Nela - aby mogła normalnie żyć ID: a62tzd

Nela - aby mogła normalnie żyć ID: a62tzd

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki

61 320 zł z 149 000 zł

41%

61 320 zł

61 320 zł

z 149 000 zł

62 dni

62 dni

do końca

1173

1173

wspierających
41%
Wpłać na zrzutkę

Opis zrzutki

"Lekarze nie dawali nam szans że Nela się urodzi. Miałam bardzo opuchnięty płód, który wskazywał na liczne wady wrodzone i komplikacje. Większość udało się wykluczyć ale niestety, nie wszystko.

Lekarz na USG zauważył guza na jajniku który rósł z tygodnia na tydzień.

Nela urodziła się w 37 tygodniu przez cesarskie cięcie i od razu została zabrana mi i transportowana do innego szpitala.

jfc5c4327f9c0b2b.jpeg

Ja na własne żądanie wypisałam się że szpitala po niecałej dobie aby być przy niej . Dopiero na Unii lubelskiej dowiedziałam się o wadzie genetycznej nadnerczy z utrata soli . Miała operację w 5 dobie życia usunięcia torbieli na jajniku. To wszystko sprawiło, że leczenie Polskimi lekami nie dawało efektów i Nela ciągle była pod kroplówkami gdyż groziło jej odwodnienie z powodu utraty soli. Wyniki miała straszne i lekarz nie wiedzieli co robić dalej. Ściągnęli leki z Niemiec i w końcu zaczęła się poprawa. Niestety leki nie są refundowane i kosztują od 2500 nawet do 4000 tys miesięcznie ponieważ w razie infekcji kataru gorączki wysiłku fizycznego musimy zwiększać dawkę nawet 3-krotnie.

m8513b073c5057b1.jpeg

Nela rośnie i potrzebuje więcej leku na masę ciała co wiąże się z dodatkową porcja leku i obciążeniem finansowym. Leki musi brać już do końca życia. Jak nie będzie ich przyjmować po prostu umrze. Ja mam jeszcze 2 córki i taki wydatek miesięczny jest dla nas bardzo duży przy 3 dzieci. Co tydzień musimy być w poradni na kontroli w Szczecinie dojazdy i dodatkowe badania są bardzo drogie. Nele czekają jeszcze w tym roku 2 operację związane z tą chorobą. Staramy się o refundację ale to bardzo długo może potrwać i nie my pewności że lek będzie refundowany u nas w Polsce. A my potrzebujemy leków cały czas i do końca życia. Proszę o wsparcie bo sami nie jesteśmy w stanie co miesiąc uzbierać takiej kwoty. Każda pomoc i wsparcie będzie dla nas bardzo duża."


Pomagajmy - dobro zawsze wraca. Udowodniliśmy już, że potrafimy.

Kwota zbiórki to zabezpieczenie małej wojowniczki na okres ok. 5 lat. Lek nie jest refundowany i nie wiadomo czy będzie. Dodatkowo dochodzą koszty częstych dojazdów do szpitala i badań kontrolnych.

Wesprzyjmy małą wojowniczkę i jej rodzinę aby nie musieli sie zastanawiać co zrobią jutro...

Wpłacający1173

AK
Anna Kotowicz
15 zł
PO
Paweł Okulewicz
210 zł
KS
Katarzyna Sypuła
20 zł
M
Marlena Bijak - licytacje książki
35 zł
KS
Katarzyna Sypuła
35 zł
KS
Katarzyna Sypuła
50 zł
MP
Magdalena Podolak
15 zł
K
Karolina Kmita naklejki biedronka
25 zł
N
Natalia Kocik - lalki licytacja
35 zł
N
Natalia Kocik
30 zł
Zobacz więcej

Komentarze171

 
2500 znaków
Zrzutka - Brak zdjęć

Nikt jeszcze nie dodał komentarza, możesz być pierwszy!

Nasi użytkownicy założyli

575 074 zrzutki

i zebrali

314 830 083 zł


A ty na co dziś zbierasz?