Ostatni ratunek dla kociaka Bosziego z FIP - potrzeba środków na LEK
Ostatni ratunek dla kociaka Bosziego z FIP - potrzeba środków na LEK
Updates2
-
Kochani Boszi jest zabezpieczony tylko na ten tydzień, aktualnie mamy możliwość tylko i wyłącznie zakupu 1 fiolki leku za ok. 1.600 złotych.. Bezwzględny zakaz przerywania terapii choćby na 1 dzień :(
Błagamy o pomoc, kociak chce żyć - ma apetyt, śpi smacznie, a miał z tym problem.. Próbuje się bawić z kotami, jesteśmy mu to winne, nie pozwólmy by pieniądze zadecydowały o jego życiu... :(
Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
13 grudnia 2019r.:
Otrzymałam paczkę z lekiem, dziękuję za wsparcie dla Bosziego, walczymy do końca ❤️
Za przesyłkę okazyjnie zapłaciłam 742 złote wraz z przesyłką.
Kolejna ampułka będzie kosztować 185 $ jeżeli uda się zamówić ten sam lek, jeżeli nie, będzie drożej :( ale dostępność w ciągu 2 dni...
12 grudnia 2019r.:
Dzisiaj jedzie do nas 7 ml leku Blossom (fiolki odkupione od osoby, która zakupiła je na grupie dla swojego kociaka, który na szczeście nie ma FIPa) za kwotę 720 złotych + priorytetowa wysyłka kurierem DHL , ażeby Boszi jutro tj. piątek 13.12.19r. dostał już pierwszą dawkę leku. Dziękuję każdemu z osobna za dotychczasowe wpłaty, moje serce się raduje, jednak na jutro potrzebuje ok. 800 złotych, aby opłacić przesyłkę.. Błagam o pomoc...
11 grudnia 2019r.:
Otrzymałyśmy wyniki krwi, wskazują niestety na FIPa ... Serce nam pęka.. Kociak czeka pod drzwiami jak wracamy z pracy, układa się na kolanach, mruczy i szuka pomocy.. Potrzeba nam 1.500 złotych żeby w ogóle zacząć terapię :(


Moi Drodzy, zwracam się do Was z ogromną prośbą o wsparcie dla kocurka Bosziego ❤️
Kociak walczył o swoje rodzeństwo - kiedy to wył o pomoc wyrzucony w gęstych, leśnych krzakach..
Była niedzielna zimna i mokra noc, kociaków było 5 plus młoda koteczka. Wszystkie wyłapałyśmy, skończyłyśmy o 1 w nocy. Miało być tak pięknie, jednak nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem.
Kociaki chorowały początkowo, Boszi był mimo wszystko najsilniejszy... I tak w zeszłym tygodniu świat rozpadł nam się na tysiące kawałków - Boszi trafił do weterynarza z charakterystycznym, ciężkim oddechem. Wykonałyśmy badanie USG - wynik - płyn w płucach... Nie mamy złudzeń, bo objawy są charakterystyczne dla FIP (zakaźne zapalenie otrzewnej).

Pobrana została krew do badań (szczegółowa morfologia, biochemia i elektrofoneza białek). Czekamy na jej wyniki.
Koniecznym było utworzenie zrzutki, ponieważ lek dostępny jest tylko i wyłącznie dla osób prywatnych, można się domyślić dlaczego. Nie mam możliwości utworzenia zbiórki na ratujemyzwierzaki... mimo, że prowadzę fundację. Lek jest drogi, ale działa... Biorąc pod uwagę, że mamy pod opieką kilkanaście kotów fundacyjnych, które mieszkają z nami - kwota zbiórki wydaje się być minimalna w przypadku ewentualnego zachorowania innego kociaka... Robimy co możemy, ale Bogami nie jesteśmy i potrzebujemy Waszej pomocy ❤️



Kilka słów o mnie: prowadzimy wspólnie z mamą Fundacje Psie Kocie Marzenia w Koszalinie. Możecie nas znaleźć na FB. Ratujemy koty bezdomne, kastrujemy, ograniczamy bezdomność. Mamy grono kotów pod stałą opieką i sporą gromadkę pod własnym dachem, która to z różnych względów jest nieadopcyjna...
Bardzo proszę o wsparcie dla Bosziego, kocurek ma ogromną wolę życia, walczy do ostatniego tchu...

na lek dla kotka Bosziego
Powodzenia!!!
Dziękuję, mam nadzieję, że się uda. Boszi dzielnie walczy...