisem ( jeśli ktoś sobie życzy) oraz MINI SESJA FOTOGRAFICZNA ode mnie!

JEDNA sceneria i 5 ujęć w jpg! Wy wybieracie w jakim klimacie mam przygotować scenerię: neutralnym, świątecznym, zimowym, urodzinowym, walentynkowym, glamour itp.

Zachęcam do foto zabawy.


Wpłać 100 zł i więcej

Książka "Nigdy nie puszczaj!" w wersji papierowej z podpisem (jeśli ktoś sobie życzy) oraz kawa i ciasto na spotkaniu ze mną w miejscu z okładki! 

We wspólnie ustalonym terminie.

wybrano 10 razy

Wpłać 150 zł i więcej

DWIE książki "Nigdy nie puszczaj!" w wersji papierowej z podpisem (jeśli ktoś sobie życzy) oraz kilkugodzinna wycieczka tylko ze mną w Karkonosze :)

We wspólnie ustalonym terminie.

PS: najlepiej w śniegach ;) bo uwielbiam.

PS: mam legitymację Przewodnika Sudeckiego ;)

wybrano 5 razy

Wpłać 180 zł i więcej

Książka "Nigdy nie puszczaj" wersja papierowa z dedykacją oraz MINI SESJA FOTOGRAFICZNA ode mnie!

8 zdjęć wydrukowanych w formacie 15x21 oraz te same w jpg.

W tym dwie aranżacje uzgodnione z modelką/modelem

Ujęcia zimowe, świąteczne, na Dzień Babci i Dziadka lub Walentynkowe do wyboru! Zachęcam do zabawy ;)

wybrano 1 raz (pozostało 1 z 2)

Wpłać 250 zł i więcej

TRZY KSIĄŻKI "Nigdy nie puszczaj!" w formie papierowej z podpisem ( jeśli ktoś sobie życzy) oraz zaproszenie na biesiadę przy ognisku pod naszym domem (Ci co nas znają, wiedzą jak może być nastrojowo i smacznie).

Spotkanie przy ognisku będzie z kociołkiem, grillem, patykami - jak kto woli. Biesiada mięsna ( z serwowanymi własnymi wyrobami z własnej wędzarni) oraz jarska (grillowane warzywa z nadzieniem, oscypki, camemberty, pajdy z wega smalcem lub z pastą pesto z natki pietruszki (którą mój mąż pokochał, choć nie na widzi tego zielska) i co tam jeszcze wymyślę). 

Napitki też niczego sobie. Lemoniady, grzańce. A także wg życzenia gorąca i gęsta czekolada na słodką zadumę. Zupełnie jak z powieści :)

Pochodnie, lampiony i inne świecidełka na wyposażeniu każdego naszego ogniska.

Może z cykadami i rechotem żab w tle. Może z gitarą.

Rozgwieżdżone niebo i kilka spadających gwiazd też powinnam załatwić...

Będzie górsko, sielsko i kobieco...jak atmosfera książki.



We wspólnie ustalonym terminie.


Wpłać 330 zł i więcej

TRZY KSIĄŻKI "Nigdy nie puszczaj!" w formie papierowej z podpisem ( jeśli ktoś sobie życzy) oraz DWA DNI WĘDROWANIA PO SUDETACH tylko ze mną. Spanie w schronisku i gawęda przy grzańcu.

Termin, miejsce, trasę i stopień trudności wspólnie ustalamy po wydaniu książki.


Szykujcie traperki! :)




wybrano 1 raz

Wpłać 500 zł i więcej

SUPER! GRATULUJĘ!

ZOSTAJESZ PATRONEM KSIĄŻKI! 

TWOJE LOGO LUB NAZWA BĘDZIE WIDNIAŁA NA OKŁADCE.

oraz otrzymujesz PIĘĆ MOICH książek "Nigdy nie puszczaj"!

wybrano 1 raz

Nasi użytkownicy założyli

496 406 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?