Wymęczony rekreacją koń cierpi przez wrzody
Wymęczony rekreacją koń cierpi przez wrzody
Description
Zbieramy na leczenie wrzodów tego siwego dżentelmena.
Konik trafił do nas po okresie użytkowania rekreacyjnego w delikatnie rzecz ujmując, stanie niezbyt dobrym. Chudy, brudny, z zagrzybiałym, poranionym grzbietem. Na zdjęciach widać różnicę: jak wyglądał na początku i jak wygląda teraz. Udało się go odbudować, ale wyszło coś, co potrafi zjeść budżet szybciej niż koń paszę: wrzody żołądka. Nie robimy z tego melodramatu i nie będzie łzawych opisów. Chcemy po prostu dowieźć leczenie do końca i zrobić to porządnie, zgodnie z zaleceniami weterynarza.
Mamy potwierdzenie gastroskopią zmian wrzodowych (m.in. w części bezgruczołowej żołądka, z nasileniem do stopnia 3, oraz zmiany w okolicy odźwiernika).
Leczenie obejmuje m.in. omeprazol i sukralfat oraz dietę i wsparcie przewodu pokarmowego. Kontrolna gastroskopia planowana jest po przeleczeniu zgodnie z zaleceniami.
Na co zbieramy konkretnie:
Leczenie wrzodów to nie „jeden syropek i po sprawie”. W praktyce to:
• leki (największa część kosztów),
• kontrole weterynaryjne i diagnostyka kontrolna,
• wsparcie przewodu pokarmowego,
• żywienie wrzodowe i zmiany w utrzymaniu, żeby problem nie wrócił.
Ile potrzebujemy
Koszty leczenia pod kątem wrzodów przekraczają obecnie 5000 zł (licząc tu omeprazol i sukralfat).
Konikiem opiekujemy się na „spółę”, ale finansowo już nas to mocno przeciążyło. Dlatego prosimy o wsparcie, żeby nie ucinać leczenia „bo budżet”.
Jak można pomóc
• wpłatą dowolnej kwoty,
• spokojnym dopingiem bez oceniania, co było kiedyś i kto zawinił.
Do wglądu rachunki/paragony i krótkie aktualizacje (z zasłoniętymi danymi wrażliwymi).
Dzięki za każdą cegiełkę.
