id: 42tgvt

Zawsze niosła pomoc. Teraz to my możemy pomóc Oliwce

Zawsze niosła pomoc. Teraz to my możemy pomóc Oliwce

 
Barbara Murdza

Updates4

  • Kwiecień był dla Oliwki jednym z najtrudniejszych miesięcy od początku choroby. W ciągu jednego miesiąca trzy razy trafiła do szpitala, co oznacza, że połowę kwietnia spędziła na oddziałach i w salach zabiegowych.


    Niestety doszło do kolejnego przełomu nadnerczowego oraz ciężkiej niedokrwistości – mówiąc najprościej, ponownie straciła ogromną ilość krwi. Stan był na tyle poważny, że jednorazowo przetoczono jej aż 3 jednostki krwi.


    W ostatnich tygodniach udało się też zakończyć diagnostykę waskulopatii jelitowej. To właśnie ona odpowiada za to, że organizm Oliwki nie jest w stanie prawidłowo wchłaniać leków doustnych – również tych, które każdego dnia miały ratować jej życie. Po jednym z wypisów dostała zalecenie wykonywania sobie codziennie 3 zastrzyków w brzuch. Było to bardzo obciążające fizycznie i psychicznie, ale konieczne, żeby utrzymać ją w stabilnym stanie.


    Pod koniec kwietnia udało się założyć port naczyniowy. W dużym uproszczeniu działa on trochę jak wenflon, ale na stałe. Pod skórą klatki piersiowej Oliwka ma wszyty specjalny port, którego końcówka znajduje się w okolicach prawego przedsionka serca. Dzięki temu zarówno szpital, jak i ona sama mogą szybko podawać leki, płyny czy pobierać krew bez ciągłego niszczenia żył. Raz w tygodniu pod obojczykiem wbijana jest specjalna igła i pozostaje tam przez 7 dni.


    f3QlTsBV8ebfBt8l.jpg

    Niestety po około 20 dniach port przesunął się na tyle, że przestał działać prawidłowo. Przez cały ten okres w bardzo bolesny sposób igła przesuwała się pod skórą więc Oliwka żyła w ciągłym bólu. Konieczna była repozycja, czyli kolejny zabieg operacyjny i ponowne umieszczenie portu w innym miejscu. Aktualnie Oliwka przechodzi cały proces gojenia od początku, ale najważniejsze jest to, że port działa i daje szansę na bezpieczniejsze leczenie.


    To wszystko dzieje się równolegle z codziennym życiem, studiami i próbami utrzymania pracy mimo choroby. Dziękujemy każdej osobie, która nadal jest obok: wpłaca, udostępnia zbiórkę albo po prostu pamięta i pyta co u niej. Dzięki Wam Oliwka może walczyć dalej.

    0Comments
     
    2500 characters

    No comments yet, be first to comment!

Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.

Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.

Description

Mam na imię Basia. Poznałam Oliwię, kiedy była jedenastoletnią zuchenką w szczepie, którego byłam kadrą. Od początku było w niej coś wyjątkowego – ogromna wrażliwość i jeszcze większa odpowiedzialność. Z czasem nasze drogi zeszły się mocniej. Zaczęłyśmy współpracować, wspierać się, a potem po prostu zostałyśmy przyjaciółkami.


Dziś piszę ten tekst, bo Oliwia od ponad roku walczy z ciężką, przewlekłą chorobą, która potrafi zaatakować z dnia na dzień . I choć wciąż próbuje żyć normalnie, pracować, działać, uczyć się – coraz częściej jej organizm się poddaje. I coraz trudniej jest udawać, że wszystko da się unieść samemu.


Choroba, która nie ustępuje


W lipcu 2024 roku Oliwia zaczęła nagle chorować. Osłabienie, spadki hemoglobiny, masywne krwawienia, omdlenia, bóle, które uniemożliwiały funkcjonowanie. W kolejnych miesiącach konieczne było przetoczenie szesnastu jednostek krwi.


Między przetoczeniami dochodziło do dziesięciu epizodów zakrzepicy – powierzchownych i głębokich, nóg, rąk, szyi. Ostatnia, obecna do dziś, obejmuje całą lewą nogę i połowę prawej ręki – powoduje ból, trudności w chodzeniu, znacznie ogranicza codzienne funkcjonowanie.


Po długich miesiącach bez odpowiedzi, po licznych hospitalizacjach, w końcu postawiono diagnozę: seronegatywny zespół antyfosfolipidowy – ciężka, autoimmunologiczna choroba, której nie potwierdzają badania krwi. Diagnozuje się ją wyłącznie na podstawie objawów – a Oliwia spełnia wszystkie kryteria.


Do tego dochodzi niewydolność nadnerczy, hipoglikemia i uszkodzenia błony śluzowej żołądka i dwunastnicy, które nie wchłaniają już odpowiednio składników odżywczych – zniszczone przez leki, których nie da się odstawić, bo utrzymują ją przy życiu.


