Operacja więzadła krzyżowego.
Operacja więzadła krzyżowego.
Updates1
-
Cześć, chciałam trochę napisać co tam u nas. Na chwilę obecną dalej zbieram pieniążki na operację Cyki i wierzę, że razem z Wami uda się zebrać te pieniążki. Póki co Cykunia nadal kuleje tak samo więc mam nadzieję, że staw kolanowy się nie uszkadza bardziej.
Niestety nastąpiło pogorszenie stanu zdrowia mojej Kici, która od dwóch lat choruje na nowotwór zlokalizowany w nosku. 19 grudnia po 8 latach powróciły ataki padaczki, 23 grudnia w ciągu 4 godzin miała aż 3 ataki. Zostawiłam więc wszystkie przygotowania świąteczne i poleciałam do lecznicy po leki. Od tego czasu 2 razy dziennie przyjmuje phenoleptil dzięki temu miała od tej pory tylko dwa ataki. Niestety lek dodatkowo obciążył jej jelita więc zaczęły się biegunki i brak apetytu. W chwili obecnej przyjmuje dwa razy dziennie phenoleptil, raz dziennie sterydy na jelita oraz maść na poprawę apetytu. Koszty leczenia Kici znacznie wzrosły co ma niestety przyłożenie na to, że operacja Cykunia się odracza.
Będę wdzięczna za każdą pomoc z Waszej strony i dziękuję za już dotychczasowe wpłaty🙂
Poniżej faktury i zdjęcie mojej chorej Kiciuni





Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
Cześć, na imię mam Karolina i mam dwie kotki. W styczniu 2024 roku zdiagnozowano u mojej kotki nowotwór w nosie. Nie było mnie niestety stać na kosztowne leczenie (25 000 zł) więc leczę Kicię paliatywnie co miesiąc ponosząc koszty ponad 300 zł (200 zł zastrzyk przeciwbólowy Solensia oraz kroplówka z Zamikosu aby nowotwór nie niszczył kości). Wszyscy lekarze są w szoku, że Kicia mimo tak poważnej choroby jeszcze jest z nami. Nie mogę jej odmówić pomocy.
Miesiąc temu po powrocie do domu zauważyłam, że moja druga kotka Cykoria nie może wstać, każde przekręcenie się na drugi bok powodowało ogromny ból i straszne miauczenie. Na drugi dzień pojechaliśmy do weterynarza. Dostała zastrzyki przeciwbólowe i przeciwzapalne i na drugi dzień już była poprawa. Kontynuowałam podawanie zastrzyków w domu i zrobiliśmy również badania krwi. Lekarz stwierdził, że być może było to silne stłuczenie i musimy dać jej czas aby doszła do siebie. Niestety przez trzy tygodnie poprawa nie nastąpiła więc pojechaliśmy zrobić RTG. Na badaniu wyszło, że w prawym kolanie doszło do zerwania więzadła krzyżowego i potrzebna jest operacja.
Cykoria cały czas kuleje na nogę i odciąża ją jak tylko może (widać to na załączonym przeze mnie zdjęciu), jestem po konsultacji z ortopedą, który stwierdził, że ulgę w bólu przyniesie jej jedynie operacja tego kolana. Zaproponował metodę TPLO lub szwu bocznego. Pomimo tego, że metoda szwu bocznego jest o połowę tańsza od TPLO to nadal jest to dla mnie ogromne obciążenie finansowe. Dlatego zwracam się do Was o pomoc.
Z góry dziękuję w imieniu swoim, a przede wszystkim Cykuni za każdą nawet najmniejszą wpłatę ❤️
Fant 94
Za wysyłkę InPostem
Chusta (fant nr 85)
oby wyzdrowial slodziak :)
Dziękujemy❤️
zycze duzo zdrowia kici niech szybko wraca do zdrowka
Dziękujemy❤️