Updates1

  • Mili nasi, kłaniamy się w pas i w ogonek - dokonaliście niemożliwego, w niesamowitym tempie i pięknym stylu. ❤ My nadal łapiemy popcorn wyskakującego od was wsparcia dla Grzesia, za co jesteśmy stokrotnie wdzięczni. Chcemy, żebyście mieli jasność, jak się sprawy mają, dlatego dzisiaj przed wami kącik ekonomiczny w Psim Radiu.

    👉🏼 22 tysiące złotych to była dla nas najpilniejsza kwota, bo taka była szacunkowa opłata za radioterapię. To był pierwszy sukces, bo tyle stuknęło na zrzutce w ostatnim dniu radioterapii Grzesia. 🥳 Ostatecznie rachunek wyglądał następująco:

    - I transza: konsultacja przed naświetlaniami, tomografia, plan leczenia - 6353 zł,

    - II transza: pierwszy tydzień leczenia - 7797 zł,

    - III transza: drugi tydzień leczenia - 8361.

    To w sumie 22 511 zł za radioterapię, którą Grzesio przeszedł w ośrodku radioterapii zwierząt RT Wet w Miedniewicach.

    👉🏼 Pozostałe koszty, które pokryjemy z zakładanego celu zrzutki:

    - 390 zł - konsultacja onkologiczna decydująca o kwalifikacji Grzesia do radioterapii (ośrodek RT Wet),

    - 2135 zł - rezonans magnetyczny z kontrastem, badanie płynu mózgowo-rdzeniowego (przychodnia Auxilium w Warszawie, przy ul. Taborowej).

    Łącznie to 25 036 zł, na które mamy oczywiście faktury.

    CO Z NADWYŻKĄ?

    Chcemy rozliczyć bazarek w jednym miejscu, więc będziemy prosić was o wpłaty właśnie tam. Skrupulatnie będziemy i na zrzutce, i na profilu Ogonka publikować kolejne rozliczenia. Zbieraliśmy na to, co najpilniejsze, ale mieliśmy świadomość, że dalsze miesiące i tak przyniosą niemałe wydatki - dzięki tak wspaniałemu wsparciu możemy spać spokojniej, bo finansowo leczenie Grzeszka jest na długo zabezpieczone. Przed nami do końca roku już teraz:

    - kontrola internistyczna z rozszerzonym badaniem krwi i badaniem oczu po radioterapii,

    - kontrola onkologiczna,

    - 2 x kontrolne USG jamy brzusznej, które na stałe będzie w naszym kalendarzu ze względu na pierwszego guza Grzesia, czyli guza jelita,

    - kontrolny rezonans magnetyczny z opisem różnicującym.

    Na bieżąco dojdą leki, pomniejsze wizyty, czasem dojazdy - a awaryjne sytuacje - apelujemy - mają nas omijać szerokim łukiem, bo liczymy, że przed nami trochę grzesiowego spokoju. ❤

Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.

Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.

Description

Halo, halo! Hau, hau! Tu wasz ulubiony redaktor Grzesio. Nadajemy prosto z mojego mięciutkiego legowiska. Kiedyś to moje psie życie było dość trudne i wyboiste, ale odkąd znalazłem swój dom, jest bajkowo, nawet jeśli czasem wciąż się trochę cykam. Mam własny ogródek do patrolowania, ulubionego łosia do tarmoszenia i najlepsze smaczki, które prawie same wpadają do pyszczka - czasem też wypadają, bo zębów już jak na lekarstwo. Wszystko układało się wspaniale, ale ostatnio... coś się zepsuło na łączach. Dlatego teraz, drodzy słuchacze, oddaję głos do studia, prosto do mojej mame - wszystko wam wyjaśni.


fux9hk6baDrL4ySz.png


Jak słyszeliście, nasz redaktor miał w końcu cieszyć się sielskim życiem, ale od maja niestety zbieramy diagnozy jak pokemony. Kiedy w czerwcu po skutecznym usunięciu guza jelita planowaliśmy już wyjście na prostą i letnie spacerki, los zagrał nam na nosie. Zaledwie kilka dni po udanej kontroli onkologicznej - bum, Grzesio z dnia na dzień stracił wzrok. Ruszyła lawina badań i diagnostyka. W końcu usłyszeliśmy jedną z najtrudniejszych diagnoz – nieoperacyjny guz mózgu (prawdopodobnie ziarnistokomórkowy lub oponiak). Grzesio od razu dostał sterydy, po których na szczęście odzyskał wzrok. Ale to tylko doraźne leczenie, które nie zapewni optymistycznych prognoz. Jedyną szansą i metodą leczenia jest w jego przypadku radioterapia. Leczenie musi zostać wdrożone jak najszybciej, więc naświetlania ruszają już w najbliższy poniedziałek, ale...kd7bpgm3qVy2g5Ng.jpg



...my wciąż drapiemy się po głowie, gdy patrzymy na cyferki, bo koszty leczenia są potężne.


- Radioterapia to koszt ok. 22 000 zł.

- Dotychczasowe i późniejsze badania, m.in. rezonans, tomografia, badanie płynu mózgowo-rdzeniowego to kolejne tysiące.

- Do tego m.in. leki, wizyty onkologiczne, neurologiczne, dojazdy, odpowiednie żywienie.


A dopiero co wykaraskaliśmy się z diagnostyki i operacyjnego leczenia guza jelita oraz operacji stomatologicznej. Grzechu mówi, że z jego kieszonkowego też może nie starczyć, a całą kwotę jakimś kudłatym cudem musimy zebrać do 21 sierpnia – to ostatni dzień naświetlań. Zaciskamy z Grzesiem i te nieprzeciwstawne kciuki z nadzieją, że wspólnie zapełnimy pękatą skarbonkę na jego leczenie.


Jak jeszcze możesz pomóc?


- Wrzuć do grzesiowej skarbonki wybraną kwotę - każda jest ważna!

- Śledź perypetie kudłatego redaktora na profilu Ogonek towarzyszący na Facebooku i Instagramie.

- Tam znajdziesz także bazarek, na którym możesz upolować coś dla siebie lub przekazać na licytację fanty albo usługi.

- Udostępnij tę zrzutkę - niech Psie Radio nabiera rozgłosu i dociera do najdalszych zakątków!


gAnyDap38Fo4kFWZ.png


A już tak poza anteną - Grzeszko to wspaniały pies. Przeszedł za dużo w swoim małym życiu, którym wreszcie zaczął się cieszyć. Wreszcie ma dom, w którym radośnie tańcuje, trochę popsoci i śpi spokojnie. Wreszcie są wokół niego dłonie, które głaszczą, a nie krzywdzą. Wreszcie w tym kudłatym ciałku jest więcej energii niż bólu. Weźmy głęboki wdech i dmuchnijmy mu z całych sił w żagle - niech wytupta na tych krótkich łapkach jeszcze dużo figlarnych spacerów. Dzięki wam.

Comments 34

 
2500 characters
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using