Różne kocie historie i ich losy. Jeden cel - pomoc.
Różne kocie historie i ich losy. Jeden cel - pomoc.
Description
Koty , które stanęły na mojej drodze...
Każdy z podopiecznych to inna historia.
Wśród nich są koty, które zmagają się z przewlekłymi chorobami, a także te, które pilnie potrzebują kastracji / sterylizacji.
Ta zbiórka to wołanie o pomoc dla tych, którzy nie mogą sami o siebie zawalczyć.
Jasiu z białaczką – chorobą, która wymaga codziennej, kosztownej suplementacji, regularnych badań stanu zdrowia by utrzymać go w jak najlepszym zdrowiu i dać mu szansę na normalne życie.
Robię wszystko, by zatrzymać tę chorobę w
" uśpieniu".
Sara cierpi z powodu bólu zębów. Pilnie musi przejść sanację, ale najpierw potrzebne były badania, które pozwoliły ocenić jej stan zdrowia przed zabiegiem.
Jest też Ksenia,kotka z kopalni, która z powodu kociego kataru, który prawie ją zabił kiepsko widzi od maleńkości.
Obecnie w jej oczkach pojawiły się zmiany, zrosty i guzek. To wszystko grozi usunięciem oczek .
Musimy jeździć do weterynarza na specjalistyczne wizyty, kropić oczka specjalne robionymi kropelkami by ratować to, co jeszcze można uratować.
Jej adopcja nigdy się nie powiodła...
Ludwiczek cierpi na przewlekłą niewydolność nerek – chorobę, która wymaga stałej opieki i kosztownego leczenia.
Nikt nie chciał go adoptować, więc został z nami. Jego życie to codzienna walka, kroplówki a ja jestem przy nim, choć koszty leczenia coraz bardziej przerastają.
Jest koteczka z działek, która pilnie musi być wysterylizowana. Obecnie podaję jej provere by wyciszyć ruję. Musiałam ją zabezpieczyć bo na działce nie było możliwości regularnie podawać tabletek antykoncepcyjnych.
Są również dwa kocurki, które trzeba wykastrować. Mam je pod opieką i muszę dopilnować by jak najszybciej poddać je zabiegom.
To wszystko – te choroby, zabiegi, leki i opieka – to ciężar, który dźwigam na swoich barkach. Ale coraz częściej przekracza on moje możliwości, bo pod moją opieką są jeszcze inne koty, które potrzebują pomocy. Każda złotówka, każde wsparcie to dla nich nadzieja na lepsze życie, i szansę na zdrowie.