id: bkt8ha

Jesteśmy w sytuacji podbramkowej!!! Pilnie potrzebujemy pomocy!

Jesteśmy w sytuacji podbramkowej!!! Pilnie potrzebujemy pomocy!

40 456 zł 
z 50 000 zł
80%
71 dni do końca
721 
wspierających
Wpłać na zrzutkę
Zrzutka.pl nie pobiera prowizji od wpłat

Aktualności2

  • Pożegnaliśmy także Zefirka, miał 11 lat.

    W schronisku przebywał od 2016 roku

    i nie doczekał się domu. 🥺

    Odszedł bardzo szybko po tym jak zaraził się wirusem parwowirozy. Serduszko jego nie wytrzymało. 🥺💔

    Przepraszamy jeśli Cię zawiedliśmy. 😪

    W naszych serduszkach pozostaniesz na zawsze...💔💔💔

    wd7882d0ddb697bc.jpeg

    Czytaj więcej
  • Za Tęczowy Most odszedł Profesor. To była ciężka walka, niestety przegraliśmy ją wspólnie. Próbowaliśmy go ratować, miał dopiero 6 lat, jeszcze tyle życia miał przed sobą ... 🥺🥺🥺

    Biegaj radośnie nasz PSIjacielu za TM. 💔

    dc6201ccf222a4e4.jpegvf556ba8f0dd760a.jpeg

    Czytaj więcej
Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Ta zrzutka nie ma jeszcze aktualności.

Opis zrzutki

Kochani,

bardzo dziękujemy za dotychczasowe wspieranie Chojnickiego Stowarzyszenia Miłośników Zwierząt prowadzącego od ponad 20 lat Schronisko dla Zwierząt "Przytulisko" w Chojnicach przy ulicy Igielskiej 24. Po poście o parwowirozie zgłosiły się osoby chętne finansowo wesprzeć nas w walce z chorobami i opłaceniem kosztów leczenia zwierząt ze schroniska. A te niestety zaczynają wykraczać poza nasze możliwości finansowe.

m98f0c4dc80cf1b7.jpegPoza standardowymi kosztami utrzymania zwierząt w schronisku w zdrowiu - kastracje, szczepienia, profilaktyka przeciwpasożytnicza, leczenie podstawowych chorób - dochodzą koszty związane z leczeniem trudnych przypadków.

Ze względu na dużą ilość podopiecznych co chwilę pojawia się pies lub kot wymagający indywidualnego podejścia i leczenia ponadstandardowego.


Dlatego postanowiliśmy zrobić zbiórkę na pokrycie kosztów diagnostyki i leczenia zwierząt chorych, wymagających zabiegów operacyjnych, licznych badań i hospitalizacji. Tak abyśmy nie musieli podejmować decyzji – eutanazja lub leczenie.

Wysokie koszty to także środki sanitarno - higieniczne, środki czystości, środki do dezynfekcji oraz karma specjalistyczna.

W takim skupisku wirusów jakim jest Schronisko dla Zwierząt zawsze ktoś potrzebuje pomocy. Na przemian borykamy się z panleukopenią u kotów, wirusową białaczką, grzybicą, świerzbem, kocim katarem, pasożytami, chorobami układu pokarmowego, oddechowego, dermatozą psychogenną – nadmiernym wylizywaniem się sierści i skóry…

v1c6aed1545ae7a6.jpeg

w13503a83a8af309.jpeg

ma577b40f055ca7e.jpeg

wf4ffa9fceb2c540.jpeg

Psy też chorują, obecnie walczymy już z wcześniej wspomnianą parwowirozą - chorobą zakaźną, zwaną psim tyfusem, która ma postać jelitową, charakteryzuje się brakiem apetytu, ospałością, wymiotami, silną biegunką, gorączką. Rzadziej spotykaną odmianą wirusa jest odmiana parwowirozy sercowej i układu krążenia, która bez skrupułów zbiera swoje żniwa jak w przypadku naszej Rumby...,

qf3dce3807bd5542.jpeg

Tofika...,

v92b50eb7c69a13e.jpeg Cygana... ;(

dbc47d29cbfe516d.jpeg

Na co dzień stykamy się z innymi licznymi chorobami u psów takimi jak alergiczne zapalenie skóry, zapaleniem jelit, uszu, chorób serca, wątroby, nerek, chorób zwyrodnieniowych stawów, układu pokarmowego, chorób pasożytniczych… Stale kogoś leczymy,

w wielu przypadkach leczenie jest długoterminowe i co za tym idzie bardzo kosztownie. Do Schroniska trafiają także zwierzęta powypadkowe, cierpiące, które wymagają natychmiastowej pomocy weterynarza, specjalistycznych badań, operacji.

