na ZDROWIE dla Adama
na ZDROWIE dla Adama
Description
**34 lata na Ziemi – OTO JESTEM**
Dziś mam urodziny.
Dokładnie 34 lata temu moja mama otworzyła portal, dzięki któremu moje małe ciałko wylądowało na tej planecie.
Dziękuję Ci mamo za to życie, za ten dar!
Patrząc wstecz, widzę drogę pełną przygód, podróży, spotkań z ludźmi, którzy kształtowali moją duszę, i doświadczeń, które kiedyś wydawały się całym światem. Doświadczeń łatwych, trudnych, przyjemnych i tych mniej...
To był czas poszukiwań i zbierania jakości. Dziś moje życie wygląda nieco inaczej niż do tej pory – toczy się lokalnie, w domowym zaciszu, często w poczuciu pewnego rodzaju samotności, która jest ceną za bycie tu i teraz, w pełni oddanym rodzinie. Jednak każda z tych chwil, nawet ta trudniejsza, jest potrzebna i dobra. Im więcej mam lat, tym wyraźniej widzę, że to właśnie te pozornie małe, codzienne rzeczy budują fundament, na którym chcę się opierać.
Od pół roku jestem tatą najwspanialszej istoty we wszechświecie – mojego syna Suryi – i to on jest teraz słońcem, wokół którego kręci się mój wszechświat.
Ojcostwo to spełnienie mojego największego marzenia, więc w zasadzie mógłbym nie chcieć więcej:)
Ale chcę!
Czuję, że moją misją jest nieść to światło dalej, poprzez moje życie, moją twórczość i moją obecność.
Aby to robić – by być autentycznym kanałem dla tej energii – muszę zadbać o swoją bazę. Kilka lat temu moje życie legło w gruzach i rozpoczęła się długa i potężna transformacja, która trwa nadal.
Fundamenty nowego życia już są, kolejne pietra się budują czasem zgodnie Z projektem z czasem na flow... Buduje się coś pięknego:)
Okazuje się jednak, że chyba ta budowla będzie iście monumentalna, i moje fundamenty potrzebują wsparcia. Mam trochę wyzwań ze stawami i układem nerwowym.
Chcę być zdrowy i silny, nie tylko dla siebie, ale dla moich bliskich. Ostatnio dużo oddaję rodzinie, czasem zapominając o własnym dobrostanie, ale zrozumiałem, że dbanie o moje kolana, biodra i wewnętrzną równowagę to nie jest luksus, tylko konieczność, bym mógł dalej żyć w zgodzie ze sobą.
W tym wszystkim, co właśnie buduję, potrzebuję wsparcia, by móc stanąć na nogi – dosłownie i w przenośni. Jeśli czujesz, że chcesz być częścią tej zmiany, zapraszam Cię do wsparcia mojej urodzinowej zrzutki. Prezentem, który sobie wymarzyłem jest ZDROWIE!
Potrzebuję dobrych butów ortopedycznych, suplementów i wsparcia fizjoterapeuty, bym mógł z pełną sprawnością biegać za Suryą i tańczyć przez życie.
Dziękuję sa każde wsparcie, ale pamiętajcie, że to tylko narzędzie. Najbardziej cenię kontakt z Wami, dlatego zapraszam was do kontaktu, odwiedzin... Sam pewnie nie będę się wychylał, ale wiedzcie, że tęskno mi do was, nawet jeśli się nie odzywam. A może tym bardziej wtedy.
Jeśli macie ochotę, podzielcie się w komentarzu albo na priv jakimś miłym wspomnieniem, które nas łączy – takie powroty do wspólnych chwil są dla mnie jak paliwo.
Dziękuję, że jesteście częścią mojej drogi i że razem ze mną budujecie to, co ważne.
Do zobaczenia!