Na dalsze zdrowe życie Yody...
Na dalsze zdrowe życie Yody...
Description
Kiedy Ramonek odszedł za
powiedziałam sobie, że nigdy więcej nie pozwolę sobie na kotka w domu. Powód? To cierpienie Ramonka na które musiałam patrzeć każdego dnia, moje wykluczenie komunikacyjne, kiepskie zdrowie i ta niszcząca mnie bezsilność kiedy patrzyłam jak Ramonek gasnął w oczach. Tylko dzięki Kasi i Wam Kochani podjęłam walkę ...
Teraz ... jest Yoda. To on mnie znalazł i praktycznie sam wszedł do transportera i został zabrany na kastrację. Okazał się mega miziakiem i nie miałabym serca jeślibym go zostawiła na ulicy po kastracji. Dlatego został u mnie. W zasadzie kotek zdrowy i w maju skończy 4 lata. Jest jednak jeden problem którego sama u niego nie wyeliminuje ... choć próbuje myciem ząbków ... Nie są tragiczne ale za jakiś czas mogą być. Wymaga oczyszczenia ząbków z kamienia. Bardzo się boję, że jeśli tego nie będzie miał zrobione w odpowiednim czasie to będzie problem ... a na to już nie mam sił psychicznych ani fizycznych możliwości... Ktoś powie: to po co brałaś kota do domu? Czemu nie szukałaś mu domu u siebie? Tak, żebym za chwilę spotkała go na ulicy zaniedbanego i głodnego. W mojej miejscowości 1% ludzi dba o koty i praktycznie wszyscy wypuszczają koty z domu i karmią wyłącznie suchą karma, mokra traktując jako smaczek... Więc jeszcze gorszy los miałam mu „podarować” po kastracji? Wydruk obejmuje mycie tylko nie wszystkich ząbków (bez przednich) Wetka nie ujęła całości, stąd dopisek ręczny. Takie ceny są tu w zasadzie wszędzie. Więc kolejny raz chciałbym prosić o pomoc dla kotka, dla Yody. On zasługuje na dobre życie...już nie na ulicy ...
Dziękuję z całego serca za pomoc i to że jak zawsze moi podopieczni mogą liczyć na was ... Kasi za możliwość utworzenia zbiórki i za to, że jesteś...
Aga i Yoda
ze wsparciem Kasi i Antosia


Miau!