jd6a4aaa052c69b4.jpegs3f57e266100509e.jpeg

q47990483db7073e.jpegnc36e0fc25450059.jpeg

ob3db47ee0789852.jpeg

h0774c54e7d6ed7a.jpegs3ec737660da832d.jpeg

p69dca07217c8ab7.jpegn2c191b28fae3e61.jpeg

r83c774e0791e886.jpegW tym miesiącu intensywnej pomocy potrzebował pies Profesor, sześciolatek od roku przebywający w Przytulisku z kamieniem

w cewce moczowej, martwicą pęcherza moczowego, zapaleniem trzustki i otrzewnej, który nadal walczy o życie. Profesor to nieśmiały jegomość, który już od roku przebywa w naszym schronisku. Ze względu na swoją skrytość długo maskował złe samopoczucie i objawy, przez co trafił do lekarza już w bardzo zaawansowanym stanie. W cewce moczowej Profesora zaklinował się kamień i nie mógł on oddawać moczu, prawdopodobnie od kilku dni. Kamienia nie dało się przepchnąć cewnikiem więc piesek musiał przejść zabieg uretrotomi - nacięcia cewki moczowej i usunięcia kamienia oraz laparotomii zwiadowczej z powodu obecności septycznego zapalenia otrzewnej (perforacja pęcherza). Po zabiegu i 5 dniach hospitalizacji piesek zaczął wracać do formy, mieliśmy nadzieje, że będzie już dobrze. Niestety mocz znów zaczął pojawiać się w jamie brzusznej, zadecydowano

o kolejnej operacji. Większość pęcherza moczowego uległa martwicy i się rozpadła (na skutek wcześniejszego ucisku i niedokrwienia). Trzeba było usunąć martwe fragmenty i utworzyć nowy pęcherz z tego co zostało. Aktualnie Profesor jest hospitalizowany i wspieramy jego organizm w gojeniu.

ka25d60db49449de.jpeg

Kot Eros z limfocytarno - plazmocytarnym zapaleniem jamy ustnej i silną infekcją kaliciwirusa. Kot Diament z niewydolnością nerek i anemią. Kilka naszych starszych schroniskowych psiaków musiało mieć wykonane badania krwi aby dopasować leczenie przeciwbólowe, wykluczyć przeciwskazania do stosowania określonych leków.


Specjalistycznych badań, leczenia nie ma końca a te przewyższają nasze możliwości finansowe. Każdemu chcemy pomóc,

z każdym podopiecznym nawiązujemy więź, kochamy jak swoich domowych pupili. I kiedy widzimy jak cierpią serce nam pęka.

Z naszymi podopiecznymi dzielimy każdą radość i każdy smutek. Płaczemy kiedy cierpią i kiedy odchodzą. Zadajemy sobie pytania czy mogliśmy zrobić dla nich coś jeszcze? Bardzo trudno jest patrzeć jak umierają i jeszcze ta świadomość, że nie doczekały się kochającej rodziny i domu. Świadomość, że do samego końca były bezdomne jest dla nas niezrozumiałe i bardzo bolesne. Jesteśmy tylko ludźmi, którzy kochają swoją pracę, kochają zwierzęta. Dla nas każdy pies i kot jest wyjątkowy, do każdego podchodzimy indywidualnie z potrzeby serca nie dlatego, że wypada tylko dlatego, że nie potrafmy inaczej.

