Description
Nie wiem nawet, od czego zacząć. Piszę te słowa i cały czas mam przed oczami Panią Ewę, która płacze i trzęsie się, przytulając swoje psy. Siedziałem obok niej i bardzo chciałem powiedzieć coś, co choć na chwilę przyniosłoby jej ulgę. Tylko co powiedzieć człowiekowi, któremu kilka godzin wcześniej spłonęło mieszkanie?
Pani Ewa ma prawie70 lat. Wyszła z psiakami na spacer, a kiedy wróciła i otworzyła drzwi, doszło do wybuchu. W szoku pomyślała, że psy wbiegły do środka. Ruszyła ich szukać, choć mieszkanie zajmował już ogień. Nawdychała się dymu, bo bała się, że jej zwierzęta zostały w środku.
Później powiedziała mi, że są całym jej życiem. Że ma tylko je.
Jednego uratowała, kiedy ktoś próbował go utopić. Drugiego przygarnęła, bo ktoś go wyrzucił. Dała im dom, opiekę i kogoś, przy kim mogły czuć się bezpiecznie. Dzisiaj siedziała z nimi u sąsiadki, bo do swojego mieszkania nie może już wrócić.
Kiedy wszedłem z nią do środka, czuć było duszący smród spalenizny. Wokół były spalone rzeczy. Patrzyłem na to wszystko i nie wiedziałem, o co ją zapytać.
Pani Ewa stara się trzymać, ale co chwilę przychodzą łzy. Ma chore serce, a teraz musi zmierzyć się ze stratą dorobku całego życia. Siedząc obok niej, myślałem o tym, jak bardzo potrzebuje teraz spokoju i pewności, że będzie miała gdzie mieszkać. Że ktoś pomoże jej przez to przejść.
Na szczęście są obok sąsiedzi. Podczas mojego spotkania z Panią Ewą co chwilę ktoś przychodził. Ktoś przyniósł karmę, ktoś kołdrę, ktoś jedzenie. Pytali, czego potrzeba, dodawali otuchy. Dziękuję Wam za każdą przyniesioną rzecz i za to, że jesteście przy niej w tak trudnej chwili.
Najbardziej poruszał mnie widok jej psów, które garnęły się do niej, kiedy płakała. Głaskała je i trzymała blisko siebie. Jeszcze kilka godzin wcześniej wyszli razem na zwyczajny spacer. Teraz cała trójka potrzebuje miejsca, w którym znów poczuje się bezpiecznie.
Obiecałem Pani Ewie, że pomożemy. Wierzę, że razem możemy dać jej szansę na powrót do domu, dlatego zakładam zbiórkę i proszę Was o wsparcie.
Pilnie szukam też firm, które mogą pomóc w uprzątnięciu i remoncie spalonego mieszkania. Jeśli możecie się włączyć albo znacie kogoś, kto mógłby pomóc, odezwijcie się do mnie.
Będę wdzięczny za każdą wpłatę. Chciałbym jak najszybciej powiedzieć Pani Ewie, że pomoc już jest i możemy zacząć działać. Żeby choć trochę mniej bała się tego, co będzie jutro.
Pani Ewo, wszystko będzie dobrze ♥️
Pani Ewo 💚🍀 jestesmy z Pania! Zyczymy sily w tej trudnej sytuacji, reszte prosze zostawic tej grupie ludzi, ktora zebrala sie, zeby Pania wesprzec.
Wszystkiego dobrego, żadnych pożarów więcej i zdrowia dla Pani dobrego serca, psiaki proszę za uszkiem podrapać
Będzie dobrze
Przecież nie zostawimy Pani samej!