id: 2mhed8

Szansa na bezpieczne życie dla Belly! | Safe life for Belly!

Szansa na bezpieczne życie dla Belly! | Safe life for Belly!

 
Paulina Kasprzyk

Updates2

  • Kolejna aktualizacja. Przed Belly jutro następna wizyta u weterynarza. Szczepienia, chip i najpewniej badania krwi.

    Przelaliśmy ze zbiórki kolejne 278 euro, a po wizycie wrzucimy tu dokumenty.


    Belly ma się dobrze. Jest wesoła, rozgadana i pod okiem tymczasowej opiekunki uczy się dobrych psich manier.

    Prosimy Was o wsparcie zbiórki, by wszystko poszło zgodnie z planem. Już tyle się udało!

    2nvIo3fMCbPVnARR.jpgLrQLJuSdRXkHYhfm.jpg


    0Comments
     
    2500 characters

    No comments yet, be first to comment!

Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.

Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.

Description

Czas na wakacyjną historię, która przewrotnie swoją kontynuację ma do dziś.


W styczniu po raz pierwszy odwiedziłam Maroko. To przepiękne miejsce, ale rzeczywistość lokalnych zwierząt jest naprawdę bardzo trudna — brak dostępu do wody, jedzenia, leczenia, schronienia, a przede wszystkim niekontrolowane rozmnażanie. Psy żyją tam z dnia na dzień, często walcząc po prostu o przetrwanie.


Dodatkowo sytuację pogarsza fakt, że w związku ze zbliżającymi się Mistrzostwami Świata FIFA 2030 wiele miast podejmuje działania tzw. „oczyszczania” ulic — co w praktyce oznacza także masowe trucie bezdomnych zwierząt...


Podczas wyjazdu razem z Karoliną dokarmiałyśmy lokalne psy. Wtedy trafiłyśmy na psią rodzinkę, w której jeden z 7 kilkutygodniowych szczeniaków był w bardzo złym stanie — wymagał natychmiastowej pomocy. Wtedy na miejscu poznałyśmy Sofię (@dogsofimsouane), która od dawna pomaga lokalnym zwierzętom — leczy, sterylizuje, dokarmia. Dzięki tej współpracy ten dzielny maluch (dziś o imieniu Monty) został finalnie uratowany i znalazł dom. Niestety, historia reszty tej rodzinki nie skończyła się dobrze... Okazało się, że z całego miotu została tylko jedna sunia — osoby, które ją ratowały dały jej na imię Belly. Przeszła parwowirozę — wygrała. Została dotkliwie pogryziona przez psy — znów wygrała. Kilka razy była o krok od śmierci, a mimo to wciąż jest pełnym energii radosnym psim dzieciakiem! Dziś żyje, ale jej pozostanie na miejscu niesie za sobą duże ryzyko...

6fgc8jZJAECJ0qSx.png

Gdy dowiedziałyśmy się o jej losie zaczęły się coraz poważniejsze rozmowy o tym, czy możemy jej jakoś pomóc. Lokalne schroniska są maksymalnie przepełnione, a zostawienie jej na ulicy nie wchodzi w grę po doświadczeniach jakie miała...


Uwierzcie, że doskonale wiemy, że w Polsce jest cała masa psów potrzebujących pomocy, a my od lat im pomagamy — to się nie zmienia. Ja osobiście działam wolontariacko od ponad 16 lat — od schroniska w Krakowie, przez fundacje w Warszawie, po współprowadzenie organizacji. W MORNie nasza codzienna pomoc zawsze była i będzie lokalna, ale... wierzymy też, że pomaganie nie ma granic. Pomagaliśmy już psom z Bułgarii, czy psom z objętej wojną Ukrainy. Czasem trafia się po prostu konkretna historia, konkretne zwierzę — i trudno przejść obok tego obojętnie. Przypadek Belly jest właśnie taką historią. Poznałyśmy ją, gdy miała zaledwie kilka tygodni. Teraz czujemy, że nie wpadłyśmy na siebie przez przypadek.


Mamy świadomość, że ta zbiórka może budzić różne emocje. Nie każdy musi się z nią zgadzać — i to jest w porządku. Tym działaniem chcemy pomóc przede wszystkim dzielnej małej Belly, ale także zwiększać świadomość i zwrócić uwagę na to, jak wygląda codzienność psów w takich miejscach. Działamy odpowiedzialnie — we współpracy z osobą na miejscu, która od lat poświęca swoje życie tego typu pomocy. Wszystko jest przemyślane i robione z głową, tak by było dla wszystkich bezpiecznie i rozsądnie.


Po przyjeździe do Polski sunia trafi pod opiekę Małopolskiej Organizacji na Rzecz Natury, gdzie zostanie zaopiekowana i będzie szukała odpowiedzialnego domu.


