Pędzel ma dom! Weźmy Stanleya ze schroniska bez wolontariatu
Pędzel ma dom! Weźmy Stanleya ze schroniska bez wolontariatu
Description
UPDATE III: 12 czerwca Stanley jedzie do domu stałego w Bielsko Białej! Trzymamy kciuki za nową hacjendę i człowieków naszego kawalera! Pozostałe 765 PLN ze zbiórki przeznaczymy na:
- czerwcowy pobyt Stanleya w hotelu (324 PLN),
- psiaka w typie karelskiego psa na niedźwiedzie, którego nazwałyśmy Ukko (na cześć karelskiego boga burzy i nieba), który przybłąkał się w maju nad Jeziorem Czorsztyńskim. Brak chipa, ogłaszany przez gminę i wszelkie lokalne, regionalne i ogólnopolskie grupy na fb. Jest w domu tymczasowym w Kielcach, na jego transport do DT poszło 302 PLN, na jedzenie (koneser jadł u nas tylko suszoną kaczkę): 60 PLN, na wyprawkę (obrożę, szelki, smycz, kupoworek): 35 PLN, kaganiec i linkę do jego zabezpieczenia do czasu przewiezienia do DT: 83 PLN



UPDATE II: 23 marca zabrałyśmy Stanleya z nowotarskiego schroniska do hotelu w Głogoczowie pod Krakowem, gdzie pod okiem behawiorystów uczy się dobrych manier i przygotowuje do bycia najlepszym kompanem dla nowej rodziny. Chłopak szuka domu, zatem chętni i gotowi do bycia najlepszymi człowiekami dla tego jegomościa, zgłaszajcie się proszę do Adoptuj z Podhala. Znajdziecie nas na fb, insta i tik toku.
Dotychczas na Stanleya wydałyśmy 2 065 PLN (rachunki poniżej) na:
- pokrycie kosztów paliwa: 173 zł,
- obrożę, szelki i zabawkę (prawdopodobnie pierwszą w jego 4-letnim życiu): 27 zł,
- groomera: 100 zł,
- pobyt w hotelu od marca do maja: 800 zł/ miesiąc,
- badanie krwi (morfologia i biochemia): 205 zł.
Tym samym zaraz ze zgromadzonych dotychczas 2 830 PLN zostaje nam 765 PLN, co starczy zaledwie na opłacenie niecałego miesiąca (czerwca) pobytu w hotelu. Więc albo dorzucicie grosza, albo bierzcie Stanleya na chatę, taki przytulas powinien wnet znaleźć chętnych do spędzania leniwych wieczorów na kanapie, jak i długich spacerów w naturze.







UPDATE I: Kochani, Pędzel adoptowany!





