id: 5t3j2d

Uszy do góry! Ratujemy dwa skrzywdzone króliczki

Uszy do góry! Ratujemy dwa skrzywdzone króliczki

 
Monika Śliwa

Updates6

  • Kochani, mamy dla Was wspaniałe wiadomości! Nasza zbiórka oficjalnie dobiegła końca i zakończyła się pełnym sukcesem! Z całego serca dziękujemy każdemu z Was za każdą wpłatę, udostępnienie i ciepłe słowo – bez Waszej pomocy to wszystko by się nie udało.


    Dzięki Waszemu wsparciu mogliśmy bezpiecznie przeprowadzić kolejny, niezwykle ważny krok - Koniczynka 🍀(takie imię Judy otrzymała w nowym domku) jest już po planowanym zabiegu kastracji. W trakcie operacji okazało się, że macica była już lekko pogrubiała, dlatego zabieg odbył się w idealnym momencie, chroniąc zdrowie malutkiej przed groźnymi powikłaniami.

    Koniczynka znosi wszystko niesamowicie dzielnie. Odpoczywa teraz w bezpiecznych domowych warunkach. Załączamy kartę informacyjną z wizyty, abyście mogli zobaczyć opis badania oraz listę zaleconych leków.


    Dzięki Waszej ogromnej hojności wszystkie koszty operacji, leków i opieki weterynaryjnej zostały w pełni pokryte. Daliście Koniczynce szansę na zdrowe, szczęśliwe i bezpieczne życie w nowym domu.

    Jesteście niesamowici! Oficjalnie zamykamy ten etap z ogromną wdzięcznością w sercach. DZIĘKUJEMY! 🐾❤️


    WPFKXRvqA9tX9HCj.jpgGJ1RDxrke3zmHJrx.jpgKTdgiYoxt8SrrLrY.jpg

Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.

Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.

Description

Dwa króliczki – Judy i Domino – padły ofiarą klasycznego, smutnego scenariusza. Najpierw były radością dla dzieci, a gdy dorosły i się znudziły, zostały wyrzucone na podwórko. Pozbawione odpowiedniej opieki, weterynarza i miłości, wegetowały w klatkach. Ich "dietą" stał się m.in. suchy chleb, który dla zajęczaków jest wręcz toksyczny.


Kiedy na nie trafiliśmy, widok zapierał dech w piersiach. Przerażone, zabiedzone i zrezygnowane...


Na szczęście los postawił na ich drodze Bartka - gdy tylko otrzymał od nas informację odebrał zwierzaki z tych potwornych warunków i bezpiecznie przetransportował je do Łodzi.


Obecnie uszaki przebywają w bezpiecznych domach tymczasowych. Tam po raz pierwszy od dawna poznały, czym jest ciepło, odpowiednie jedzenie i bezpieczny kąt. Będą w nich przebywać do momentu, aż znajdziemy dla nich odpowiedzialne, kochające domy stałe.


Aby mogły zacząć nowe życie i bezpiecznie kicać do adopcji, musimy pilnie zadbać o ich zdrowie. Każda wpłacona złotówka zostanie przeznaczona na:

  • Pełne przeglądy weterynaryjne i badania krwi.
  • Niezbędne szczepienia przeciwko groźnym chorobom wirusowym.
  • Zabiegi kastracji (kluczowe dla ich zdrowia oraz zapobiegania bezdomności).


Te dwa uszaki nie zawiniły niczym – ucierpiały przez ludzką bezmyślność. Bartek dał im wolność i transport, domy tymczasowe dają im serce i schronienie, a My? My możemy dać im szansę na zdrowe, normalne życie.


Każda, nawet najmniejsza wpłata, przybliża je do bezpiecznej przyszłości. Z góry dziękujemy za każdy grosz i każde udostępnienie zbiórki! ❤️

Comments

 
2500 characters
Zrzutka - Brak zdjęć

No comments yet, be first to comment!

We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using