Na ratowanie życia Basztaki
Na ratowanie życia Basztaki
Description
Basztaka walczy o życie z bakteryjnym zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych. Dodatkowym poważnym obciążeniem może być osmotyczna demielinizacja mostu (część mózgu odpowiedzialna za podstawowe funkcje życiowe) spowodowana prawdopodobnie zbyt szybkim podaniem jednego z leków w pierwszej klinice. Diagnostyka i leczenie w ciągu trzech dni sięgnęły prawie 7000 zł (update z 16.10.24 r.: obecnie już ponad 9000 zł). A to nie koniec walki i nie koniec kosztów... Nie wiadomo, jak długo będzie potrzebowała hospitalizacji. A jeśli uda się jej pokonać chorobę, będzie potrzebowała rehabilitacji i fizjoterapii. Udźwignięcie takich kosztów jest dla mnie obecnie ekstremalnie trudne, ale nie chcę i nie mogę pozwolić, żeby Basztaka straciła przez to szansę na zdrowie i życie.
Dlatego proszę Was o pomoc.
Kochani!
Dziękuję Wam za to, że pytacie o stan Basztaki i wspieracie mnie cały czas dobrym słowem! Codziennie spływa tyle wiadomości, że nie nadążam na nie odpisywać, dlatego piszę tutaj.
Basztaka ma bakteryjne zapalenie mózgu.
Od wtorku jest w stanie ciężkim. W nocy ze środy na czwartek wdrożono leczenie klindamycyną. Do czwartku lekarze mówili, że jej serce w każdej chwili może się zatrzymać. W piątek jej stan się ustabilizował, niektóre objawy zaczęły bardzo delikatnie się cofać. Nie ma już skoków temperatury, wysztywnienia ciała są coraz rzadsze. Kiedy zostaje ułożona w pozycji na brzuszku jest w stanie przyjmować rzadkie jedzonko.
Nie pogarsza się. Niestety nie ma też na razie bardzo wyraźnej poprawy. Czekamy na dodatkowe wyniki badań płynu mózgowo-rdzeniowego (posiew, antybiogram, FSME). Basztaka jest pod troskliwą opieką lek. wet. Marty Bazylak i wspaniałych pań techniczek w przychodni Arka oraz lek. wet. Alicji Janczury z kliniki Proton Rezonans.
Choroba Basztaki spadła na mnie i na nią jak grom z jasnego nieba. Mimo trzech chorób przewlekłych, w tym anemii autohemolitycznej, którą z powodzeniem kontrolujemy od 3,5 roku, Basztaka na co dzień była w bardzo dobrej formie i jeszcze tydzień temu pomagała innych psom w resocjalizacji. W ciągu 7 dni nasz świat wywrócił się do góry nogami ![]()
Do tej pory koszty diagnostyki i leczenia Basztaki sięgnęły prawie 7000 zł. W Arce mamy otwarty rachunek. Muszę przyznać, że dźwignięcie tych kosztów jest dla mnie ekstremalnie trudne. Ale nie chcę i nie mogę pozwolić na to, żeby brak środków zgasił światełko nadziei, które jeszcze się tli. Dlatego zdecydowałam się poprosić Was o wsparcie finansowe. Założyłam zrzutkę na ratowanie Basztaki. W najbliższych godzinach będę uzupełniać opis i dokumentację badań, leczenia i kosztów. Jeśli możecie nas wesprzeć, będę Wam bardzo wdzięczna za każdą pomoc!
Dopóki tli się nadzieja, walczymy! Basztaka bardzo dzielnie walczy!
Powoli, w miarę możliwości, uzupełniam jej dokumentację tutaj.
Trzymam za was kciuki !
Trzymaj się Basztaczko ❤️