Chore. Porzucone. Niechciane. Pomóż nam ocalić kolejne koty!
Chore. Porzucone. Niechciane. Pomóż nam ocalić kolejne koty!
Description
Ile warte jest życie kota?
To pytanie zadajemy sobie niemal każdego dnia.
Wielu z naszych podopiecznych trafiło do nas chorych, zabiedzonych, pozostawionych bez pomocy wtedy, gdy najbardziej jej potrzebowały. Niektóre zostały oddane z powodu wysokich kosztów leczenia, inne znaleziono samotne i cierpiące, a jeszcze inne usłyszały wyrok, że nie warto już o nie walczyć.
Wielu z nich miało swoje „kochające domy na zawsze” – dopóki były zdrowe. Kiedy pojawiała się choroba i wysokie koszty leczenia, stawały się problemem - potraktowane jak zużyta zabawka. Starą lepiej wyrzucić, niż naprawić - brutalne, ale niestety prawdziwe.
Przez lata działalności wielokrotnie słyszałyśmy pytanie, którego nie powinien usłyszeć nikt pomagający zwierzętom:
„Bierzecie czy usypiamy?”

Większość z tych kotów została skazana przez swoich właścicieli na eutanazję.

Takie telefony dotyczyły zwierząt chorych, starych lub wymagających kosztownego leczenia.
My wierzymy, że każde życie zasługuje przynajmniej na szansę.
A każde uratowane życie ma swoją cenę. Leczenie, diagnostyka, zabiegi i rehabilitacja często kosztują tysiące złotych, jednak wielokrotnie podejmowałyśmy walkę o zwierzęta, którym nie dawano już szans.

Koty, których nikt już nie chce - to właśnie dla nich istnieje Azyl Mikrusa.
Ostatnie miesiące były dla nas najtrudniejsze od lat.
Epidemia panleukopenii (kociej parwowirozy), która jest bezlitosna, leczenie ciężko chorych kotów i stale rosnące koszty sprawiły, że znaleźliśmy się w sytuacji, z której nie jesteśmy w stanie wyjść bez pomocy.
Każdego dnia walczymy nie tylko o zdrowie naszych podopiecznych, ale także o możliwość dalszego działania.
Długi nas wykańczają, a bez ich spłaty nie jesteśmy w stanie dalej pomagać.

Dziś nie prosimy o pomoc dla siebie. Prosimy o pomoc dla kotów, które są pod naszą opieką i tych, które dopiero będą jej potrzebować.
Bez wsparcia nie będziemy w stanie pomagać tak, jak robiliśmy to do tej pory.

NA CO ZBIERAMY?
❤️ Leczenie i diagnostyka zwierząt
Około 90 000 zł
❤️ Kastracje, szczepienia i profilaktyka
Około 40 000 zł
❤️ Zaległe koszty leczenia oraz bieżące zobowiązania
Około 60 000 zł
❤️ Bezpieczeństwo i niezbędne prace infrastrukturalne
(w tym wymiana instalacji elektrycznej)
Około 65 000 zł
Łączna wartość najpilniejszych potrzeb Azylu Mikrusa wynosi około 255 000 zł.
Dodatkowo miesięczny koszt utrzymania naszych podopiecznych to około 40 000 zł.
Kwota zbiórki może wydawać się wysoka, jednak obejmuje nie tylko bieżące potrzeby naszych podopiecznych, ale również zaległe koszty leczenia, niezbędne zabiegi oraz wydatki konieczne do zapewnienia kotom bezpiecznych warunków.
Prosimy o pomoc dla kotów, które już uratowaliśmy i tych, które dopiero czekają na swoją szansę.
Dziękujemy za każdą wpłatę i każde udostępnienie ❤️
POZNAJCIE NASZYCH PODOPIECZNYCH

Calypso - odebrana w złym stanie z hodowli. Przestraszona i wycofana. Dziś jest szczęśliwym, kochanym kotkiem we wspaniałym domu stałym ze swoim przybranym rodzeństwem ❤️

Layla - gdy miała 8 miesięcy, zachorowała. Właściciele nie chcieli podjąć się leczenia i zdecydowali się na eutanazje, ale Azyl ją przygarnął. Dziś Leyla ma czasami problemy z chodzeniem, ale lubi się bawić i być w towarzystwie. Niedawno choroba nawróciła, kotka jest w trakcie leczenia i wierzymy, że tym razem też się uda ❤️

A to Besia, pieszczotliwie zwana Babcią. Uratowana z hodowli, w której niemal zagłodzono ją na śmierć. W tamtym miejscu koty zagryzały się wzajemnie walcząc o jedzenie. Besia jest wojowniczką - pokonała panleukopenię i dwa razy FIP.


Amelka trafiła do nas z tej samej hodowli co Besia. Była skrajnie wychudzona i tak przerażona człowiekiem, że większość czasu spędzała schowana. Miała ropnie wymagające natychmiastowego leczenia - gryzły ją inne koty. Zdobycie jej zaufania wymagało wielu miesięcy cierpliwości, ale w końcu znalazła swój dom. Dziś nadal jest ostrożna i wycofana, jednak razem ze swoją opiekunką krok po kroku uczą się siebie nawzajem i budują bezpieczną relację. ❤️

KIM JESTEŚMY?
Azyl Mikrusa w Częstochowie to miejsce, w którym pomagamy kotom chorym, porzuconym, po wypadkach i wymagającym specjalistycznej opieki.
Obecnie pod naszą opieką znajduje się około 81 kotów w Azylu, 20 psów i 40 kotów w domach tymczasowych w całej Polsce.
Każdego dnia walczymy o ich zdrowie, bezpieczeństwo i szansę na nowy dom.
Dziękujemy za wsparcie naszych podopiecznych ❤️
Bez pomocy nie jesteśmy w stanie dalej funkcjonować, każdego dnia boimy się, że ten dzień będzie naszym ostatnim, a co wtedy z naszymi podopiecznymi?



HISTORIA AZYLU
Nie planowaliśmy Azylu.
Zaczęło się od jednego małego, szarego kota.
Mikrus sam wybrał Martę w schronisku. Mimo alergii wrócił z nią do domu. Chwilę później usłyszała diagnozę – FIP.
Walczyliśmy, ale nie udało się go uratować.
Jego strata zmieniła wszystko.
Z jednego kota zrobiły się dwa. Potem kolejne. Trafiały do nas te chore, po przejściach, „za trudne”. Kiedy wybuchła wojna, przyjęliśmy także koty z Ukrainy. Potrzeb było coraz więcej, a my już wiedzieliśmy, że to nie jest chwilowa pomoc.
Tak powstał Azyl Mikrusa.
Dziś ratujemy przede wszystkim koty porzucone, chore przewlekle i chore na FIP – chorobę trudną i kosztowną w leczeniu. To ogromne wyzwanie finansowe i emocjonalne, ale wierzymy, że każdy kot zasługuje na drugą szansę.
W naszym domu mieszka też Łatek – pies, który był tu przed nami i został pierwszym strażnikiem Azylu.
To miejsce powstało z bólu.
Ale działa z miłości.


