id: 5gn5sv

Uratujmy cudo z rozpadającym się guzem

Uratujmy cudo z rozpadającym się guzem

Description

Dzisiaj chcemy Wam opowiedzieć historię Frosty, która nieplanowanie znalazła się dziś pod naszą opieką.

To opowieść o tym, jak ważne jest znalezienie się w odpowiednim miejscu pod opieką ludzi, którzy nie boją się walczyć o lepsze jutro.


​Wszystko zaczęło się od kontroli dobrostanu przeprowadzonej u jej już poprzednich właścicieli przez znajomą fundację.


Choć opiekunowie starali się poprawić warunki bytowe zgodnie z zaleceniami, sytuacja zdrowotna Frosty stała się dla nich wyzwaniem, któremu trudno było sprostać.

Guz na sutku u Frosty zaczął się rozpadać, a to oznaczało jedno: życie na betonowym podłożu, w warunkach zewnętrznych, stało się dla niej niebezpieczne i potencjalnie bolesne.


​Według oświadczenia byłych właścicieli lekarz weterynarii uznał, że suczka nie nadaje się obecnie do operacji usunięcia guza... A to jest koniecznie!


Wiedząc, że po tak poważnym zabiegu powrót do budy czy na zewnątrz byłby absolutnie niemożliwy ze względów higienicznych, właściciele podjęli jedyną słuszną decyzję – zrzekli się jej.


Nie mając możliwości zabrania Frosty do siebie, a jednocześnie stając w sytuacji bez wyjścia inspektorka do nas zgłosiła pilną potrzebę znalezienia ciepłego schronienia dla Frosty.


Dzięki temu Frosty mogła zamienić łańcuch i beton na miękkie, sterylne posłanie w ciepełku.


​Co dzieje się teraz?

Nie poddajemy się na starcie.

FROSTY jest już pod opieką weterynarzy.

Obecnie przechodzi serię szczegółowych badań, które mają dać nam jasną odpowiedź: czy i kiedy będziemy mogli przeprowadzić operację.

Chcemy mieć pewność, że zrobiliśmy wszystko, by dać jej szansę na życie bez bólu! 

​Niezależnie od ostatecznej decyzji o zabiegu, Frosty potrzebuje teraz diagnostyki, intensywnego leczenia zachowawcze go (usunięcie guza) oraz wzmacniania organizmu. To wszystko kosztuje, a my wierzymy, że z Waszą pomocą uda nam się zapewnić jej opiekę, na jaką zasługuje.

​Prosimy o wsparcie dla tej dzielnej pacjentki. Każdy dar serca to dla niej brak infekcji i nadzieja na to, że diagnoza "nieoperacyjna" okaże się tylko etapem, a nie wyrokiem.

Comments

 
2500 characters
Zrzutka - Brak zdjęć

No comments yet, be first to comment!

We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using