Updates1
-

Dzięki Wam, pierwsze autobusy z Kielc już dotarły do Winnicy i pełnią od nowa swoją służbę. Stawiliśmy się w Waszym imieniu na łącznie trzech licytacjach, w każdej z nich kupiliśmy po 5 autobusów wskazanych jako będące w najlepszym stanie technicznym przez naszych przyjaciół w Winnicy. Nie było żadnych innych chętnych na zakup tych autobusów.
Żeby autobusy były w pełni jezdne musieliśmy wymienić w nich akumulatory i gaśnice. Gaśnice dostaliśmy w darze, akumulatory kupiliśmy w dobrej cenie. Kupiliśmy też w dobrej cenie komputer do diagnostyki z oprogramowaniem.
Ze względu na tryb w jakim autobusy trafiają na Ukrainę chcieliśmy też zadbać o właściwe oznakowanie pojazdów, tak żeby świadczyły o naszej solidarności z naszymi sąsiadami. Stąd każdy autobus został oznaczony odpowiednimi naklejkami. To też trochę kosztowało.

Poszczególne wydatki wyniosły:
479 582,31 zł - autobusy
6000 zł - paliwo
16000 - nowe akumulatory
10230 - oklejenia
7000 - oprogramowanie + tablet
Przy czym łącznie wydaliśmy w ramach tego projektu: 521 318,85 zł
Różnica między głównymi wydatkami a łącznymi wynosi jak łatwo policzyć 2506,54 zł i są to tak zwane wydatki drobne, m.in.: zwroty za paliwo i noclegi dla wolontariuszy którzy jechali po komputer do diagnostyki, noclegi dla kierowców z Ukrainy, którzy sprawdzali stan techniczny poszczególnych pojazdów, wkręty do tablic itp.
Jak zauważyliście nie ma w tych wydatkach kosztów transportu, który udało się zorganizować dzięki współpracy z Rządową Agencją Rezerw Strategicznych bez wydatków z naszej strony.
Wszystkie dokumenty - faktury, dowody zapłaty oczywiście są w sposób właściwy zarchiwizowane do wglądu.
Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
Jeśli zbierzemy ponad 100% celu, to kupimy więcej!
Pewnie słyszeliście o ostatniej, żenującej aferze. Władze jednego z polskich miast chciały przekazać 15 starych, 17-letnich autobusów miejskich o ukraińskiej Winnicy.
Wtedy do akcji wkroczyli lokalni politycy prawicy. Zrobili potężną medialną awanturę, prężyli muskuły przed kamerami i oskarżali o zdradę narodową za oddanie kilkunastu wysłużonych Solarisów. Efekt? Żeby nie zaogniać i tak napiętej sytuacji, ukraiński mer wycofał swoją prośbę.
Politycy w Polsce ogłosili swój wielki, "patriotyczny" sukces, a stare autobusy najprawdopodobniej zgniją na placu albo trafią na żyletki.
Tymczasem w Winnicy fizycznie nie ma czym jeździć. Dlaczego Winnica potrzebuje tych autobusów? To nie jest kwestia luksusu czy wygody. To kwestia utrzymania funkcji życiowych miasta w trakcie wojny. Rosja od miesięcy systematycznie niszczy ukraińską infrastrukturę energetyczną.
Kiedy następują blackouty (a tam to codzienność), staje cała komunikacja oparta na prądzie. Sieć tramwajowa i trolejbusowa staje się bezużyteczna. Bez tradycyjnych autobusów spalinowych miasto jest całkowicie sparaliżowane. Ludzie nie mają jak dotrzeć do pracy, do szpitali czy do punktów dystrybucji pomocy.
Skoro politycy zawiedli, my bierzemy się do roboty Jak zwykle, kiedy panowie w garniturach zbijają sobie kapitał polityczny i karmią się historycznymi resentymentami, my po prostu robimy swoje.
Zadaniem naszej fundacji nie jest wdawanie się w sejmikowe przepychanki o to, czyja ulica jest czyja. Naszym zadaniem jest wspieranie tych, którzy stawiają opór ruskiemu mirowi i chronią przed nim również nas. Skoro polscy radni woleli zrobić aferę o 15 wraków i odciąć cywilów od transportu – trudno.
Zorganizujemy to sami, bez niczyjej łaski.
Na co zbieramy?
Nasz cel to 500 000 PLN. Kwota jest potężna, ale za te pieniądze postaramy się odkupić od miasta Kielce wspomniane autobusy i przekazać je bezpośrednio tam, gdzie są krytycznie potrzebne – mieszkańcom Winnicy.
Jeżeli to się nie uda, będziemy szukali autobusów w Ukrainie.
Jeżeli zbierzemy więcej, to postaramy się kupić więcej autobusów.
500 tysięcy złotych to dla budżetu państwa ułamek sekundy. Dla lokalnych polityków awantura o pomoc to darmowy powód do nabicia sobie punktów w sondażach. Dla nas – to realny koszt udowodnienia, że prawdziwa solidarność wciąż istnieje, a my nie pozwolimy, by politykierstwo blokowało twardą logistykę.
Dołożysz się?
Pokażmy im, że podczas gdy oni toczą pianę na sesjach rad miast, my po prostu harujemy, by pomóc ludziom przetrwać to szaleństwo. Za każdą wpłatę i każde udostępnienie – dziękujemy.
Jeżeli zakup i przekazanie autobusów okaże się niemożliwe ze względów niezależnych od organizatora zbiórki, środki zostaną przeznaczone na cele związane z ochroną cywili przed rosyjskimi nalotami powietrznymi.
Poza autobusami zamierzamy kupić dwa, trzy niedrogie używane auta zaopatrzeniowe do Winnickiego Szpitala Weteranów. Typu Skoda Octavia, czy VW Passat.