🐾 Max – proszę o szansę na więcej wspólnych dni 🐾
🐾 Max – proszę o szansę na więcej wspólnych dni 🐾
Updates2
-
Kochani,chcę się z Wami podzielić tym, co u nas teraz najważniejsze...
Maxiu jest już po tomografii PET oraz pierwszym naświetlaniu radioterapii. To był ogromny stres, ale też ogromna nadzieja – bo każdy taki krok to realna walka o jego czas i życie. Trudno było patrzeć, jak leży pod aparaturą, ale wiem, że to wszystko po to, żeby mógł żyć.
Przed nami jeszcze 3 kolejne naświetlania – po jednym w każdym tygodniu.
Z informacji, które otrzymałam w klinice, każde kolejne naświetlanie to koszt około 2 100 zł.
W ośrodku radioterapii w tym tygodniu za:
– tomografię PET
– pierwszą radioterapię
zapłaciłam 7 828 zł.
Posiadam fakturę na tę kwotę oraz zdjęcia Maxia z radioterapii – dodaję je do tej aktualizacji, bo chcę, żebyście widzieli, że każda złotówka z tej zbiórki to realna walka o jego życie.
W poprzedniej aktualizacji dodałam również paragony za wcześniejsze badania i konsultacje.
Równolegle Max przyjmuje chemioterapię metronomiczną, a kolejnym etapem będzie immunoterapia – szczepionka ONCEPT, która ma pomóc jego organizmowi walczyć z chorobą. Koszt szczepionki ONCEPT to około 15 000 zł.
Max nadal jest sobą. Je, chodzi na spacery, cieszy się każdym dniem i... zupełnie nie wie, że toczy się o niego taka walka.
Patrzę na niego i wiem jedno – dopóki on chce żyć, ja nie mam prawa się poddać.
Jeśli ktoś z Was chciałby jeszcze dołożyć swoją cegiełkę – nawet najmniejszą – będę ogromnie wdzięczna.
Udostępnienie tej zbiórki również jest dla mnie wielką pomocą.
Dziękuję każdej osobie, która jest z nami w tej walce.
Dziękuję za każde dobre słowo, każdą wpłatę i każde udostępnienie.
To dla mnie naprawdę więcej, niż potrafię opisać słowami 🤍🐾

0CommentsNo comments yet, be first to comment!
Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
Maxiu jest ze mną od wielu lat. Czasem mam wrażenie, że od zawsze — bo nie pamiętam już swojego życia bez niego i nie potrafię wyobrazić sobie świata, w którym by go zabrakło.
Pomógł mi przetrwać najgorszy moment mojego życia. Dziś to ja muszę pomóc jemu.
Jest cocker spanielem, najlepszym przyjacielem i członkiem rodziny. Tym, przy którym zasypiamy i budzimy się każdego dnia. Tym, który zawsze czeka przy drzwiach, kocha lody i wysokie poduszki, uwielbia mizianie i obecność ludzi. Jest niezwykle towarzyski, czuły i radosny — potrafi cieszyć się każdą chwilą tak, jakby była najważniejsza na świecie.
Kilka tygodni temu zauważyłam niewielką zmianę na jego wardze. Max zachowywał się zupełnie normalnie — jadł, bawił się, był sobą. Nic nie zapowiadało tego, co okaże się później.
Diagnoza była ogromnym ciosem: najbardziej agresywny nowotwór — złośliwy czerniak jamy ustnej.
Jest już po operacji. Guz został całkowicie usunięty chirurgicznie. Wykonaliśmy szeroką diagnostykę: tomograf, USG oraz biopsje węzłów chłonnych.
Na ten moment Max czuje się dobrze, cieszy się życiem i nie wie, że jest „chory”.
Niestety czas odgrywa tutaj dla nas ogromną rolę ponieważ w 10 polach widzenia stwierdza się aż 62 figury mitotyczne (to bardzo dużo). :(
Niestety sama operacja to za mało. Bez leczenia uzupełniającego psy z takim rozpoznaniem żyją średnio zaledwie 6–8 miesięcy. Jest jednak nadzieja.
Najlepszą dostępną terapią jest immunoterapia ONCEPT — nowoczesna, genetyczna szczepionka przeciwko czerniakowi. Problem polega na tym, że jest ona dostępna jedynie w UK i jest bardzo, bardzo droga.
Terapia ta pobudza układ odpornościowy psa do walki z komórkami nowotworowymi i daje realną szansę na zatrzymanie choroby oraz wydłużenie życia — nawet o wiele miesięcy, a czasem lata.
Dodatkowo potrzebna będzie chemioterapia metronomiczna, która wspomoże działanie szczepionki i utrudni czerniakowi powrót - którą będziemy kontynuować już tutaj na miejscu.
Za nami już ogromne koszty: operacja, badania laboratoryjne, konsultacje u kilku onkologów, badania krwi, echo serca, tomograf, USG, biopsje węzłów chłonnych.
Koszty są ogromne – podróże, leki, specjalistyczne leczenie.
Nigdy wcześniej nie prosiłam o pomoc i nigdy nie zakładałam zbiórki.
Dziś jednak to walka o najważniejszego przyjaciela 💛
Nie prosimy o cud.
Prosimy o szansę.
O czas.
O więcej spacerów, merdającego ogonka i wspólnych poranków.
Jeśli możesz pomóc — nawet najmniejszą kwotą — będziemy wdzięczni z całego serca.
Jeśli nie — udostępnienie tej zbiórki również jest ogromnym wsparciem.
Dziękujemy, że jesteś z nami. 🐶❤️
Dziękujemy, że pomagasz walczyć o życie Maxia. 🐶❤️
Powodzenia Maksiu
Rafał Ciupa
Trzymam kciuki ❤️
Jeszcze wiele słonecznych spacerków przed Tobą! Kibicujemy!
Od Tangulaka spanielskiego. Zdrówka Max! Łapa!