id: 8tyjhm

Milka walczy z FIP – razem możemy ją uratować

Milka walczy z FIP – razem możemy ją uratować

 
Ewa Zięba

Updates1

  • Bardzo dziękujemy Wam wszystkim za wsparcie ❤️


    Milka zakończyła leczenie. Zgodnie z zaleceniami zrobiliśmy badania w osiemdziesiątym dniu podawania zastrzyków i kolejne miesiąc po zakończeniu leczenia. Milka jest zdrowa, a wyniki badań są dobre. Niestety pech nie opuszcza tej małej koteczki. W piątek 17 października Milka miała zabieg stabilizacji stawu kolanowego bo zerwała więzadło krzyżowe. Podobno mogła to zrobić tylko wskakując lub zeskakując skądś, nie wiemy jednak jak to się stało bo wydarzyło się w czasie naszej nieobecności w domu.

    Tak więc my walczymy dalej, a Wam wszystkim bardzo serdecznie dziękujemy i życzymy dużo zdrowia.


    Pozdrawiamy 😊



    yr16xbPI8AFAVO02.png

    GNePS5hFLXZsibWw.pngEQzl3lp9XnjbP5Wg.jpgzP1frhN0KyPAw2Jw.jpg

    0Comments
     
    2500 characters

    No comments yet, be first to comment!

Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.

Add updates and keep supporters informed about the progress of the campaign.
This will increase the credibility of your fundraiser and donor engagement.

Description

Milka to kotka, która pięć lat temu trafiła do naszego domu wraz ze swoją siostrą Sonią. Uratowaliśmy je przed tragicznym losem – miały zostać utopione. Od tamtej pory stały się częścią naszej rodziny, w której żyją również dwa psy i dwa inne koty. Wszystkie są szczęśliwe, otoczone opieką i miłością.


Niestety, w maju tego roku Milka nagle zachorowała. Straciła apetyt, nie chciała się bawić, całe dnie przesypiała. Po serii badań i operacji zwiadowczej padła diagnoza, która jeszcze niedawno brzmiałaby jak wyrok – FIP, czyli zakaźne zapalenie otrzewnej. Na szczęście dziś istnieje leczenie, które daje realną szansę na powrót do zdrowia.


Rozpoczęliśmy terapię, która trwa 84 dni i polega na codziennym podawaniu bardzo bolesnych zastrzyków. Milka dzielnie walczy – mimo ogromnego stresu i bólu. Jej stan się poprawia, przybrała na wadze i odzyskuje siły. Niestety, koszt leczenia jest ogromny. Jedna fiolka leku kosztuje 350 zł, a wystarcza jedynie na 5 dni. Przed nami jeszcze 18 bolesnych zastrzyków oraz kontrolne badania krwi, które również wymagają środków finansowych.


Zastanawiacie się pewnie, dlaczego dopiero teraz prosimy o pomoc w leczeniu Milki? Pod koniec czerwca zachorowała Tosia, nasza najstarsza kotka. Po serii kontrolnych badań krwi, badań neurologicznych i w końcu rezonansu okazało się, że Tosia ma oponiaka. Konieczna była operacja, której koszt wyniósł ponad 9 000 zł. Tosia przeżyła zabieg, ale niestety odeszła w całodobowej klinice, w której przebywała po operacji. W miejscu, które reklamuje się pełnym profesjonalizmem i kompleksową opieką, spotkaliśmy się z totalną ignorancją wobec pacjenta, brakiem właściwej opieki i szeregiem zaniedbań, które przyczyniły się do jej śmierci. Sprawa jest w toku, a nieuregulowane rachunki pozostały. Nic jednak nie ukoi naszego bólu po odejściu Tosi. Dlatego teraz z całych sił walczymy o Milkę.


Zwracamy się do Was z ogromną prośbą o wsparcie. Każda złotówka i każde udostępnienie przybliżają nas do tego, by Milka mogła żyć zdrowo i szczęśliwie – tak, jak na to zasługuje.


 Dziękujemy z całego serca za każde wsparcie ❤️

Comments

 
2500 characters
Zrzutka - Brak zdjęć

No comments yet, be first to comment!

We prioritize safety. If you have any concerns, please report this fundraiser using