Walczę z niwotwirami. – pomóż mi wrócić do życia
Walczę z niwotwirami. – pomóż mi wrócić do życia
Description
Jeszcze na początku stycznia moje życie było zupełnie normalne.
Dziś codziennie walczę o to, żeby po prostu... żyć.
W styczniu 2026 roku trafiłem do szpitala, gdzie usłyszałem diagnozę, która zmienia wszystko:
złośliwy guz mózgu – glejak.
W bardzo krótkim czasie przeszedłem dwie poważne operacje w Warszawie.
Podczas pierwszej lekarzom udało się usunąć guz oraz wdrożyć leczenie śródoperacyjne.
Druga operacja była jeszcze trudniejsza – usunięto fragment kości czaszki, aby dać mi szansę na dalszą walkę.
Dziś jestem pod stałą opieką specjalistów z Warszawy.
Trwa leczenie, neurorehabilitacja i kolejne konsultacje.
Zostałem zakwalifikowany do specjalistycznego programu leczenia, który daje nadzieję – ale droga do zdrowia jest długa i bardzo wymagająca.
Niestety... to nie koniec.
Pojawiły się nowe ogniska chorób, niezwiązane z glejakiem.
Obecnie jestem w trakcie intensywnej diagnostyki:
- tomografia komputerowa klatki piersiowej, jamy brzusznej i miednicy (Legnica),
- badanie PET całego ciała (Wrocław),
- kolejne konsultacje chirurgiczne i prawdopodobna biopsja.
Każdy dzień to kolejna podróż od szpitala do szpitala.
Warszawa, Wrocław, Legnica... setki kilometrów tygodniowo.
Nie jestem jeszcze w pełni sprawny – podróżuję z żoną, która musi być przy mnie.
To oznacza podwójne koszty: paliwo,pociągi, noclegi, leczenie, rehabilitacja.statam sie o rentę.
Nie proszę o luksusy. Proszę o szansę na zdrowie.
Moim największym marzeniem nie są dziś wielkie rzeczy.
Chcę po prostu:
– wyjść na spacer,
– spędzić czas z najbliższymi,
– wrócić do normalnego życia.
Zamiast tego większość dni spędzam na oddziałach szpitalnych.
Dlatego powstała ta zbiórka.
Wasze wsparcie to dla mnie coś więcej niż pieniądze:
to nadzieja, siła i realna pomoc w walce, której sam nie jestem w stanie udźwignąć.
Dziękuję za każdą:
– wpłatę, nawet najmniejszą,
– udostępnienie,
– dobre słowo.
Dzięki Wam wierzę, że jeszcze będzie dobrze.
Że przyjdzie dzień, kiedy stanę na nogi...
I ugotuję dla Was coś wyjątkowego.
Usiądziemy razem przy jednym stole i będziemy świętować moje zdrowie.
Dziękuję z całego serca.
Jesteście moimi bohaterami – bez peleryny.
WOŚP Berno
Aukcja obrazów Ewy Lis