Description

Nazywam się Adam Kiech. Od urodzenia choruję na dziecięce, spastyczne porażenie mózgowe, czterokończynowe. Całe życie wspiera mnie moja ukochana mama, która pomaga mi w podstawowych czynnościach życiowych. Straciłem tatę, zmarł nagle zostawiając nas samych na świecie.


Kilka lat temu spadł na nas kolejny cios, moja mama zachorowała na raka. Diagnoza najgorsza z możliwych - złośliwy nowotwór szyjki macicy. Pomimo choroby własnej, mama każdego dnia się mną opiekuje, choć widzę jak słabnie, jest jej ciężko. Założyłem dla mamy zrzutkę, by mogła wspomagać leczenie i uśmierzyć ból.


Nie jestem jednak człowiekiem, który czeka aż inni załatwią wszystko. Dorabiam sobie, jak tylko potrafię. Pracuję w Zakładzie Aktywności Zawodowej. Zacząłem malować obrazy, ustami, bo tylko tak jestem w stanie to robić. Malowanie pozwala mi się wyciszyć, jest formą terapii, by mieć siłę na każdy kolejny dzień. Właśnie zacząłem malować swój drugi obraz. Planuję go sprzedać, by uzyskać pieniążki na leczenie mamy, ale nie tylko. Pomimo mojej niepełnosprawności, nie jestem ubezwłasnowolniony, wiele spraw załatwiam sam, również urzędowe. Do tego jest mi również potrzebny nowy wózek elektryczny, dzięki któremu mogę być w tych czynnościach samodzielny. Stary sprzęt jest niestety mocno wysłużony.


Każdego dnia zwracam się z prośbą do ludzi dobrej woli, o wsparcie zrzutki. Sam również jestem wolontariuszem WOŚP, wraz z mamą pomagaliśmy biednym, dotkniętym wojną Uchodźcom z Ukrainy. Bardzo chcę, by mama wygrała walkę z rakiem. Jest najważniejszą osobą w moim życiu, moją podporą. Wychowała mnie na dobrego człowieka, ma ogromne pokłady cierpliwości i empatii. Jesteśmy sobie bardzo bliscy. Zrobię wszystko, co mogę dla mojej ukochanej mamusi.


Location

Comments 66

 
2500 characters
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using this form.