Pomóż Justynce, która cudem uratowała się z płonącego samochodu ID: d5z5dt

Organizator przesłał dokumenty potwierdzające wiarygodność opisu zrzutki

66 302 zł z 100 000 zł

66%

66 302 zł

z 100 000 zł

303 dni

do końca

951

wspierających
66%
Wpłać na zrzutkę

Opis zrzutki

             24 października, wieczór, który mojej córeczce Justynie już na zawsze zmienił życie. Nim poproszę o pomoc, chciałam Ci o niej opowiedzieć – to pełna energii dziewiętnastolatka, właśnie rozpoczęła studia na kierunku Psychologia, ma przyjaciół, chłopaka, kochającą rodzinę, pieska. Ze swoim charakterem i siłą mogłaby zrealizować każdy życiowy cel. Tego wieczoru wraca z zajęć. Dochodzi do wypadku, w którym udział biorą cztery pojazdy. Nie ma w tym żadnej winy mojej córki.

https://www.infokatowice.pl/2019/12/04/po-wypadku-w-katowicach-kobieta-doznala-rozleglych-poparzen-policjanci-szukaja-swiadkow/?fbclid=IwAR32lDOaPJDtHWSwtaqCM2ToL2muE52oiAbPcRANuUGkIRzd8G8-PfY1IvQ

Uderzając się w głowę Justynka traci przytomność. Jej samochód w wyniku zderzenia zaczyna się palić.  Kiedy Justynka odzyskuje przytomność samochód płonie, a ona jest uwięziona w środku. Pisałam Ci wcześniej, że jest silna i właśnie ta siła pozwala jej oprzytomnieć by, jak to wszyscy określają, cudem wydostać się z płonącego pojazdu. Z uwagi na liczne poparzenia zostaje niezwłocznie przewieziona do szpitala w Siemianowicach Śląskich. Stan jej organizmu pogarsza się z minuty na minutę dlatego lekarze decydują o wprowadzeniu jej w stan śpiączki farmakologicznej. W wyniku postępującej choroby oparzeniowej przestaje działać jej układ oddechowy, krążeniowy oraz nerki. Oparzenia II i III stopnia objęły ponad 40% powierzchni ciała: głowy, szyi, klatki piersiowej, obu rąk i pleców. Poparzeniu uległy również drogi oddechowe.

Podpięta do aparatury przez trzy tygodnie walczyła o życie na OIOMie. Moje serce pękało, ale wierzyłam, że jej siła i upór i tym razem pomogą. Pomagały też modlitwy i wsparcie całej rzeszy dobrych ludzi, którzy w tych trudnych momentach byli przy nas.

Obecnie moja córka przebywa na oddziale chirurgii i walczy o powrót do zdrowia, o zminimalizowanie kalectwa, o możliwość jak najlepszego w tej sytuacji funkcjonowania. Wykonano jej zabiegi wycięcia martwicy oraz trzy operacje, podczas których dokonano przeszczepów skóry własnej na obu rękach, plecach i głowie. Konieczna była amputacja części palców lewej ręki oraz wprowadzenie do nich drutów, które mają pomóc w ich prostowaniu, gdyż w wyniku poparzeń uległy znacznemu zniekształceniu.

To nie koniec zabiegów, ale większa część na szczęście już za nią. Widzę, że cierpi niewyobrażalnie, ale dzielnie stara się to znosić, bo jej marzeniem jest szybki powrót do domu. Codziennie patrzę na nią i zdaję sobie sprawę, że muszę zrobić wszystko, by wróciła do zdrowia i jak najbardziej normalnego życia. Nie wszystko jeszcze wiem, ale chcę byśmy byli gotowi.  Po wyjściu ze szpitala Justynkę czeka intensywna i długotrwała rehabilitacja ruchowa. Przez przynajmniej dwa lata będzie wymagała tzw. presoterapii czyli specjalistycznych ubrań uciskowych, które trzeba zmieniać co 3 miesiące. Przykładowy koszt rękawiczek szytych na miarę to kilkaset złotych, koszt kamizelki to ponad 1000 zł. Cena plastrów silikonowych (np.Sutricon), które należystosować na blizny to około 100zł. Potrzebne będą duże ilości specjalistycznych i zarazem kosztownych maści, które wpływają na stan skóry po przeszczepach. Będzie je stosować przez kolejne kilka lat. Zaraz po opuszczeniu szpitala Justynka będzie musiała poddać się zbiegom fizjoterapii, naświetlań oraz specjalistycznym masażom, aby skutecznie walczyć z twardnieniem blizn oraz przykurczami. Nieleczone mogą prowadzić nawet do amputacji kończyny. Bardzo dobre efekty w tym zakresie dają serie zabiegów ostrzykiwania osoczem bogatopłytkowym lub terapia komórkami macierzystymi. Możliwa jest także sterydoterapia, która powoduje zmiękczenie blizn. Na późniejszym etapie leczenia możliwa będzie laseroterapia.  Są to jednak zabiegi nierefundowane i bardzo kosztowne – koszt jednego zabiegu na obszar oparzeń jaki ma Justynka to kilka tysięcy złotych. Z uwagi na niepełnosprawność lewej dłoni wynikającą z amputacji części palców będziemy starać się o zakup silikonowej protezy częściowej dłoni i palców, która z pewnością będzie ogromnym wydatkiem.  Liczymy się także z ewentualną koniecznością wykonania przeszczepu włosów na głowie w miejscu, w którym Justynka miała wykonany przeszczep.

Dziś już wiemy, że przed Justynką wiele lat kosztownej rehabilitacji, dlatego jeśli możesz pomóc naszej córce, to bardzo prosimy o finansowe wsparcie. Liczy się każda złotówka.

Jeśli możesz rozpowszechnić ten apel, zrób to. Dla nas i naszego dziecka to bardzo ważne!

Dziękujemy.


Wiadomość z 2 stycznia 2020r.


Z informacji, które ostatnio uzyskałam od osób, które leczyły się z tego typu poparzeń, jakie ma Justynka, zakres pomocy, której będzie wymagała jest ogromny i z pewnością znacznie przekroczy kwotę, na którą założona jest zbiórka na zrzutce. Dlatego córka została oficjalnie objęta opieką Fundacji "Jesteśmy Blisko". Fundacja nie pobiera żadnej prowizji ani nie pobiera opłaty manipulacyjnej od wpłat. Pieniążki można wpłacać na następujące konto:


Fundacja „Jesteśmy Blisko” ,

ul Jędrzejowska 79c,

29-100 Włoszczowa

Bank Spółdzielczy we Włoszczowie

nr 95 8525 0002 0000 0010 7725 0001

Tytuł wpłaty: Darowizna dla Justyny Bryi


Fundacja umożliwia też gromadzenie 1% z podatku. W zeznaniu podatkowym we właściwej rubryce należy wskazać następujący numer KRS : 0000 350 393 a w celu szczegółowym wpisać : Justyna Bryja.



Wpłacający951

BM
Błękitny Młot
50 zł
 
Dane ukryte
50 zł
 
Dane ukryte
1 zł
 
Dane ukryte
25 zł
K
Kacper - od T. Nowackiego
40 zł
J
Joanna - z inicjatywy Tomka Nowackiego
60 zł
PT
Piotr ten od Tomka
50 zł
M
Monika od Tomka
50 zł
T
Tadeusz (z inicjatywy Tomka)
100 zł
 
Dane ukryte
ukryta
Zobacz więcej

Nasi użytkownicy założyli

439 056 zrzutek


A ty na co dziś zbierasz?