Description
Mam na imię Julia. Od zawsze byłam aktywną osobą. Z tego względu zdecydowałam wyprowadzić się na studia sportowe do innego miasta. W związku z 2 rokiem na uczelni czekał na mnie obóz zimowy w którym musiałam wyjechać. Zdecydowałam się na Tonale we Włoszech jak moi znajomi i z okazji że nigdy nie byłam na nartach. Parę dni przed wyjazdem czułam strach i obawę ale niestety z obozu nie mogłam zrezygnować ponieważ jest on obligatoryjny. W dzień który powinien być szczęśliwy dla kobiet dla mnie był pechowy - 8 marca 2026 doszło do wypadku, podczas zajęć z niekompetentnym instruktorem nauki jazdy na nartach, ześlizgnełam się z krańca stoku i spadłam na niezabezpieczone kamienie.
Straciłam przytomność i obudziłam się na kamieniach z łzami w oczach nie czując nic od piersi w dół. Uszkodziłam rdzeń kręgowy na poziomie TH5. Do tego doszły potrzaskane i połamane kręgi na poziomie TH2-TH8. Na obecną chwilę zmagam się z wiotkim porażeniem kończyn dolnych oraz brakiem czucia od piersi w dół. Każdy dzień jest walką z ciałem i bezsilnością, lecz przybliża mnie do spełnienia marzenia - powrócić do sprawności i normalnego życia. Dlatego zwracam się z prośbą o wsparcie na dalsze leczenie rehabilitacyjne które jest bardzo kosztowne, a finansowo przewyższa bliskich.
Trzymam kciuki Julia
julka trzymaj się
Agnes