id: 45mtpv

Na godny start kociąt z krzaków

Na godny start kociąt z krzaków

Description

Ta opowieść, wyjątkowo lub nie, zaczyna się od psów.


Dwa z czterech psów myśliwskich pana Daniela przez dwa dni niemalże nie odchodziły od jednego z krzaków przy ogrodzeniu posesji. Ich opiekun postanowił sprawdzić, co tak bardzo je tam trzyma, a kiedy zajrzał przez płot na opuszczoną sąsiednią działkę, zobaczył ukrytą w krzaku kocią mamę z dziećmi. Nie był jednak w stanie określić, w jakim są wieku i ile ich jest.


Zgłoszenie trafiło jednocześnie do dwóch organizacji – nas oraz Koteiny, która pojechała na miejsce, przekonana, że ma do czynienia z kilkudniowym, jeszcze ślepym miotem. Na miejscu okazało się jednak, że kocięta mają około 3 tygodni. Z uwagi na zagrożenie, które by je czekało, gdyby zaczęły oddalać się od matki w kierunku terenu z psami - wymagały zabrania w miejsce, gdzie będą mogły bezpiecznie się odchować, a w przyszłości znaleźć domy.


Wtedy zapadła decyzja o przekazaniu ich pod naszą opiekę. Wcześniej, podczas rozmów na temat akcji, poinformowaliśmy, że jeśli sytuacja będzie tego wymagać, mamy dla nich przygotowany dom tymczasowy. W kocim świecie nigdy nie można być pewnym, co zastanie się po dotarciu na miejsce zgłoszenia, więc trzeba brać pod uwagę różne możliwości.


To była niedziela. Zwykle takie akcje mają miejsce w weekendy lub święta. Kotka została złapana w ręce i włożona do transportera, mimo lekkiej walki i próby ucieczki. Być może ostatecznie poczuła, że ten moment decyduje o życiu jej oraz czwórki maluchów.


Dziś cała rodzina jest już bezpieczna, ale przed nami dopiero początek drogi. Jedno z kociąt zmaga się z infekcją oka, drugie jest wyraźnie słabsze i wymaga dokarmiania, żeby mieć szansę dorównać rodzeństwu. Mama potrzebuje opieki oraz dobrej karmy, żeby móc wykarmić i zaopiekować się dziećmi... no i oczywiście czeka ją też kastracja.


ZFMu7X6AboskDAXj.jpg

Ratowanie takich rodzin nie kończy się na zabraniu zwierząt z miejsca zagrożenia.

To dopiero moment, w którym zaczynają się koszty leczenia, karmy, żwirku, profilaktyki i zapewniania dobrobytu.


Dlatego bardzo prosimy o wsparcie naszej najnowszej ekipy.

Każda wpłata realnie przekłada się na ich bezpieczeństwo i szansę na życie.


Ta historia mogła skończyć się zupełnie inaczej. Tym razem, dzięki zaangażowaniu opiekuna psów oraz przede wszystkim jego empatii wobec innych zwierząt, udało nam się zdążyć.

Teraz chcemy zrobić wszystko, żeby miała dobre zakończenie...

Comments

 
2500 characters
Zrzutka - Brak zdjęć

No comments yet, be first to comment!

We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using