Chłopak trafił do schroniska bez wolontariatu, gdzie nie nadaje się psom imion (a znane są jedynie pod numerem ewidencyjnym), nie wyprowadza na spacery, mając zaledwie 1,5 roku i mija tam już jego 3 wiosna. Przez brak socjalizacji i spacerów, ten uroczy pies non stop zamknięty w boksie nie radzi sobie ze swoimi emocjami i kręci się non stop w kółko.
Za pierwszym razem mijając alejkę z jego boksem nie byłam w stanie zauważyć nawet jego kufy, wyglądał jak trąba powietrzna, i byłam przekonana że jest to pies nieadoptowalny. Nie mogłam spać myśląc o nim, dlatego kolejny raz przychodząc do schroniska otworzyłam jego klatkę i okazało się że to prawdziwa przylepa, wesoły delikwent, żądny głasków i ciumkania. Wtula się w człowieka i najchętniej nie opuszczałby jego towarzystwa. No i ta wesoła mordka!
Niestety nikt z przybywających do schroniska nie jest w stanie tego zauważyć bo nie ma możliwości odbyć tam spaceru zapoznawczego, dlatego chcemy jak najprędzej zabrać Stanleya do hotelu dla psów gdzie pod opieką doświadczonych ludzi i behawiorystów będzie mógł czekać na nową rodzinę i pokazać się kandydatom z jak najlepszej strony. A o to naprawdę nie trudno gdy tylko nie zamyka się chłopaka w boksie, wyprowadza na spacery i zapewnia towarzystwo człowieka.
Aby jednak zabrać go ze schroniska, musimy zabezpieczyć środki na minimum pół roku w hotelu i opiekę weterynaryjną. Jedna ciotka - groomerka, która zadeklarowała że wykona metamorfozę szaty Pędzla, z racji jego adopcji tę samą usługę wykona dla Stanleya (imię nadane przez nas), inna zaś pokryje połowę kwoty za pobyt w hotelu, ale wciąż pozostaje do zapłacenia:
• hotel – 400 zł miesięcznie = 50% opłaty za hotel,
• komplet badań na start z pełną diagnotyską,
• pełnowartościowa karma.
Łączny koszt połowy ceny za pół roku pobytu w hotelu, zabieg i diagnostykę to ok. 4 000 zł.
Warunkiem wyjazdu Stanleya do hotelu jest zebranie pełnej kwoty, która zapewni mu bezpieczeństwo finansowe na ten czas. Chcemy mieć pewność, że będzie miał najlepszą opiekę.
Pierwszym krokiem po wyjeździe z bidula będzie wykonanie pełnej diagnostyki kawalera.
Wszystkie wydatki będą rozliczane – rachunki i faktury będą publikowane na bieżąco.
Zabranie Stanleya ze schroniska gdzie już 3 lata przebywa w boksie, bez spacerów poza jego teren, jest realne. Teraz wszystko zależy od tego czy wspólnie uda nam się dać mu szansę na nowe, lepsze życie.
***
Pędzel, skrzywdzony przez człowieka młody chłopak w typie owczarka polskiego nizinnego przebywa w schronisku bez wolontariatu. Przez brak socjalizacji i spacerów, ten cudowny pies z lękiem podchodzi do kontaktu z ludźmi dlatego do czasu znalezienia mu rodziny, która zasłuży na jego zaufanie, chcemy przenieść go do hotelu dla zwierząt by tam nauczył się że ręka człowieka to także czułość, oraz zapewnić właściwą opiekę weterynaryjną, w tym usunąć narośl na jego oczku.
W sprawdzonym hotelu prowadzonym przez behawiorystów z wieloletnim doświadczeniem, z regularnymi spacerami, nabierze odwagi i będzie gotowy wyruszyć w drogę prosto na kanapę i do michy pełnej granulatu. To dla niego realna szansa na poprawę zdrowia (w tym psychicznego) i przygotowanie do nowego, lepszego życia.
Aby jednak zabrać go ze schroniska, musimy zabezpieczyć środki na minimum pół roku w hotelu dla psów i opiekę weterynaryjną. Jedna ciotka - groomerka zadeklarowała już że wykona metamorfozę szaty Pędzla, inna że pokryje połowę kwoty za pobyt w hotelu, ale wciąż pozostaje do zapłacenia:
• hotel – 400 zł miesięcznie = 50% opłaty za hotel,
• usunięcie narośli na oku i komplet badań na start,
• pełnowartościowa karma.
Łączny koszt połowy ceny za pół roku pobytu w hotelu, zabieg i diagnostykę to ok. 4 000 zł.
Warunkiem wyjazdu Pędzla do hotelu jest zebranie pełnej kwoty, która zapewni mu bezpieczeństwo finansowe na ten czas. Chcemy mieć pewność, że będzie miał najlepszą opiekę, w tym weterynaryjną.
Pierwszym krokiem po wyjedzie z bidula będzie wykonanie pełnej diagnostyki, w szczególności narośli na oku. Następnie kawaler będzie pracował nad lękiem do człowieka pod okiem hotelowych opiekunów-behawiorystów.
Wszystkie wydatki będą rozliczane – rachunki i faktury będą publikowane na bieżąco.
Zabranie Pędzla ze schroniska gdzie całe miesiące przebywa w boskie, bez spacerów poza jego teren, jest realne. Teraz wszystko zależy od tego czy wspólnie uda nam się dać mu szansę na nowe, lepsze życie.

Trzymam kciuki. Dopóki to schronisko funkcjonuje każda osoba, która ratuje psy stamtąd zasługuje na wsparcie. Oby w końcu nacisk społeczeństwa zmienił tą chorą sytuację, że trzeba ratować psy ze schroniska.....