We wrześniu, w ciągu jednego tygodnia, wydarzyło się wszystko naraz: przemijający epizod udaru, niewydolność nadnerczy, utrata przytomności w domu, uraz głowy i rozległe krwawienie, które doprowadziło do utraty połowy objętości krwi w zaledwie jedną dobę.



Wstrząs septyczny


W kwietniu 2025 roku Oliwia trafiła w stanie krytycznym do szpitala z powodu wstrząsu septycznego. Spędziła 10 dni na sali reanimacyjnej, z masywnym płynem w jamie brzusznej i opłucnej, zapaleniem pęcherzyka żółciowego i trudnościami oddechowymi. Po wypisie przez dwa miesiące nie była w stanie samodzielnie chodzić ani pracować.


To był moment, kiedy musiała zrezygnować z pracy na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym – miejscu, które kochała.



Kim jest Oliwia?


Oliwia ma 25 lat i jest ratowniczką medyczną. Przez dwa lata pracowała na SORze, obecnie pracuje w szpitalu onkologicznym i przychodni kardiologicznej – bo tylko na tyle pozwala jej stan zdrowia.


Jest też harcerką i instruktorką ZHP w stopniu podharcmistrzyni.

Od dziewięciu lat prowadzi gromadę zuchową.

Pełni funkcję namiestniczki zuchowej i członkini Komisji Rewizyjnej Hufca.

W szczepie była przez trzy lata skarbniczką.


W trakcie swojej służby wspierała rozwój wielu młodych instruktorek – dwie z nich, które prowadziła przez próby przewodniczki, dziś są drużynowymi i opiekują się swoimi dziećmi.


Oliwia regularnie jeździ na harcerskie zabezpieczenia medyczne, dba o zdrowie innych, szkoli, organizuje działania. Nawet kiedy sama wracała ze szpitala, potrafiła zorganizować opiekę medyczną na wyjeździe dla kilkuset osób – bo Oliwia potrafi pokazać, że nie ma rzeczy niemożliwych.


Studiuje pielęgniarstwo, kończy magisterkę ze zdrowia publicznego, niedawno dostała się na magisterskie studia z ratownictwa medycznego. Marzy o doktoracie i pracy naukowej. Kocha uczyć innych, przekazywać wiedzę – i robi to, mimo że każdego dnia jej ciało stawia opór.


Przy tym wszystkim Oliwia stara się trzymać dystans do choroby, uśmiecha się, stara się żyć normalnie i realizuje swoje marzenia - ale nigdy nie jest wiadome, kiedy nastąpi znowu pogorszenie. To wszystko utrudnia utrzymanie pracy, a co za tym idzie - walkę z chorobą.


Stałe miesięczne koszty leczenia (ok. 1800 zł):

• Leki – ok. 1500

• Sensor glukozy (Libre) – 400–500 zł

• paski do pomiaru INR – 500 zł

• Badania krwi – 150–200 zł

• Stali prywatni lekarze specjaliści (prowadzący ją od początku): 500zł 


Koszty jednorazowe (ok. 3000 zł):

• Prywatne konsultacje (do czasu dostania się na NFZ): 1500 zł

• Zakup aparatu do pomiaru INR: 1500zł

•  Leczenie blizn i terapia skóry: 500–1000 zł

Rehabilitacja i drenaż limfatyczny po okresach leczenia dużymi dawkami sterydów i okresach leżenia: 2000 zł 


Koszty pośrednie:

• Przetrwanie w miesiącach kiedy nie jest w stanie pracować wystarczająco, żeby się utrzymać 

• Codzienne życie: czynsz, jedzenie, środki higieny, ale także namiastki zdrowego życia, zobaczenie świata

Benefits of a recurring donations:
The Organiser receives 100% of your funds - we do not charge any fee
You remain in full control - you can stop the support at any time without any obligations
The Organiser can fully focus on his work
You get permanent access to posts and a special distinction
You don't have to remember about the next payments
It's easier than you think :)
Recurring Blik
Try BLIK recurring payments and support fundraisers regularly in just a few clicks
Recurring Blik Image
Try BLIK recurring payments and support fundraisers regularly in just a few clicks
Recurring Blik

Comments 7

 
2500 characters
  •  
    Be Active Group

    Oliwko, dużo siły i szybkiego powrotu do zdrowia! 💛 Niech każdy dzień przybliża Cię do spełnienia Twoich pięknych marzeń. Trzymam za Ciebie kciuki! ✨

    PLN 1,000
  • Małgorzata Pysiak

    Na namiastki zdrowego życia i zobaczenie świata ;)

  •  
    Anonymous user

    Jesteś Dzielna Oliwka!

    PLN 50
  •  
    Anonymous user

    Oliwka - zdrowia i siły! Jest MOC⚜️

    PLN 100
  •  
    Anonymous user

    Wspólnie możemy wszystko ⚜️

    PLN 50
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using