Description
19 kwietnia mój partner Adam Turowiec miał wypadek na rowerze, 2,5 km od domu. Wracał z treningu od strony Morairy do Calep. Jechał prosto, auto jadące z naprzeciwka skręciło w lewo. Adam uderzył twarzą w samochód i jak pokazują pęknięcia na kasku, tyłem głowy w asfalt. Trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami mózgu.
Przez 6 dni Adam był w śpiączce, rokowania były złe. 7 dnia zrobił wszystkimi niesamowitą niespodziankę wybudzając się.
Obecnie (po 20 dniach od wypadku) przebywa nadal w szpitalu w Denii. Potrzebuje ciągłej opieki i pomocy w każdej czynności. Powoli uczy się samodzielnie jeść i chodzić.
Udowodnił, że jest "człowiekiem z żelaza". Nie brakuje mu determinacji w dążeniu do sprawności ale niestety proces rehabilitacji będzie długi.
Adam to osoba, której nie trzeba przedstawiać. Od lat pomaga triathlonistom, kolarzom i turystom w organizowaniu wyjazdów na Costa Blanca i nie tylko. Setki, jeśli nie tysiące osób dzięki niemu bezpiecznie mogło wykręcać kilometry na najsłynniejszch kolarskich trasach w Hiszpanii, Francji czy we Włoszech.
To doskonały moment, by odwdzięczyć się Adamowi za wszystkie sytuacje, kiedy służył nam pomocą.
Dorzuć swoją cegiełkę i pomóż Adamowi ponownie wsiąść na rower.
Zdrowia
PoZdroweRoweLove =]
Dużo zdrowia i rychłego powodu do pełni sił 💪😁. Pozdrowerek 🫡🙃🖖
Trzymam kciuki za szybki powrót Adama do zdrowia.
Adam, wracaj do zdrowia i cieszenia się zimą w Hiszpanii. Bo za rok też chciałem przyjechać z wiekszą ekipą.