Tam gdzie kończy się obojętność zaczyna się ratowanie życia
Tam gdzie kończy się obojętność zaczyna się ratowanie życia
Description
Od 9 lat nasz dom jest szeroko otwarty dla psiaków, które świat zawiódł... 😔
Przez ten czas nasz dom stał się przystankiem na drodze do nowego życia dla ponad 400 psów... każdy z nich niesie swoją historię bólu, lęku i cierpienia, były niewidzialne dla świata... 💔 Wiele z nich trafiło do mnie w stanie, który nie dawał wielkich nadziei... a jednak, dzięki leczeniu, trosce i miłości odzyskują zdrowie, zaufanie i radość życia ❤️
Nie zliczę nieprzespanych nocy, kilometrów przejechanych na interwencje ani pieniędzy wydanych na ratowanie kolejnych psich istnień - bo tego zliczyć się nie da.
Dziś pod moją opieką jest 25 psów, każdy z nich ma w sobie ból, którego nigdy nie powinno zaznać żadne żywe stworzenie, są u mnie psiaki, którym nie dawano już szans... takie, które według wielu, miały już nie żyć... a jednak żyją... bo czasem cuda się zdarzają... ❤️
Te biedne istoty przyjeżdżają do mnie po ciszę, spokój, bezpieczeństwo. Przyjeżdżają po pierwszy ciepły kąt, po pierwszą pełną miskę, po pierwsze dobre słowo i dotyk, który nie boli... Każdego dnia uczę je na nowo ufać człowiekowi.
Nigdy nie liczyłam czasu, sił, godzin spędzonych w lecznicach ani pieniędzy, liczyło się tylko to, żeby zdążyć pomóc... ❤️
Ci, którzy mnie znają, wiedzą że od lat pomagam tak samo, bez rozgłosu, bez kalkulacji, za to całym sercem ❤️ wiedzą że kiedy pojawia się pies w potrzebie, najpierw reaguję sercem, a dopiero później zastanawiam się jak sobie poradzę...
Dziś wiem jedno - czasem wystarczy jedna osoba, by przywrócić komuś nadzieję... Jednak nawet największe serce nie jest w stanie samo udźwignąć wszystkiego co potrzeba do ratowania życia...
Długi w lecznicach są ogromne i przede wszystkim tu tkwi problem, bo z resztą sobie poradzę jak zawsze... 🥰
Nigdy nie prosiłam o wiele, zawsze staram się radzić sobie sama, dziś jednak wiem, że bez Waszego wsparcia, dłużej nie dam rady... 😔 Każdy piesek, który u mnie był, dostał szansę na szczęsliwe życie... właśnie dzięki temu, że ktoś wyciągnął do niego pomocną dłoń... dzisiaj ja proszę o taką dłoń... dla nich... ❤️🐾❤️
Jeżeli nie możesz wesprzeć zbiórki finansowo, będę wdzięczna za zamówienie mokrej karmy dobrej jakości, ponieważ co chwilę dojeżdżają do mnie nowe psiaki, którym staram się zmienić ich cały świat... ❤️🐾❤️
Dlatego proszę wszystkich, którym los zwierząt nie jest obojętny o pomoc... 🙏❤️
Znajomi, bądź nieznajomi pomóżcie mi... pomóżcie nam ❤️
BLIK 609946096