Delikatny kocurek Zefirek gaśnie w walce z okrutną chorobą
Delikatny kocurek Zefirek gaśnie w walce z okrutną chorobą
Description
Stało się najgorsze..
W dniu wczorajszym,03 września 2025 roku pojechałam z Zefirkiem do kliniki bo znowu podupadł na zdrowiu. Kotek stracił na wadze, miał trudności z oddychaniem,każdy ruch sprawiał mi trudność,kotek dostał anemii. Widać było,że cierpi. Jest to kocurek minimum 8 letni, FIV pozytywny więc jest pod stałą opieką weterynaryjną. Niedawno miał podejrzenie kolejnego udaru ale diagnoza wykazała zapalenie przewodów słuchowych. Po krótkim czasie wykryto u niego zapalenie oskrzeli. Kocurek z racji,że jest FIV pozytywny,co chwilę zapadał na jakąś chorobę i miał robione cyklicznie wyniki badań krwi. Jednak wczorajsza wizyta okazała się być spełnieniem najgorszych koszmarów. Nie dość,że dług w klinice weterynaryjnej za leczenie kotów bezdomnych wynosi ponad 7000 zł, spłacam jeszcze kredyt na leczenie kotów z zapaleniem otrzewnej z ubiegłego roku,to teraz lekarz PODEJRZEWA u Zefirka właśnie tą paskudną chorobę!! Jakby mało nieszczęść spotkało w życiu tego delikatnego,najłagodniejszego i najcudowniejsze go kocurka na świecie.
Wczoraj zostało wykonane USG które wykazało obecność płynu w jamie brzusznej. Pobrano krew do badań w kierunku zapalenia otrzewnej ( elektroforeza ),zrobiono także ogólne badanie krwi i prześwietlenie. Na wyniki trzeba czekać kilka dnia a kocurek nie ma tyle czasu,leczenie trzeba zacząć jak najwcześniej. Pilnie muszę zakupić lek który jest jedyną szansą dla kota,zrobić kolejne badania które wraz z kontynuowaniem leczenia trzeba cyklicznie powtarzać. To ogromne koszty a ja i tak tonę w długach.. Same koszty cyklicznych badań są przeogromne,a gdzie jeszcze koszty leczenia i dojazdu do kliniki :(..To ostatni kot którego próbuję wyciągnąć z tej choroby,na tego już mnie nie stać ale stanę na rzęsach,sprzedam pół domu by choć spróbować zawalczyć o jego życie. Nigdy nie miałam pod opieką wspanialszego kota o złotym sercu. Najłagodniejszy,najkochańszy anioł w czystej postaci. Nie dam mu tak łatwo odejść do nieba :(.. Błagam,pomóżcie..



Niestety mamy potwierdzenie zapalenia otrzewnej
