Description

Z nieznanych dotąd przyczyn 9 sierpnia około godziny 1:45 doszło do pożaru hali produkcyjnej, który w jednej chwili odebrał naszej rodzinie dorobek dwudziestu siedmiu lat ciężkiej pracy, poświęceń i wspólnego budowania.


Z pożarem walczyło łącznie 16 jednostek straży pożarnej. W ciągu kilku godzin ogień strawił halę oraz znajdujące się w niej materiały, narzędzia, maszyny i wyposażenie potrzebne do dalszej pracy.

EG4u7XxhdkDfBb6S.jpgVCR6prc4btNmuQOB.jpg

Aby zrozumieć, jak ogromna jest to dla nas strata, chcemy opowiedzieć, czym było to miejsce i ile wspólnej pracy włożyliśmy w jego stworzenie.


Nasz Tata, Marcin Nowakowski, dla wszystkich znany jako Jaś, od 1999 roku pracuje jako stolarz. Kiedy zdecydował się rozpocząć własną działalność, zaczynał od garażu i jednej wiertarki. Przez kolejne lata, razem z Mamą, krok po kroku, dzięki ciężkiej pracy, determinacji i ogromnemu doświadczeniu, stworzyli zakład stolarski z profesjonalnym parkiem maszynowym i halą o powierzchni około 1400 m².


Z czasem do wspólnej pracy włączyliśmy się również my – ich dzieci. Firma stała się czymś więcej niż tylko miejscem pracy. Była częścią naszego rodzinnego życia, miejscem, które wspólnie tworzyliśmy, rozwijaliśmy i o które przez lata dbaliśmy.

DeGdgwu0otrigysx.jpgT6vXnnGb9o0bW7H8.jpgRk1enMMietoD4qJ6.jpgGZOJZJ3s9jeuNP4n.jpg

Przez lata działalności rozwijaliśmy naszą firmę, realizując zamówienia nie tylko na terenie województwa zachodniopomorskiego, ale również w innych regionach Polski oraz za granicą. Specjalizowaliśmy się przede wszystkim w produkcji schodów drewnianych.


Jednej nocy wszystko to zostało zniszczone...

E4cfHfT315SvP4nz.jpg

BSD1W9TC3yg8UKgp.jpg

BJJv9b0NbNHLIYmJ.jpg

Stolarnia była nie tylko źródłem utrzymania naszej rodziny, ale również miejscem pracy dla osób, które przez lata były częścią tego zakładu. Pożar odebrał im nie tylko miejsce pracy, ale także efekt wielu lat wspólnej pracy, zaangażowania i codziennego wysiłku.


Nie chcemy jednak, żeby ta historia skończyła się tutaj.


Prosimy o pomoc w odbudowie tego, co przez tyle lat udało się nam stworzyć.


Nie wiemy jeszcze, jak będzie wyglądała odbudowa ani ile czasu i środków potrzeba, aby choć w części odtworzyć to, co zostało zniszczone.


Na ten moment najważniejsze jest uprzątnięcie pogorzeliska, zabezpieczenie terenu i zrobienie pierwszego kroku w kierunku odbudowy. Zebrane środki mają być kapitałem na start — początkiem drogi do odtworzenia miejsca, w którym znów będzie można pracować.


Jeśli możecie i chcecie wesprzeć nas i naszą rodzinną firmę — będziemy ogromnie wdzięczni. Każda wpłata i każde udostępnienie przybliży nas do tego, żeby z miejsca, w którym dziś są tylko zgliszcza, znów mogło powstać miejsce pracy.


Dziękujemy za każdą pomoc, dobre słowo i obecność. ❤️

Comments 4

 
2500 characters
  •  
    User unregistered

    Karolina i Marcin Pinkus

    PLN 100
  •  
    Anonymous user

    Nie poddawajcie się!

    PLN 300
  •  
    User unregistered

    Małgorzata i Mirosław Czerwińscy

    PLN 500
  •  
    Anonymous user

    🩷

    PLN 500
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using