Description


Jest ich conajmniej czwórka. Przemarznięte i głodne koczują na niezamieszkałej obecnie posesji. Co jest w tym najgorsze? Że to prawdopodobnie koty właścicielskie. Niestety właściciel się do niech nie przyznaje ale co jakiś czas pojawia się na posesji i zostawia im w misce kości i resztki makaronu z obiadu.

Jak można dopuścić do rozmnażania się kotów a potem kocie dzieci zostawić samopas?  

One nie mają nic…

Są bezbronne i same. 


Nie stać nas na hotelik lub ich kilkutygodniowy pobyt w lecznicy. Chcemy zacząć od kastracji by zapobiec tragedii innych maleństw, które mógłby się urodzić.

Licząc na cud będziemy je ogłaszać i szukać domów choć po kastracji mamy na to TYLKO 3 dni. 

Ich miejsce bytowania nie jest bezpieczne. W każdej chwili mogą zaginąć w niewyjaśnionych okolicznościach lub leżeć martwe jak poprzednicy.

Ścigamy się z czasem i walczymy z ludzka podłością i okrucieństwem. 

Tylko czy się uda?

Comments

 
2500 characters
Zrzutka - Brak zdjęć

No comments yet, be first to comment!

We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using this form.