Description
Około pięć miesięcy temu u Leosia pojawiły się objawy, które nas bardzo zaniepokoiły. Leoś na naszych oczach tracił wzrok :(
Początkowo objawiało się to poprzez wchodzenie w przedmioty, meble. Na ten moment zagraża to już jego bezpieczeństwu oraz naszemu ponieważ Leon nie widzi i przejawia coraz więcej zachowań agresywnych. Jest to cudowny psiak. Zawsze radosny, skory do zabawy, przyjazny i kochający bieganie oraz pieszczoty. W tym momencie okrutna choroba odbiera mu wszystko co psi, łącznie z węchem. Leon nie jest w stanie odszukać smakołyka, który wystawiamy mu przed siebie. Bardzo boli nas widok jak choroba odbiera sprawność naszemu psu. Nie tracimy nadziei ponieważ otrzymaliśmy odpowiedź od dr Marcina Wrzoska ze Specjalistycznej Przychodni Weterynaryjnej NeuroTeam.
Na ogół oponiaki nie są groźne i nie trzeba ich operować, ale niestety u Leona dają takie objawy, że operacja jest naszą jedyną nadzieją.
Guz jest mocno zakotwiczony do podstawy czaszki, operacja będzie bardzo skomplikowana . Najbliższym szpitalem, który podejmie się leczenia znajduje się we Wrocławiu (wspomnieliśmy o nich wyżej).
Niestety w Rzeszowie nie jest to możliwe.
Do tej pory diagnostyka i doraźne leczenie kosztowało nas ponad 6000 zł (badania: rezonans, erg, kastracja, panel diagnostyczny, badanie ciśnienia gałki ocznej, dojazdy, lekarstwa).
Nasze oszczędności są już na wyczerpaniu, natomiast kwota leczenia to 18000 zł, która znacznie przekracza nasze możliwości.
Zwracamy się z prośbą o pomoc ponieważ Leoś ma realne szanse na wyjście z tego obronną łapą, ale operacja jest konieczna.
Dołączamy zdjęcia badań oraz konsultacji medycznych.