Na węgiel do ogrzewania i ciepłą odzież dla Pani Miry i chorego syna-jest im bardzo zimno!
Na węgiel do ogrzewania i ciepłą odzież dla Pani Miry i chorego syna-jest im bardzo zimno!
Updates2
-
Dzięki nadzwyczajnej hojności ofiarodawców zbliżamy się do założonego celu. A może go przebijemy? OGRANICZENIA NIE MA (możemy zebrać więcej niż założone 2000,- zł.) a potrzeby tej biednej rodziny są wielkie - wpłacajcie proszę nadal. Dziękuję w imieniu swoim i Pani Miry, Jacek Berbeka0Comments
No comments yet, be first to comment!
Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description
UWAGA, UWAGA POMIMO OSIĄGNIĘCIA KWOTY 2000,- ZŁ. ZBIERAMY NADAL, WPŁACAJCIE! Zbieramy na zakup węgla, ciepłej odzieży oraz jedzenia dla Pani Miry, która opiekuje się niepełnosprawnym, dorosłym synem mieszkającymi w jednopokojowym mieszkaniu w tragicznych warunkach 500 m od Rynku Głównego w Krakowie w suterynie rozsypującej się, opuszczonej kamienicy. Aż ciężko uwierzyć, że w XXI wieku można być zmuszonym do życia od wielu lat w takich okropnych warunkach, gdzie węgiel trzeba nosić po wąskich, stromych, drewnianych schodkach, gdzie myć się trzeba w misce podgrzanej wody. Pani Miry nie stać zarówno na węgiel do ogrzewania jak i na ciepłą odzież i artykuły żywnościowe. KAŻDA ZŁOTÓWKA JEST WAŻNA-żaden datek nie jest za mały-pomóżmy RAZEM tym biednym ludziom, niech zaznają chociaż odrobinę atmosfery Świąt Bożego Narodzenia. Dziękuję pięknie w ich imieniu za jakikolwiek, najdrobniejszy nawet datek! A MOŻE PRZEBIJEMY ZAKŁADANĄ KWOTĘ ?(górnego limitu nie ma). Potrzeby tej rodziny są ogromne, oni nie mają prawie nic!
Poniżej zamieszczam zdjęcia warunków "mieszkaniowych" Pani Miry i jej syna-kamienica jest całkowicie opustoszała i niebezpieczna do zamieszkania ale oni nadal tam mieszkają w jednopokojowym mieszkaniu z WC na korytarzu ponieważ nie maja się gdzie podziać mimo że od wielu lat starają się o mieszkanie komunalne.
W mieszkaniu jest zimno i ciemno (najgorzej jest zimą), jest od wielu lat nieodnawiane - zdjęcia pokażą więcej niż jakikolwiek tekst.
Syn często z zimna otula się kołdrą razem z głową i tak okutany siedzi w zimnie.
Jest to moja pierwsza zbiórka charytatywna-proszę uprzejmie o pomoc dla tej rodziny-ze swojej strony pomagam im jak mogę od kilku lat ale RAZEM MOŻEMY WIĘCEJ!
Jeśli ktokolwiek ma możliwość nagłośnienia tej zbiórki w mediach społecznościowych to będę za to bardzo wdzięczny.
PRZEKAŻCIE TEŻ PROSZĘ LINKA DO TEJ ZRZUTKI RODZINIE I ZNAJOMYM!
Jeśli ktoś może to niech będzie uprzejmy udostępnić ją na Facebooku, blogu, swojej stronie.
Jeszcze raz dziękuję i życzę wszystkim Zdrowych i Szczęśliwych Świąt Bożego Narodzenia.
Jacek Berbeka

suteryna gdzie mieszkają

wejście

schody do mieszkania

WC i miski do mycia się





tędy nosi się węgiel
Na dobry początek :-)