Nunuś - od urodzenia walczy o wzrok
Nunuś - od urodzenia walczy o wzrok
Description
"Nunuś" takie robocze imię ma na razie nasz miniaturowy źrebaczek, który urodził się prawie niewidomy - jedno oko zupełnie nie sprawne, drugie również z ubytkami rogówki.
Takie źrebaki najczęściej nie dostają szansy, mimo pełnego bardzo dobrego pochodzenia wyklucza je to całkowicie z hodowli, a koszty leczenia przewyższają wartość samego konia, nie licząc już dalszych kosztów utrzymania, żywienia, opieki...
Nasz źrebaczek dostał szansę. Dzięki szybkiej reakcji i wdrożeniu leczenia udało się odzyskać pełną sprawność lewego oka, prawe niestety.. tym okiem konik nie będzie widział nigdy. Mimo to uważam, że będzie w przyszłości doskonałą maskotką do kochania i towarzystwa.
"Nunuś", na chwilę obecną waży zaledwie 15 kg, docelowo urośnie do wzrostu ok. 90 cm, jest po miniaturowych rodzicach z pełnym pochodzeniem, pracującymi z dziećmi, z doskonałymi charakterami. Poza jednostronną ślepotą, nic mu zdrowotnie nie dolega, jest pełen sił, energii, radzi sobie doskonale wokół mamy jak i pomiędzy starszymi źrebakami. Szuka kontaktu z ludźmi, jest ciekawski i uwielbia drapanie, umie już podawać nóżki. Dlatego jestem przekonana, że w odpowiednim momencie znajdziemy dla niego kochający dom, który zapewni mu właściwą opiekę.
Jednak problemy wzrokowe "Nunusia" zbiegły się nam z czasem intensywnych wydatków zarówno stajennych jak i rodzinnych, chociażby naprawa auta, budowa ogrodzeń na sezon pastwiskowy, zakup siana na kolejny sezon. Zbierając te wszystkie kwoty w jednym miesiącu, łacznie z kosztami leczenia źrebaka wyszła z tego naprawdę pokaźna suma, a na utrzymaniu mamy jeszcze pozostałe kuce, niektóre również pod opieką weterynaryjną. Nasze budżetowe rezerwy w tej sytuacji szybko topnieją, a nie wyobrażam sobie zrezygnować z kontynuacji leczenia. Dlatego postanowiłam założyć tą zbiórkę. Jeśli znajdzie się kilka osób które chciałyby nas w tym wesprzeć, będzie to spore ułatwienie, za każde Wasze wsparcie z góry serdecznie dziękuję.
W chwili założenia zbiórki "Nunuś" ma 3 tygodnie, za nim 3 wizyty weterynaryjne, każda z nich to kwota ok. 400-500 zł, a przed nami jeszcze kilka. Do tego zakup leków kolejne kilkaset złotych. Posiadam faktury weterynaryjne za dotychczasowe leczenie.
Jeśli ktoś chciałby w przyszłości zapewnić "Nunusiowi" dom, zapraszam do kontaktu, jeśli Państwa stajnia spełni nasze oczekiwania istnieje możliwość rezerwacji konika na podstawie odpowiedniej umowy. Do nowego domu konik może wyjechać nie wcześniej jak po ukończeniu 6 miesięcy. Będzie zaczipowany, zarejestrowany w PZHK, ARiMR, z paszportem identyfikacyjnym.