id: 5je45w

Dla Taty i córek.

Dla Taty i córek.

Description

Gdy zobaczyłem dziś pana Rafała przed urzędem miasta w Bytomiu, ogarnęło mnie poczucie niesprawiedliwości, ale o tym na końcu. 

Pan Rafał jest z zawodu budowlańcem, ma 43 lata, ale niestety od 2 lat nie może pracować. Powód? Jak sam przyznaje w rozmowie ze mną: „zdrowie”, (ale nie moje panie Łukaszu), a córki - 12 letnia Basia ma spektrum autyzmu. Coś z czym tata nie mógł pogodzić się przez wiele lat. Jest jeszcze 15 letnia Milena, niestety rodzina żyje bez mamy. 

Pytam gdzie jest mama? Całkowicie nie żyje z nimi, ma schizofrenię. Pan Rafał podczas rozwodu otrzymał prawa do opieki nad córkami, nie było innej opcji. I dobrze, bo w głosie mężczyzny słyszę jak bardzo kocha swoje córki, a jego widok dziś na ulicy upewnia mnie, jak wiele zrobi dla nich. Zostawił dziś swoją godność, zapomniał co to wstyd by walczyć o ciepły kąt dla swoich córek. 


Dlaczego w ogóle się tam pan znalazł? 

Pan Rafał rozmawia szczerze, przyznaje 

wprost, że z dniem dzisiejszym musieli się wyprowadzić z mieszkania, które wynajmowali przez kilka lat, ale zanim go osądzicie, że nie płacił komuś, posłuchajcie dalej. Mężczyzna od 2 lat opiekuje się córką, która nie jest w stanie sama funkcjonować, gdy tylko mógł i miał możliwość szukał miejsca by zarobić na życie.

Niestety dalsza możliwość wynajmu skończyła się, a jedną z przyczyn była sytuacja, która jest po prostu przykra do opisania. 

Dziewczynka z spektrum autyzmu ma bardzo silną fobie bakteryjną. Podczas brania prysznica, z tylko jej wiadomych przyczyn (bardzo nie chciałbym z szacunku do dziecka byśmy to analizowali) rzuciła ręcznik pod stopy czym naturalnie zatkała odpływ. Zalała tym samym praktycznie całe mieszkanie.

Pan Rafał w ostatnich tygodniach na własną rękę naprawiał je, wymieniał panele i będąc uczciwym człowiekiem zdał z dniem dzisiejszym w takim stanie w jakim do niego wszedł. 

Kosztowało go to sporo pieniędzy, nie miał całości, podjął decyzję by się zapożyczyć na niewielką kwotę. 

Dziś pan Rafał wraz z córkami trafił do Domu Samotnej Matki. Jest chyba pierwszym tatą w Polsce, który tam przebywa. Nie ma gdzie pójść, nie ma nikogo oprócz córek. 

Walcząc dziś o swoje córki usłyszał nawet kilka docinek, które trudno skomentować „jak pan odnajdzie się w domu samotnej matki?” - przecież to nie jest jego wybór. Dodatkowo od wielu lat młoda Basia ma małego psa, dziś pan Rafał usłyszał (i on to rozumie i szanuje) że nie może z psem wejść do Domu Samotnej Matki, aktualnie szuka mu schronienia na kilka dni, dzwoniąc po znajomych. Co będzie dalej? 

Nie wiem Panie Łukaszu, jutro muszę jechać rano z córką na terapię, musimy się rozpakować, straszny dzień.


Miasto zobowiązało się wkrótce znaleźć jakiś lokal dla pana Rafała i jego córek, najprawdopodobniej będzie on do remontu. 

Nawet jeśli ściany będą czyste, pan Rafał z Basią i Mileną opuścili dziś swoje mieszkanie z torbami.

Nie mają nic: mebli, łóżka, zlewu.

Mają tylko siebie.


Zacząłem ten post o niesprawiedliwości i tak też skończę. Patrzę na zdjęcie pana Rafała, rozmawiam z nim i słyszę łamiący się głos - cholera, ciężko w tym kraju być tatą, który jest sam ze swoimi dziećmi.


Ja to tu tylko zostawię. 

Comments 286

preloader
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using