id: 7pg2kt

Na walkę o życie

Na walkę o życie

The organizer verified the description with proper documents.
274 864 zł from 250 000 zł
109%
43 days left
1792 supporters
Donate
Zrzutka.pl does not charge a commission

Description

Nazywam się Grzegorz Rycak. Mieszkam w Międzyrzeczu Górnym obok Bielska-Białej. Mam 34 lata. Szczęśliwy mąż i ojciec 3 cudownych córek.

A właściwie szczęśliwy byłem jeszcze 2,5 roku temu…

W sierpniu 2018r okazało się, że cierpię na chorobę, która jest bezlitosna. Na coś, co zabiera w momencie marzenia i plany. Na coś, co niejednokrotnie za szybko zabiera nam bliskich…..

Żona była wtedy w 8 miesiącu ciąży, gdy lekarz w swoim malutkim gabinecie, nie patrząc na to że obok siedzi żona z dość pokaźnym brzuszkiem powiedział : „To RAK żołądka- zostało Panu niewiele życia. Proszę sobie poukładać i uporządkować wszystkie sprawy bo nie zostało Panu za wiele czasu…”

Świat nam się zawalił. Zaczęła się walka.

Zaraz po urodzeniu się najmłodszej córeczki zaczęły się wyjazdy do szpitala oddalonego o 360 km. W rodzinnym mieście niestety dostałem wyrok więc trzeba było szukać pomocy gdzie indziej.

Na szczęście cudowny personel w szpitalu w Warszawie dawał nadzieję..

I tak, prze 3 miesiące co tydzień bądź dwa tygodnie zostawiając w domu córki ( miesięczną wtedy Judytkę, 3 letnią Justynkę i 10 letnią Julcię) wyjeżdżałem do Warszawy na chemioterapię.

Moja wspaniała żona była przy mnie cały czas. Dodawała mi siłę do walki. Nawet wtedy, gdy w styczniu 2019r miałem operację usunięcia żołądka- po prostu była..

Po operacji były kolejne chemie. Zabierały mi dużo sił, ale było warto. Udało się. Przechytrzyłem tego co chodzi wspak i przewraca życie ludzkie do góry nogami... NIE MA GO! Wielka radość!

Nadal były wizyty co 3 miesiące w Warszawie, ale już tylko po to aby upewnić się, że wszystko jest w porządku. I było 😊 Po każdym dobrym wyniku z tomografii komputerowej świętowaliśmy całą rodziną przy lampce piccolo…

Nasze szczęście jednak trwało tylko 2 lata. Równe 2 lata później w styczniu 2021r zacząłem cierpieć na ogromne bóle brzucha. Któregoś dnia tak duże, że karetka zabrała mnie do szpitala.

Natychmiastowo została przeprowadzona operacja udrożnienia jelit. Niestety okazało się, że „COŚ” jest na jelitach, „COŚ” co zaniepokoiło lekarzy. Założyli stomię, stomię której tak bardzo się bałem…

W między czasie przeprowadzono mi szereg badań.

12 maj. Kolejna diagnoza, tym razem ze szpitala w Warszawie. Znowu słowa „COŚ” jest na jelitach, są nacieki. Niestety jest to w takim miejscu, ze operacja jest niemożliwa. Wprowadzamy chemioterapię.

Znowu ziemia usunęła nam się spod stóp. Operacja niemożliwa więc co dalej?

Jedyna szansą na życie jest wprowadzenie leczenia immunologicznego.

Niestety leczenie to jest nierefundowane a jego koszt sięga 250 000 zł. Kolejny cios.

Skąd i jak wziąć taką sumę. Przecież nie pracuję już od 2 lat, nie zarabiam nawet na utrzymanie 5 osobowej rodziny.

Należę do osób, które nigdy o nic nie proszą innych. Zawsze sam sobie z wszystkim radziłem, a bywały różne chwile..

Na zrzutkę, którą teraz czytacie również nie chciałem się zgodzić, jednak przekonali mnie najbliżsi. Pomyślałem, że może warto spróbować. WARTO- bo przecież mam dla kogo. Żona i 3 małych dzieci.

Dlatego bardzo Was proszę o wsparcie, proszę pomóżcie mi w tej walce o życie. Mam dopiero 34 lata. Tak wiele może być przed nami…

Nawet najmniejsza wpłacona kwota przybliży mnie do nadziei, że moje dzieci będą miały nadal ojca, moja żona- męża, moja mama- syna a mój brat-brata..jedynego brata..


Bardzo dziękuję tym, którzy będą się za mnie modlić i wpłacą choć niewielką kwotę.


Grzegorz. Mimo wszystko szczęśliwy mąż i ojciec 3 córek.



The world's first Payment Card. Your mini-terminal.
The world's first Payment Card. Your mini-terminal.
Find out more

Contributors 1792

 
Hidden data
30 000 zł
 
Hidden data
5 000 zł
M
MarcinDanutaKramarz
4 200 zł
JS
JMTB s.c.
4 000 zł
MK
Marcin Kłoda ( licytacja klimatyzatora )
3 200 zł
RT
Rafał Turek
2 700 zł
 
Hidden data
2 000 zł
KR
Krzysztof Rycak
2 000 zł
 
Hidden data
2 000 zł
TR
Tomasz Rycak
2 000 zł
See more

Comments 91

 
2500 chars
  • Joanna Sobota

    Przepraszam ze pisze pod czyjaś zrzutka , lecz proszę was o pomoc id: dnu777 proszę pomóż nam stanąć na nogi , staramy się stanąć na nogi. Błagam was o pomoc 😣 bardzo chcemy już by wszystko było dobrze 😭

  • Katarzyna Kłosowska

    Wspaniali ludzie o dobrych serduszkach błagamy 🙏🙏🙏zajrzyjcie na zbiórkę naszego synka . Bez waszych dobrych serc ❤️ nie uda nam się uzbierać kwoty na leczenie wzroku Jasia . Nasz synek traci wzrok 😥, a my jako rodzice zrobimy wszystko aby nasz synek w przyszłości mógł spełniać marzenia bez ograniczeń jakie mu teraz los zgotował . UDOSTEPNIAJCIE 🙏 podzielcie się zlotoweczka która dla nas jest na wagę złota 🙏 i każda najmniejsza wpłata przybliża nas do osiągnięcia kwoty na leczenie Jasia oczek . Bardzo prosimy 🙏🙏🙏😢 a zarazem bardzo Wam dziękujemy . Rodzice Jasia zajrzyjcie na zrzutkę 🙏🙏🙏natxz9

  • EC
    Ewa Caban

    licytacja pościeli dziecięcej

    30 zł
  • AS
    Aneta Staniczek

    Konsultacja fizjoterapeutyczna

    100 zł
  • MW
    Marcin Włudyka

    Książka Kursk

    80 zł
  • See more
Zrzutka - Brak zdjęć

No comments yet, be first to comment!

Location

43-392

Międzyrzecze Górne, Poland

See on map
map pin

Our users created

704 465 whip-rounds

and collected

473 974 289 zł

What are you collecting for today?