Został odebrany z piekła. Teraz Miron walczy o nowe życie
Został odebrany z piekła. Teraz Miron walczy o nowe życie
Updates2
-
Miron szuka domu. ❤️

To jeden z tych psów, przy których wystarczy spędzić kilka minut, żeby zrozumieć, ile już przeszedł. Na początku jest trochę nieśmiały. Najpierw obserwuje. Sprawdza, czy może zaufać. Ale kiedy zrozumie, że nic mu nie grozi, zmienia się nie do poznania. Przychodzi bliżej, szuka kontaktu i pokazuje, jak bardzo potrzebuje po prostu swojego człowieka.
Coraz bardziej wraca do siebie. Sierść odrasta, w oczach pojawia się spokój, a każdego dnia coraz wyraźniej widać psa, który po prostu chce normalnie żyć.
Świetnie dogaduje się z innymi psami i bardzo chcielibyśmy, żeby w końcu znalazł dom, na który tak długo czeka.
📞 Jeśli czujecie, że Miron mógłby zostać częścią Waszej rodziny, zadzwońcie do nas.
+48 534 179 276 💚
Miron został uratowany przez nas w bardzo ciężkim stanie.
Kiedy został odebrany interwencyjnie, jego ciało i zachowanie mówiły więcej niż jakikolwiek opis.
Przez lata był więziony w miejscu, które nie miało nic wspólnego z domem. W miejscu zaniedbania, strachu i samotności, gdzie każdy kolejny dzień odbierał mu siły, zaufanie i wszystko to, co powinno być normalnym życiem psa.
Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
Fundacja Centaurus od lat ratuje zwierzęta w Polsce i na całym świecie. Pod naszą opieką znalazły się już tysiące koni, psów i kotów – zwierząt porzuconych, chorych, często skazanych na śmierć. Prowadzimy jeden z największych na świecie azyli dla koni, ale pomagamy wszędzie tam, gdzie zwierzęta nie mają żadnej szansy na pomoc. Działamy także poza granicami kraju, gdzie codzienność zwierząt bywa szczególnie trudna. Dziś prosimy Was o pomoc dla jednego z nich.

Miron nie chodził po wsi, bo tak chciał. Chodził, bo musiał.
Kiedy pies zaczyna chodzić od domu do domu i szukać jedzenia, to znaczy, że głód stał się silniejszy niż strach. Tak było z Mironem. Pojawiał się pod domami, szukał czegokolwiek do jedzenia. Dla wielu był po prostu kolejnym bezdomnym psem.



Zdecydowaliśmy się go przyjąć i zaczęliśmy szukać informacji. Wtedy wyszła prawda – Miron miał właściciela. Miejsce, w którym żył, było ukryte, z dala od ludzi. Gdybyśmy tam nie pojechali, nikt nigdy by go nie zobaczył.
To, co zastaliśmy na miejscu, trudno opisać. Skrajnie wychudzony pies, wyłysiały, z ciałem pokrytym pchłami i kleszczami. Osłabiony, mający problemy z poruszaniem się. Jego organizm był wyniszczony do granic. A obok człowiek, który twierdził, że „nic się nie dzieje” i że pies jest zaopiekowany... Próbowaliśmy rozwiązać to spokojnie. Bez walki, bez interwencji. Nie udało się.





W końcu zapadła decyzja: interwencja. Policja, Powiatowa Inspekcja Weterynaryjna i natychmiastowe odebranie psa. Miron został uratowany. Sprawa trafi do prokuratury.
Ale dla Mirona to dopiero początek.
Jest zagłodzony i skrajnie osłabiony. Nie wiemy jeszcze, co dokładnie dzieje się w jego organizmie – czy to tylko efekt długotrwałego zaniedbania, czy kryją się za tym poważniejsze choroby. Przed nim pełna diagnostyka: badania krwi, leczenie, leki i długi proces dochodzenia do zdrowia.
I właśnie na to zbieramy. Na jego leczenie. Na badania, które pokażą, jak bardzo jest wyniszczony. Na leki i opiekę, których nigdy wcześniej nie miał. To nie będzie szybka pomoc – to tygodnie, a może miesiące walki o to, żeby jego ciało i psychika zaczęły funkcjonować normalnie.
Miron już zna najgorszą wersję świata. Teraz wszystko zależy od tego, czy pokażemy mu tę lepszą.
Twoja wpłata to realna pomoc – to kolejny krok w jego leczeniu i powrocie do życia bez bólu i strachu.
Pomóż nam zawalczyć o Mirona.
---

Wracaj do zdrowia piesku !
Trzymaj się piesku, uratują Cię 🐶👍