karma i inne psio-kocie wydatki dla Azylaków
karma i inne psio-kocie wydatki dla Azylaków
Description
Edycja: na dziś zebrane 180zł wypłaciłam, dołożyłam i zakupiłam 2 worki karmy dla psów. Bardzo proszę o wpłaty na kolejne zakupy karmy <3
Dzień dobry,
Jestem Monika i mój dom od wielu lat jest miejscem, gdzie najbiedniejsze czterołapne bidy znajdują dach nad głową, pełne miseczki, poduszki, troskę i miłość do końca swoich dni. Mieszkają ze mną staruszki, chorowitki, psiaki z traumami i lękowe, te, których nikt nie chciał i nie kochał. Są też koty, również takie przychodzące. Głaskać się nie dają, ale wiedzą, że tu zawsze dostaną coś do jedzenie. Ta zbiórka jest założona właśnie dla nich - psich i kocich podopiecznych.
Mój dom nazywam Azylem, bo tu futrzaki znajdują spokój i opiekę, i nikt już tu ich nie skrzywdzi. To co mogę dać od serca, daję bez ograniczeń, ale inne rzeczy kosztują, a na ich zakup potrzebujemy pieniędzy. Proza życia. Kiedy mam możliwość, sama zarabiam pieniądze na ich codzienne wydatki - karma, koszty wet, akcesoria i te wszystkie konieczności. Ale czasem docieram do ściany i dalej ani rusz... a pyszczki i brzuszki czekają na jedzonko. Teraz właśnie jestem pod ścianą - ostatki karmy znikną w ciągu najbliższych dni. Przyszedł też czas na zwalczanie kleszczy, odrobaczanie i szczepienia. Prozaicznie - poprostu teraz nie mam za co tego kupić. Moje możliwości ostatnio zostały mocno ograniczone. Obecnie wszystko co zarobię idzie na karmę, a i tak nie starcza na tyle zwierząt. Nie chodzę do fryzjera, nie robię rzęs i paznokci, nie robię tatuaży, nie kupuję modnych ciuchów - nie potrzebuję tego wszystkiego. Zjem byleco i jest dobrze. Ale one potrzebują dobrej karmy - nie tej z najwyższej półki, nie super marki, ale karma musi być w miarę dobra. Moje furta od lat jedzą karmę Brit - cena niewygórowana, a skład dobry. Ale teraz nie wyrabiam - moje zarobki mocno spadły, a wszystko podrożało. Nie proszę dla siebie - zbiórkę założyłam dla nich - dla czterołapnych aniołów z mokrymi nosami. Jeśli możesz, wrzuć piątaka albo dyszkę, to będzie jedzonko na dziś dla jednego piesa - a dla Ciebie to tylko 1 kawa, 1 czekolada czy paczka papierosów mniej. To co - postawisz kawę dla psiaka czy kociaka?... Bardzo proszę...
Jeśli ktoś nie chce/nie może pieniążka, to może udostępnić tę zbiórkę znajomym - może oni coś wrzucą?... A jeśli ktoś zechciałby poprostu wysłać karmę, to będzie też super. Psy jedzą karmę Brit, a dla kotów Smilla - na adres: Monika Cieślikowska, Leonów 26, 22-360 Rejowiec. Każdy 15kg worek karmy starcza na około 2 dni.
Będę wdzięczna za każdą formę pomocy - wpłaty, karma, udostępnianie - to wszystko bardzo pomoże mi utrzymać moich podopiecznych. Proszę dla nich, bo one same nie poproszą <3
P.S. kwota zbiórki to koszty na 1 miesiąc, ale każda wpłata to wielka pomoc i jeśli uzbiera się więcej, to będzie więcej radochy, bo więcej jedzonka.
P.S. fotki to te, które miałam akurat pod ręką. żeby pokazać wszystkie nosy, to tu się nie da niestety