Smutna historia: System zawiódł, potrzebujemy wsparcia
Smutna historia: System zawiódł, potrzebujemy wsparcia
Description
Zwracamy się z apelem o pomoc dla Moniki – kobiety, która po tragicznym wypadku drogowym została nie tylko z poważnymi obrażeniami, ale również bez realnego wsparcia ze strony państwowego systemu sprawiedliwości i zabezpieczenia społecznego.
W 2022 roku Monika padła ofiarą agresywnego zachowania na drodze. W wyniku zdarzenia doznała ciężkich obrażeń: złamania odcinka szyjnego kręgosłupa oraz złamania trzonu obojczyka. Od tego czasu jej zdrowie nie pozwala na powrót do pracy ani normalne funkcjonowanie.
Mimo oczywistych konsekwencji zdrowotnych i życiowych, sprawca wypadku nie poniósł odpowiedzialności. Z powodu braku monitoringu, braku świadków oraz braku zabezpieczonych dowodów z dnia zdarzenia, postępowanie cywilne zakończyło się oddaleniem powództwa. Monika wyczerpała swoje możliwości finansowe, ponosząc już znaczące koszty sądowe. W praktyce została pozostawiona sama sobie – bez zadośćuczynienia, bez sprawiedliwości i bez poczucia bezpieczeństwa.
Również system zabezpieczenia społecznego zawiódł. Pomimo poważnych urazów i braku zdolności do pracy, Monice odmówiono renty. Sprawa od półtora roku toczy się w sądzie. Ma 52 lata i nie ma realnych perspektyw na szybkie odzyskanie stabilności.

Warto podkreślić, że przed wypadkiem Monika była osobą aktywną zawodowo, mimo posiadania od wielu lat orzeczenia o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności. Angażowała się również społecznie jako wolontariuszka – m.in. w Szlachetnej Paczce oraz w lokalnej wspólnocie osób z niepełnosprawnościami. Wypadek sprawił, że jej życie całkowicie się zawaliło. Dziś, gdy sama znalazła się w sytuacji kryzysowej, została pozostawiona bez realnej pomocy i – jak sama mówi – upokorzona przez system, któremu wcześniej ufała.
Dziś Monika mierzy się z konsekwencjami wypadku całkowicie sama – bez wsparcia sprawcy, bez pomocy instytucji i bez środków do życia. Brak pieniędzy sprawia, że zmuszona jest odmawiać sobie zakupu leków, które są jej niezbędne do codziennego funkcjonowania. Koszt jednej recepty potrafi sięgać nawet 700 zł. Monika cały czas wymaga także regularnej rehabilitacji, jednak obecnie zwyczajnie nie stać jej na dalsze leczenie.
Jakby tego było mało, ostatnio pojawiło się u niej podejrzenie choroby Leśniowskiego-Crohna, co oznacza kolejne badania, leczenie i ogromny stres. W krótkim czasie spadło na nią wiele dramatycznych problemów, z którymi została całkowicie sama.
Dlatego jako fundacja prosimy o solidarność i realną pomoc. Celem zbiórki jest opłacenie leczenia, rehabilitacji oraz zapewnienie Monice środków na podstawowe potrzeby i leki. Dla wielu osób 10 zł to niewielka kwota, ale dla Moniki to dziś ogromna pomoc i realne wsparcie w walce o zdrowie oraz godne życie.
Każda wpłata to nie tylko pomoc finansowa, ale także sygnał, że Monika nie została pozostawiona sama. Dziękujemy za okazane wsparcie i udostępnienie tej zbiórki.