Szacunkowa rozpiska kosztów:

– zabezpieczenie do czasu wyjazdu

  • miesięczna opieka + wyżywienie: 1500 MAD 180 EUR (~800 PLN) x ilość czasu

– szczepienia i przygotowanie weterynaryjne do podróży

  • szczepienia: 30–35 EUR (~130–155 PLN)
  • mikroczip: 45 EUR (~200 PLN)
  • serologia na wściekliznę: 220 EUR (~970 PLN)

– dokumenty i formalności

  • dokumenty eksportowe (ONSSA): 20 EUR (~90 PLN)

– transport do Polski (lotniczy lub lądowy):


1) Lotniczy:

  • przewóz psa: 300–600 EUR (~1320–2640 PLN)
  • transporter: 50–120 EUR (~220–530 PLN)
  • opłaty lotniskowe: 50–150 EUR (~220–660 PLN)


2) Lądowy:

  • przejazd: 400–900 EUR (~1760–3960 PLN)
  • opieka i organizacja: 50–150 EUR (~220–660 PLN)


Szacujemy, że całkowite koszty tych działań będą się wahać mniej więcej między 4500, a 8000 zł. Podane koszty są szacunkowe, zwłaszcza koszty transportu. Ostateczny koszt zależy od czasu przygotowania do wyjazdu oraz dostępnej formy transportu (lotniczej lub lądowej), o czym będziemy oczywiście informować. Wszystkie ewentualne nadwyżki z tej zbiórki zostaną w pełni transparentnie przekazane na konto organizacji MORN.


Zapytacie, po co to wszystko? Chcemy dać jej coś, na co nie ma szans na ulicy — spokojne, beztroskie i bezpieczne życie. W ratowanie Belly zaangażowało się już wiele osób. Ona naprawdę kilka razy wygrała walkę o życie. My chcemy pomóc jej wygrać ją do końca.


Pamiętajcie, że pomoc w tej zbiórce nie jest obowiązkiem, ale jeśli czujesz, że to ma sens — będziemy ogromnie wdzięczni za wsparcie.


ENG:


It’s time for a holiday story whose unexpected continuation is still unfolding today.


In January, I visited Morocco for the first time. It’s an incredibly beautiful place, but the reality for local animals is truly heartbreaking — lack of access to water, food, medical care, shelter, and above all, uncontrolled breeding. Dogs there live day by day, often simply fighting to survive.


The situation is made even worse by the fact that, with the FIFA World Cup 2030 approaching, many cities have started so-called “street cleaning” operations — which in practice also means the mass poisoning of stray animals...


During the trip, Karolina and I were feeding local dogs. That’s when we came across a dog family in which one of the seven-week-old puppies was in very poor condition and needed immediate help. That’s when we met Sofia (@dogsofimsouane), who has been helping local animals for a long time — treating them, sterilizing them, feeding them. Thanks to this cooperation, that brave little puppy (now named Monty) was ultimately rescued and found a home. Unfortunately, the story of the rest of the litter did not end well... It turned out that only one female puppy survived from the entire litter — the people who rescued her named her Belly. She survived parvovirus — she won. She was brutally attacked by other dogs — and she won again. Several times she was just one step away from death, and despite everything, she is still a joyful, energetic little dog! Today she is alive, but leaving her there carries enormous risk...


When we learned about her fate, we started having more and more serious conversations about whether we could somehow help her. Local shelters are completely overcrowded, and leaving her on the streets is simply not an option after everything she has been through...


Believe us, we are fully aware that there are countless dogs in Poland that also need help, and we have been helping them for years — that hasn’t changed. Personally, I have been volunteering for over 16 years — from shelters in Kraków, to foundations in Warsaw, to co-running an organization. At MORN, our everyday work has always been and will always remain local, but... we also believe that compassion has no borders. We have already helped dogs from Bulgaria and dogs from war-torn Ukraine. Sometimes, though, a specific story and a specific animal simply cross your path — and it becomes impossible to look away. Belly’s case is exactly that kind of story. We met her when she was only a few weeks old. Now we feel that our paths crossed for a reason.


We understand that this fundraiser may evoke different emotions. Not everyone has to agree with it — and that’s okay. Through this action, we want to help brave little Belly above all, but also raise awareness and draw attention to what everyday life looks like for dogs in places like this. We are acting responsibly — in cooperation with someone on-site who has dedicated years of her life to helping animals this way. Everything is carefully thought through and done responsibly to ensure safety and reason for everyone involved.


After arriving in Poland, Belly will be placed under the care of the Lesser Poland Organization for Nature, where she will be looked after while searching for a responsible home.


Estimated cost breakdown:

– care and protection until departure

monthly care + food: 1500 MAD ≈ 180 EUR (~800 PLN) x duration


– vaccinations and veterinary preparation for travel

vaccinations: 30–35 EUR (~130–155 PLN)

microchip: 45 EUR (~200 PLN)

rabies antibody titer test: 220 EUR (~970 PLN)


– documents and formalities

export documents (ONSSA): 20 EUR (~90 PLN)


– transport to Poland (by air or land):


Air transport:

dog transport: 300–600 EUR (~1320–2640 PLN)

travel crate: 50–120 EUR (~220–530 PLN)

airport fees: 50–150 EUR (~220–660 PLN)


Ground transport:

transport: 400–900 EUR (~1760–3960 PLN)

care and organization: 50–150 EUR (~220–660 PLN)


We estimate that the total cost of all these efforts will range between approximately 4,500 and 8,000 PLN. The amounts listed are estimates, especially transportation costs. The final amount will depend on the preparation time before departure and the available transport option (air or land), and of course we will keep everyone updated. Any surplus funds from this fundraiser will be fully transparently transferred to the MORN organization’s account.


You may ask — why all of this? Because we want to give her something she has no chance of finding on the streets: a calm, carefree, and safe life. Many people have already become involved in saving Belly. She has already fought for her life and won several times. We want to help her win this fight once and for all.


Please remember that supporting this fundraiser is never an obligation, but if you feel this makes sense — we would be incredibly grateful for your support.

Comments 1

 
2500 characters
  •  
    Anonymous user

    Jesteście niesamowite - powodzenia! 💚

    PLN 100
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using