W sytuacjach kryzysowych jak obecnie wirus parwowirozy, poświęcamy się poza godzinami swojej pracy bo nie sztuką jest przebrać się i wyjść za furtkę Schroniska, sztuką jest uczucie, które pozwoli nam wyjść jak już jesteśmy pewni, że na dzień dzisiejszy zrobiliśmy wszystko co mamy w obowiązkach i jeszcze więcej.


Tylko do teraz poza szczeniakami wirusem zaraziły się także dorosłe psy, jedne przechodzą go bardziej łagodnie, drugie mają do pokonania ciężką walkę z chorobą, trzecie po prostu ją przegrywają. Dziś w nocy odszedł kolejny pies. Natychmiast po zauważeniu u niego pierwszych niepokojących objawów wspólnie z lekarzem weterynarii podjęliśmy wszelkie możliwe czynności aby pomóc złagodzić objawy i uratować jego życie. Przegraliśmy… Kolejny, który walczy o życie to 11-letni Zefirek.

y38b7923e916e048.jpeg

Wszystkie z psów, które dotychczas zachorowały były szczepione. Przestajemy pomału rozumieć co się dzieje. Ręce nam opadają. Nie zdążyliśmy odpocząć po mroźnej i długiej zimie, która dała zwierzętom i nam w kość a teraz jeszcze parwo. Pomimo zaostrzenia wszelkich możliwych procedur na terenie całego Schroniska co kilka dni zauważamy kolejne ogniska wirusa,

w większości przypadków efekty leczenia widoczne są już na drugi dzień. Niestety nie wszystkie pieski jak się okazuje mają tyle szczęścia. Wiemy już, że musimy się z tym zmierzyć, ta walka jest nierówna ale nie możemy się poddać, bo jak nie my to kto?

Wirus zabiera nam naszych PSIjaciół, których tak kochamy. Najtrudniejsze są sytuacje, które destabilizują emocjonalnie...

Każde pożegnanie odbiera nam siły.;(


Dziękujemy za każdą złotówkę, dzięki Waszej pomocy będziemy mogli zapewnić naszym podopiecznym opiekę weterynaryjną na wysokim poziomie i nie rezygnować z leczenia ze względu na koszty. W zależności jak będzie najpilniejsza potrzeba uzbierane środki przeznaczymy także na zakup testów diagnostycznych, surowicy, leków, karmy specjalistycznej, środków sanitarno – higienicznych i do dezynfekcji. W obecnej sytuacji ilości zużycia tychże środków są ogromne, tak jak koszty jakie za nie ponosimy a przed nami jeszcze długa droga do powrotu do normalności.


Mamy głęboką nadzieje w tej kryzysowej sytuacji, że to „fatum”, które nad nami wisi wkrótce odejdzie bezpowrotnie.


Pilnie potrzebujemy Waszego wsparcia finansowego, rzeczowego ale i duchowego, które pomoże nam przetrwać ten dosłownie „Armagedon” bo inaczej nie idzie tego obrać w słowa.


Zawsze nas wspieracie w potrzebie, mamy nadzieję, że pomożecie nam i teraz.


Z góry bardzo dziękujemy za każdą udzieloną nam pomoc, która jest dla naszych podopiecznych jak i dla nas na wagę złota.


Z wyrazami szacunku.

Chojnickie Stowarzyszenie Miłośników Zwierząt

Schronisko dla Zwierząt „Przytulisko” w Chojnicach

Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Pierwsza na świecie Karta Wpłatnicza. Twój mini-terminal.
Dowiedz się więcej

Wpłacający 721

WF
Wioleta Fortuńska
50 zł
 
Dane ukryte
20 zł
GW
Grażyna
100 zł
 
Użytkownik niezarejestrowany
30 zł
 
Dane ukryte
2,40 zł
MP
mikpl
100 zł
 
Użytkownik niezarejestrowany
500 zł
DK
Daria Kowalska
20 zł
ZG
Zuzanna Garrard
50 zł
 
Dane ukryte
20 zł
Zobacz więcej

Nikt nie założył jeszcze skarbonki do tej zrzutki lub żadna z założonych skarbonek nie zebrała środków.

Komentarze 21

 
2500 znaków

Nasi użytkownicy założyli

752 493 zrzutki

i zebrali

542 864 494 zł

A ty na co dziś zbierasz?