Uszy do góry! Ratujemy dwa skrzywdzone króliczki
Uszy do góry! Ratujemy dwa skrzywdzone króliczki
Updates6
-
Kochani, mamy dla Was wspaniałe wiadomości! Nasza zbiórka oficjalnie dobiegła końca i zakończyła się pełnym sukcesem! Z całego serca dziękujemy każdemu z Was za każdą wpłatę, udostępnienie i ciepłe słowo – bez Waszej pomocy to wszystko by się nie udało.
Dzięki Waszemu wsparciu mogliśmy bezpiecznie przeprowadzić kolejny, niezwykle ważny krok - Koniczynka 🍀(takie imię Judy otrzymała w nowym domku) jest już po planowanym zabiegu kastracji. W trakcie operacji okazało się, że macica była już lekko pogrubiała, dlatego zabieg odbył się w idealnym momencie, chroniąc zdrowie malutkiej przed groźnymi powikłaniami.
Koniczynka znosi wszystko niesamowicie dzielnie. Odpoczywa teraz w bezpiecznych domowych warunkach. Załączamy kartę informacyjną z wizyty, abyście mogli zobaczyć opis badania oraz listę zaleconych leków.
Dzięki Waszej ogromnej hojności wszystkie koszty operacji, leków i opieki weterynaryjnej zostały w pełni pokryte. Daliście Koniczynce szansę na zdrowe, szczęśliwe i bezpieczne życie w nowym domu.
Jesteście niesamowici! Oficjalnie zamykamy ten etap z ogromną wdzięcznością w sercach. DZIĘKUJEMY! 🐾❤️



Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
Dwa króliczki – Judy i Domino – padły ofiarą klasycznego, smutnego scenariusza. Najpierw były radością dla dzieci, a gdy dorosły i się znudziły, zostały wyrzucone na podwórko. Pozbawione odpowiedniej opieki, weterynarza i miłości, wegetowały w klatkach. Ich "dietą" stał się m.in. suchy chleb, który dla zajęczaków jest wręcz toksyczny.
Kiedy na nie trafiliśmy, widok zapierał dech w piersiach. Przerażone, zabiedzone i zrezygnowane...
Na szczęście los postawił na ich drodze Bartka - gdy tylko otrzymał od nas informację odebrał zwierzaki z tych potwornych warunków i bezpiecznie przetransportował je do Łodzi.
Obecnie uszaki przebywają w bezpiecznych domach tymczasowych. Tam po raz pierwszy od dawna poznały, czym jest ciepło, odpowiednie jedzenie i bezpieczny kąt. Będą w nich przebywać do momentu, aż znajdziemy dla nich odpowiedzialne, kochające domy stałe.
Aby mogły zacząć nowe życie i bezpiecznie kicać do adopcji, musimy pilnie zadbać o ich zdrowie. Każda wpłacona złotówka zostanie przeznaczona na:
- Pełne przeglądy weterynaryjne i badania krwi.
- Niezbędne szczepienia przeciwko groźnym chorobom wirusowym.
- Zabiegi kastracji (kluczowe dla ich zdrowia oraz zapobiegania bezdomności).
Te dwa uszaki nie zawiniły niczym – ucierpiały przez ludzką bezmyślność. Bartek dał im wolność i transport, domy tymczasowe dają im serce i schronienie, a My? My możemy dać im szansę na zdrowe, normalne życie.
Każda, nawet najmniejsza wpłata, przybliża je do bezpiecznej przyszłości. Z góry dziękujemy za każdy grosz i każde udostępnienie zbiórki! ❤️