On chce jeszcze żyć – pomóż Czepusiowi walczyć
On chce jeszcze żyć – pomóż Czepusiowi walczyć
Description
AKTUALIZACJE DOTYCZĄCE CZEPUSIA Niżej. (paragony) INFORMACJE ...
Czepuś to kot, którego znalazłam lata temu. Kiedyś był „dziki”, przerażony i nieufny, ale z czasem zaufał. Przeszedł ekstrakcję zębów i już wiele, jednak dziś najważniejsze jest jedno: przewlekła niewydolność nerek, która postępuje i wymaga stałej, specjalistycznej opieki. Do tego doszła anemia, która dodatkowo osłabia jego organizm. To choroba, której nie można wyleczyć, ale można spowolnić jej rozwój i dać kotu komfortowe, dobre życie.
Pomieszczenie w którym Czepuś przebywa ogrzewane jest grzejnikiem na prąd, co generuje nam dodatkowe rachunki za prąd.
Czepuś je, ma apetyt, bawi się, reaguje, wciąż ma w sobie chęć do życia. Waży teraz 4,4 kg i widać, że nadal ma siłę walczyć. I ja również będę walczyć - do momentu, w którym Czepuś będzie miał apetyt, energię i chęć funkcjonowania. Nigdy nie byłam za przedłużaniem cierpienia u kota. Wiem, kiedy trzeba pozwolić odejść. Ale teraz, w tej chwili, to nie jest ten moment. On naprawdę chce żyć.
Leczenie nerek jest jednak niezwykle kosztowne. Potrzebujemy wizyt u dobrego nefrologa, częstych badań krwi i moczu, regularnych kroplówek, specjalistycznych leków i suplementów, które przy PNN potrafią być bardzo drogie. Do tego dochodzi odpowiednia dieta nerkowa, również kosztowna. Każdy dzień to nowe wydatki: leki wiążące fosfor, preparaty na anemię, płyny do kroplówek, igły, strzykawki, suplementy, konsultacje i kontrolne parametry.
Nie jesteśmy w stanie udźwignąć tego już same przy takiej ilości kotów pod naszą opieką IG: Maja_i_koty i przy całej pomocy, jaką na co dzień udzielamy innym bezdomnym kotom. Czepuś nigdy nie znalazł domu - więc musiał zostać ze mną.
Czepuś walczy i chce żyć. Ja chcę mu tę szansę dać. Ale bez wsparcia finansowego po prostu nie dam rady kontynuować leczenia, które musi już być konkretne. Proszę o pomoc - każda złotówka to realna szansa na to, żeby zatrzymać postęp choroby i dać mu jeszcze dobry, spokojny czas.
Czepuś – aktualizacja po wizycie u nefrologa 28.11.2025
Najważniejsze: stadium terminalne zostało na ten moment wykluczone. Czepuś ma realną szansę wejść na stabilny tor, poprawić parametry i żyć dalej bez bólu.
Miał wykonane pełne USG, morfologię, biochemię, ciśnienie oraz pobranie moczu (czekamy jeszcze na wynik fosforu i analizy moczu). Lekarz poświęcił nam dwie godziny – profesjonalnie, dokładnie i z ogromną empatią.
Wprowadzamy nowe leki: Multiway, Hemovet, telmisartan, zostają codzienne kroplówki. Do tego laktoferryna, probiotyk, Vet Protector Pro do jamy ustnej i Porus One. Po wynikach fosforu doprecyzujemy dalsze kroki.
Przed nami także RTG szczęki, by sprawdzić, czy nie ma pozostałości po zębach, które mogłyby podtrzymywać stan zapalny i obciążać nerki.
Leczenie i regularne kontrole są kosztowne, a pod opieką mamy wciąż wiele kotów, dlatego zbiórka pozostaje aktywna. Walczymy o Czepusia dalej – dopóki ma szansę, a my możemy mu pomóc.
AKTUALIZACJA


