id: 6umzmk

Zakończmy cierpienie Lusi

Zakończmy cierpienie Lusi

Description

Lusi znów nie je. 💔


Podchodzi do miski, wącha i odchodzi. Znam ją na tyle dobrze, że wiem, co to oznacza. Ten scenariusz przerabiałyśmy już wiele razy. Najpierw je trochę mniej, potem zaczyna grymasić, aż w końcu przychodzi dzień, kiedy głód przegrywa z bólem.

Lusi od dawna żyje trochę wbrew wszystkiemu. Wbrew rokowaniom, wbrew statystykom i wbrew temu, czego nieraz się baliśmy. To kotka z przewlekłą niewydolnością nerek, która wielokrotnie stawała na granicy i mimo to wracała. Wracała do jedzenia, wracała do życia, wracała do swojego codziennego poganiania mnie, żebym szybciej nakładała barfa albo otwierała kran z wodą, do przechytrzania przy podawaniu leków i wymuszania głaskania swoim ukochanym pomponem.

Za każdym razem wydawało się, że udało się wygrać jeszcze trochę czasu.


XsGZWSYjK5o0N6qo.jpg

dTAHFzTjVU9qyIWG.jpg

mUaJ7GfVaekq6VeP.jpg

G3vKNhlBZmHgVo0k.jpg

cSTFQvPkmDUnaEqH.jpg

TjtsjjurLHBOsKgt.jpgNiestety od miesięcy walczymy nie tylko o jej nerki. Walczymy również z bólem ukrytym w jej pyszczku. Stan zapalny zębów i dziąseł wraca jak zły sen. Tak, antybiotyki przynoszą ulgę. Leki przeciwbólowe sprawiają, że jest lepiej. Ale to wszystko działa tylko na chwilę 🥺

Potem znów przychodzi dzień taki jak dzisiaj...


Patrząc na Lusię, trudno nie czuć bezradności. Bo ona chce żyć. Chce być z nami. Chce leżeć na balkonie albo na swojej ulubionej domowej trawce. Chce jeść. 

Problem w tym, że kiedy każdy kęs zaczyna boleć, nawet największa chęć życia nie wystarcza...


Przez jakiś czas odkładaliśmy decyzję o zabiegu. Lusi ma chore nerki, a każda narkoza wiąże się z ryzykiem. Baliśmy się. Nadal się boimy. Jednak ostatnie badania dały nam nadzieję, że możemy spróbować zrobić coś, co być może wreszcie przerwie to błędne koło antybiotyków, leków przeciwbólowych i kolejnych nawrotów.


Lekarze uważają, że nadszedł moment, aby usunąć chore zęby, które od dawna odbierają jej komfort życia. Nie chodzi o estetykę, nie chodzi nawet o same zęby. Chodzi o to, żeby Lusi mogła podejść do miski bez bólu. Żeby nie musiała wybierać między głodem a cierpieniem 😔


00JBCEqlw0WSyAI2.jpg

Dzisiaj dostała kolejną kroplówkę, kolejne leki i kolejną szansę. Teraz potrzebujemy pomocy, żeby opłacić zabieg, który odbędzie się 10.06 oraz wszystko, co jest z nim związane – przygotowanie nerek kroplówkami, leczenie okołooperacyjne i dalszą opiekę.


Jeżeli historia Lusi poruszyła Was choć trochę, prosimy o wsparcie. Nawet najmniejsza wpłata ma znaczenie. Bo choć Lusi jest małym kotem, przez ostatnie lata pokazała ogromną wolę życia. Walczyła wtedy, gdy wiele kotów już by się poddało...


My nie możemy poddać się teraz! 

Pomóżcie nam zawalczyć o życie bez bólu dla Lusi ❤️‍🩹

Comments 2

 
2500 characters
  •  
    User unregistered

    Walcz, Lusi!

    PLN 50
  •  
    Anonymous user

    Lusi da rade 🐱💞

    hidden
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using