Mała Antosia potrzebuje pomocy
Mała Antosia potrzebuje pomocy
Description
Maleńka Antosia pojawiła się znikąd w miejscu, gdzie dorosłe koty są pokastrowane. Podejrzewamy, że mogła przyjechać pod maską któregoś z firmowych aut. Robi się coraz zimniej, kociaki szukają ciepłych miejsc, więc często chowają się przy silnikach. 😢 Prosimy, miejcie to na uwadze i sprawdźcie auto wyruszając w podróż.
Płaczącą dzidziusię (ma zaledwie 8 tygodni) usłyszeli mieszkańcy, którzy od razu ruszyli jej na pomoc za co należą się ogromne brawa! Złapali, zabezpieczyli i nakarmili. Tak malutka trafiła na nas. Początkowo wydawało się, że poza brudnym od błota futerkiem i skaczącymi pasożytami (wszoły i pchły już zostały spacyfikowane spray’em) jej stan jest całkiem dobry. Jednak podczas wizyty w gabinecie okazało się, że Antosia ma martwicę żuchwy (?). Generalnie cała jej broda jest oderwana od kości, co widać na załączonych zdjęciach. Nie wygląda to na złamanie, mała ładnie je, ale potrzebna jest szersza diagnostyka, leczenie i zabieg.
Co się stało? Nie wiemy. Nie wygląda to na uderzenie, czy wypadek typowo komunikacyjny. Bardziej poturbowanie się gdzieś i przejechanie po powierzchni pyszczkiem. Może właśnie pod maską? Tego się nie dowiemy.
Kicia została zabezpieczona przeciwzapalnie i przeciwbólowo. Jutro czekają ją dalsze badania i będziemy wiedzieć co dalej.
Antosia jest cudna! Jeszcze trochę wystraszona, ale bardzo dzielna i grzeczna. 😻
Oczywiście wkrótce będzie szukała domu stałego, obecnie czeka na nią najlepszy dom tymczasowy. ❤️
Jeszcze nie zdążyliśmy opłacić wszystkich zaległych zobowiązań, ale nie mogliśmy odmówić pomocy takiemu kociemu maluszkami.
Antosia ma swoją zbiórkę, a my z góry dziękujemy za każde, nawet najmniejsze wsparcie. Wiemy, że ta koteczka ma szansę na długie, szczęśliwe życie. 😻