Kolejny wirus zabija Saszkę💔
Kolejny wirus zabija Saszkę💔
Updates12
-

Saszka przyjął we wtorek ( 18.11) ostatnią dawkę 💪 i przeszedł na obserwację ♥️. 84 dni leczenia to była długa droga ale warto było 🥹. Dziękuję wszystkim za pomoc i wsparcie 🫶♥️🫶♥️.
Trzymajcie kciuki za obserwację ✊


0CommentsNo comments yet, be first to comment!
Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.
Description

Dopiero co wygrał z jednym wirusem zaledwie 1,5 tygodnia temu skończyły leczenie jednak śmierć nie odpuszcza i za wszelką cenę chcę go zabrać 😭😭😭. Saszka zachorował po raz drugi tym razem inny również śmiertelny wirus chce nam go zabrać 💔. Gdzie tu sprawiedliwość dlaczego po tym wszystkim po raz kolejny los chce odebrać nam to kocie życie? Ja wysiadam z tego pociągu nie mam już siły uwierzcie mi. Nie jestem w stanie patrzeć na to wszystko ale wiem, że jeśli wysiądę jego za chwilę już nie będzie 😔. Tylko dzięki pomocy ludziom możemy go uratować 🙏. Leczenie jest kosztowne. Pamiętam jak dziś kiedy walczyłam 5 lat temu pierwszy raz z tym cholerstwem było bardzo ciężko ale udało się i wiem, że teraz też możemy to pokonać ale bez wsparcia nie damy rady😭.
Saszka trafił do nas ponad 2 miesiące temu. Został znaleziony pod maską samochodu przeszedł koci katar, który pozostawił uszkodzenia w jego oku udało się uratować na tyle to oko, że wiedzi na nie ale jest blizna z którą będziesz żył do końca życia. Myśleliśmy, że wszystko co złe już za nim jednak nie💔. Po leczeniu oczka - kociego kataru maluch przyszedł pierwsze szczepienie bez żadnego problemu. W momencie kiedy zbliżał się termin drugiego szczepienia Saszka zachorował na panleukopenie 😭😭😭. Szybka reakcja wdrożono odpowiednie leczenie i udało uratować jego przed śmiercią. Końcowe wyniki nic nie wskazywały, że coś może jeszcze się wydarzyć po 1,5 tygodnia od wyzdrowienia zaatakował go kolejne koci wirus, który jest bardzo groźny dla życia kociąt 😭😭😭. Zaczęło się wczoraj od wysokiej gorączki, osłabienia i braku apetytu od kilkunastu dni. Kiedy dziś pojechaliśmy do lecznicy wykonać USG jego węzły krezkowe zajmują prawie połowę jego ciała🥺 są tak powiększone do tego już zapalona wątroba i śledzona reaktywna 😔. Kociak odczuwa straszne boleści podczas poruszania się. Wyniki krwi z wczoraj świadczą już o anemii jutro jedziemy wykonać jeszcze elektroforę białek.




W jego oczach nadal jest chęć życia, chęć walki od razu zareagowaliśmy podjęliśmy dzisiaj leczenie z tym wirusem.




Walka jest długa ponad 80 dni podawania leków trudno dostępnych 😔 możemy je mieć ale są bardzo drogie.
On nie może czekać bo śmierć jest blisko bardzo blisko...
Rzucam wszystko dla niego chcę podjąć rękawice z tym przeciwnikiem ale bez państwa pomocy nie dam rady. Prowadzę dom tymczasowy od wielu lat mamy pod opieką kilka kotów i psa. Utrzymanie, profilaktyka weterynaryjna i cała reszta mega kosztuje my nie jesteśmy organizacją nie pozyskujemy nigdzie środków jak tylko od ludzi o dobrych sercach, którzy okażą chęci pomocy tym zwierzakom. Ile możemy dajemy od siebie ale nie zawsze mamy sami wiecie ile kosztuje leczenie. Saszka jest bezdomniakiem nie ma nikogo oprócz nas 😔 może liczyć tylko na naszą pomoc.
Dlatego zwracam się z ogromną prośbą 🙏 do wszystkich, którzy zobaczą ten post - zbiórkę abyście w miarę możliwości pomogli nam go ratować. Codziennie o godzinie 13:00 musi przyjąć lek ratujący mu życie dziś dostał pierwszą dawkę i tak przez prawie kolejne 3 miesiące do tego kontrolne badania krwi, USG, odpowiednie żywienie i pełna suplementacja.
Błagam pomóżcie ratować Saszkę💔😔😭
Była tymczasowiczka Klara pozdrawia z Wrocławia!