AKTUALIZACJA 05.02.2026





Czepuś ma zaplanowane RTG jamy ustnej (06.02.2026), a jeśli zajdzie taka potrzeba, od razu zostanie wykonany zabieg.
Dlaczego RTG, skoro Szczepuś ma już usunięte wszystkie zęby?
Bo mimo ekstrakcji wciąż utrzymuje się stan zapalny, który może pochodzić z jamy ustnej – np. z pozostawionej resztki kła, przetoki albo zmiany, której nie widać gołym okiem. I to właśnie ten stan zapalny może ciągle obciążać jego organizm.
Wyniki krwi są bardzo zbliżone do poprzednich.
Kreatynina delikatnie spadła (z 2,7 na 2,63), więc nerki są na ten moment stabilne.
Mocznik nieznacznie wzrósł (z 92 na 118), ale nie jest to poziom alarmowy – weterynarz podejrzewa, że wzrost wynika właśnie z trwającego stanu zapalnego, a nie bezpośrednio z pogorszenia pracy nerek.
Fosfor pięknie się obniżył – z 2,0 do 1,4 – dzięki Catney One, nawet bez diety nerkowej.
Niestety morfologia krwi mimo suplementacji nie poprawiła się, co również wskazuje na to, że organizm Szczepusia cały czas walczy z infekcją.
Dlatego teraz najważniejszym krokiem do jego stabilizacji jest RTG stomatologiczne i ewentualne usunięcie tego, co podtrzymuje stan zapalny.
Nie wiemy jeszcze, jakie będą koszty ani jak rozległy okaże się zabieg.
AKTUALIZACJA - 06.02.2026
CZEPUŚ PO ZABIEGU:
W trakcie zabiegu, w znieczuleniu ogólnym wziewnym, wykonano pełne RTG wszystkich zębów. Dzięki temu lekarze mogli dokładnie zobaczyć, co dzieje się pod dziąsłami - tam, gdzie gołym okiem nic już nie było widać.
Usunięto kolejne chore korzenie zębów, które cały czas były źródłem bólu i stanu zapalnego. W jednym miejscu była już przetoka, czyli kanał zapalny łączący jamę ustną ze skórą, a w innym - z jamą nosową. Te zmiany również zostały oczyszczone i zamknięte. Wszystko zostało dokładnie zaszyte.
Zabieg był długi i obciążający na pewno jego nerki, ale przebiegł zgodnie z planem.
Czepuś wybudził się prawidłowo i wrócił do domu w stanie ogólnym dobrym.



AKTUALIZACJA - 12.02.2026
Stan Czepusia gwałtownie się pogorszył. Zaplanowaną kontrolę na piątek musieliśmy przyspieszyć na dziś.
Po bardzo ciężkim, długim zabiegu stomatologicznym doszło do ostrej dekompensacji choroby nerek. Aktualna kreatynina to 583,44 μmol/l – poziom, który oznacza skrajne przeciążenie organizmu i realne zagrożenie życia ❗️To nie jest nowa choroba, ale załamanie wcześniej istniejącej niewydolności.
Czepuś został natychmiast skierowany na hospitalizację. Wymaga intensywnych kroplówek dożylnych, stałego monitorowania parametrów oraz dalszej diagnostyki. Wstępnie leczenie może potrwać nawet około tygodnia, jednak czas i koszty będą zależne od reakcji organizmu i ewentualnych dodatkowych badań. Szacunkowy koszt to około 200 zł dziennie, przy czym musimy się liczyć z tym, że ta kwota może wzrosnąć. 😭😭😭
Najważniejsze jest to, że Czepuś walczy. Mimo bardzo złych wyników pokazuje wolę życia – reaguje, ma siłę, próbuje jeść. Dziś wyraźnie pokazuje, że chce walczyć dalej.
My tej walki nie odpuszczamy.
Pani nefrolog również uważa, że w tej chwili trzeba zrobić wszystko, żeby spróbować ponownie ustabilizować jego stan. Tym bardziej, że parametr wzrósł po zabiegu.


Trzymam kciuki, żeby udało się wyciągnąć kocurka z regresu. Moja kotka też ma PCHN. Koniecznie podawaj olej omega3 i karmy z fosforem poniżej 0,6-0,7% w suchej masie.
Maju, jesteś niezwykła ❤️ Czepusiu, jesteś w najlepszych rękach ❤️