id: 6ecghv

Na ratunek ArtGarage

Na ratunek ArtGarage

 
Sabina Zarawska

Description

Hej, jestem Sage i od 1,5 roku tworzę projekt ArtGarage w moim mieście. Od zawsze chciałam stworzyć jakąś bezpieczną przestrzeń dla siebie i moich przyjaciół, a w przyszłości może nawet rozwinąć inicjatywę szerzej. Czemu garaż? Bo "wszystkie wielkie idee zaczynają się w garażu... a ja nawet nie mam garażu!!!" ale wtedy spłynęło na mnie oświecenie... a co jeśli mogę mieć? I miesiąc później miałam już podpisaną umowę na wynajem. Od samego początki wszystkie środki, czas, pieniądze i siły wkładałam w to miejsce żeby było jak najpiękniejszą, najmagiczniejszą i najbardziej komfortową przestrzenią gdzie każdy może być sobą, tworzyć, rozmawiać i odpoczywać. To miejsce stało się całym moim życiem, za każdym razem jeździłam z torbami wypakowanymi rzeczami z domu, sklepów, grup na fb itd i robiłam przemeblowania, żeby jak najbardziej usprawniać tą przestrzeń. Jeszcze wiele jej brakuje, ale wiem, że dla wielu ludzi stała się równie ważna jak dla mnie. Założenie od początku było takie że to miejsce wolne od oczekiwań pędzącego świata, miejsce gdzie możesz się zatrzymać i po prostu... być.


Przez cały ten czas chciałam żeby każdy kto tam przyjdzie nie musiał się o nic martwić, ja o wszystko zadbam. Jesteś głodny? mam zupki chińskie i batony. zimno? tu są koce i włączymy farelkę. pić? tu są baniaki zaraz ci naleję. Mam też elektrolity, gumy, każdy możliwy papier, farby, makeup, płótna, markery, czego tylko dusza zapragnie. Nic nie dawało mi większej radości niż tworzenie razem, patrzenie jak ludzie się otwierają i odprężają. Ale przyszedł w końcu moment, że to ja potrzebuję pomocy... o którą nie jest mi łatwo prosić, ale zbyt mocno zależy mi na tym miejscu, by chociaż nie spróbować.


Przez problemy zdrowotne straciłam pracę. Odłożyłam od razu całą ostatnią wypłatę na czynsz za garaż, to było na jakieś 6 miesięcy. Myślałam "do tego czasu na pewno uda mi się stanąć na nogi". Niestety, przeliczyłam się i to grubo. Zdrowie mi się tylko pogorszyło, tak samo jak mojego kota i większość tego co udało mi się zarobić musiało pójść na weterynarza, bo od rodziców niestety nie mam wsparcia. Dlatego proszę o wsparcie was.


Kwota 3000 zł to akurat 5 miesięcy czynszu (600 zł za miesiąc), nie liczę, że uda się ją uzbierać od razu, ale nie chce co chwilę tworzyć nowej zrzutki. Jestem teraz w trakcie starania się o pracę ale niestety zdrowie pozwala mi tylko na niepełny wymiar godzin więc i tak nie będę w stanie utrzymać tego przedsięwzięcia łącznie z wszystkimi moimi aktualnymi wydatkami. Gdyby jednak udało mi się szybciej stanąć na nogi, może np rozwinąć bardziej moje inne działania, to kwota ta zostanie na różnego rodzaju wydatki związane z utrzymaniem jak i różne usprawnienia (lampa infrared, toaleta turystyczna, oczyszczacz powietrza itd). Pieniądze będą trafiać na moje konto, a ja będę je od razu przelewać na specjalny "cel", który mam na czynsz za garaż, i na nic innego nie będą wydane. Proszę tylko o pomoc w uratowaniu tego miejsca które jest i dla mnie i dla niektórych "drugim domem"...


Dziękuję bardzo za wszystkie wpłaty, na pewno będą przewidziane jakieś drobne upominki dla wpłacających, jak i również zapraszam na pv gdybyście chcieli przyjechać i doświadczyć magii tego miejsca na własnej skórze :>


Można też wesprzeć mnie i garaż kupując moje wyroby o tutaj

https://www.facebook.com/profile.php?id=61555469856508

Comments 1

 
2500 characters
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using