Description

My dwoje, Kasia i Leszek, prosimy o wsparcie w procedurze in vitro, która jest dla nas jedynym bezpiecznym sposobem zaproszenia nowego życia. Trochę historii! Niektórzy z Was już wiedzą, ale możliwe, że nie wszystko, więc w skrócie, w kilku słowach…


Kiedy się poznaliśmy na początku pandemii, to poczuliśmy, że jest między nami miejsce na nowe życie. Dziecko przychodziło do nas w snach, w upominkach od bliskich, między zdaniami czy we wspólnym odkrywaniu świata, jako to trzecie istnienie, które nam towarzyszy a czasem prowadzi.


Przywoływane - przyszło. Pierwsze dwa lata temu w listopadzie. Bardzo szybko też odeszło. Lekarze, do których się zwróciliśmy, mówili: taka jest statystyka, jedno poronienie, to się zdarza, proszę się nie przejmować i dalej próbować. 


Kolejne przyszło w tym roku. Odeszło po kilku tygodniach na początku maja. Zaczęliśmy szukać odpowiedzi „dlaczego” i w żadnym wyniku wielu badań nie znaleźliśmy odpowiedzi.


W efekcie trafiliśmy do kliniki leczenia niepłodności i dowiedzieliśmy się, że jedyną szansą bezpiecznego zaproszenia dziecka jest dla nas procedura in vitro i jednocześnie, że właśnie minął czas, w którym byliśmy objęci dofinansowaniem. Bez dofinansowania, zgodnie z rekomendacją lekarki, potrzebujemy mieć zabezpieczone na niezbędne badania, konsultacje, zabiegi oraz nierefundowane leki (kilka tysięcy złotych za sztukę) w ramach dwóch procedur łącznie około 50 tysięcy złotych.

Wyszliśmy z kliniki i wzięliśmy głęboki oddech. 


Pierwsze myśli - czemu nie zrobiliśmy tego wcześniej?


Odpowiedzi same przychodziły - nie poznaliśmy się wcześniej, bo nie było to możliwe. 


Zwróciliśmy się w stronę in vitro, bo przeżyliśmy drugą stratę.


Po czasie głębokich oddechów pozostało w nas pytanie nie o to „czy” się poddać tej procedurze, ale o to „jak to zrobić”.


Uświadomiliśmy sobie, że potrzebujemy wsparcia. Z intymnego poczęcia w zaciszu alkowy przechodzimy w zupełnie inny sposób zaproszenia życia. Teraz w to zaproszenie będą zaangażowani lekarze różnych specjalności, a także osoby, które pomogą nam słowem, towarzyszeniem i finansowo. Więcej osób będzie tu sprawcze niż tylko my sami.


Taka nasza droga. 


Nasze śluby były społecznym wydarzeniem. 


Pożegnania naszych dzieci też, bo odchodziły w trakcie Kręgów. 


Zapraszamy Cię do współudziału w przywołaniu do naszej rodziny nowej Istoty. Każdy gest wsparcia ma wpływ na dalsze losy naszej historii.


W procedurze in vitro myśli się etapami. Najpierw dbamy o jajeczka i plemniki. Potem o zarodek. Następnie o zagnieżdżenie się zarodka. Narodziny to daleki horyzont. Jeśli do niego dotrzemy, chcielibyśmy tam razem z Tobą przywitać nowe życie.


Kasia i Leszek


Kraków, 11 listopada 2025.

Location

Comments 3

 
2500 characters
  •  
    Anonymous user •

    Ściskam Was i przytulam:)

    PLN 500
  •  
    Drukarz •

    🔥

    PLN 100
  •  
    Anonymous user •

    Moocno trzymam kciuki.

    PLN 30
We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using this form.